Białystok. Remont na Kilińskiego 15

Monika Kosz-Koszewska
16.07.2010 , aktualizacja: 16.07.2010 20:47
A A A Drukuj
Właściciel XIX-wiecznej kamienicy zabiera się do remontu i przebudowy. Front pozostanie zabytkowy, ale na tyłach powstanie bryła, która zapoczątkuje nową zabudowę całej pierzei od strony ul. Legionowej
SERWISY
Do kamienicy, która już od kilkunastu lat nie jest zamieszkiwana, ostatnio jedynie w jej piwnicach mieścił się pub Mandala, właśnie wkroczyła ekipa robotników. Ten budynek to unikat, doskonały przykład przedwojennej mieszczańskiej zabudowy Białegostoku, jeden z niewielu zachowanych w centrum. Z karty konserwatorskiej wynika, że przed 1897 r. należał do Abrama Jossema, znanego białostockiego stomatologa. Od kilkudziesięciu lat kamienica jest w opłakanym stanie, jeszcze kiedy była zamieszkana, rozsypywały się drewniane stopnie na klatce schodowej, pojawiły się pęknięcia na ścianach i dachu.

Na razie wynoszone są niepotrzebne rzeczy, wyjęto już kilka okien, na odsłoniętej ścianie szczytowej pojawiła się spora dziura w murze. Pozwolenie na budowę właściciel - Emir Mucharski, a właściwie powołana do tego celu spółka Kamienica Mucharski - Puziuk otrzymała miesiąc temu. Już w ubiegłym roku projekt remontu i rozbudowy o nowoczesną część był uzgodniony z podlaskim konserwatorem zabytków. Inwestor zakładał, że mogłyby tam powstać biura, gastronomia, a nawet hotel.

- Pozwolenie na budowę uwzględnia zmianę przeznaczenia na budynek usługowy. Nowa część od strony uli. Legionowej będzie miała trzy kondygnacje, przewidziano też taras widokowy i dobudowę lukarn. Powstanie też ściana osłonowa wypełniona nową kubaturą - mówi Donat Kuczyński, szef departamentu architektury w magistracie.

To początek realizacji koncepcji przeszklonej kolumnady osłaniającej tyły wszystkich budynków przy Kilińskiego, która powstała już w 2006 r. W założeniu konstrukcja miałaby być nieinwazyjna w stosunku do Pałacu Branickich, a wręcz nawiązywać do barokowych rozwiązań architektonicznych. Jej autorką jest Justyna Zalewska-Grycuk, obecnie projektująca pod szyldem pracowni Architekton. Ponad cztery lata temu pracę, którą zlecili jej kamienicznicy - właściciele budynków pod nr. 9 i właśnie nr. 15, zaakceptowano w magistracie.

- Koncepcja, dzięki której będzie można uzyskać spójne domknięcie tej pierzei, była poddawana ocenie miejskiej komisji architektoniczno-urbanistycznej i stopniowo będzie realizowana przez poszczególnych właścicieli nieruchomości - tłumaczy Kuczyński.

Problem w tym, że nie stanie się to równocześnie, bo właścicieli jest kilku - Muzeum Wojska przy Kilińskiego 7 należy do gminy, potem mamy dwie prywatne kamienice, następnie czytelnię w rękach Książnicy Podlaskiej, czyli marszałka, miejski Dom Kultury Śródmieście pod nr. 13 i prywatną kamienicę pod nr. 15. Na razie o warunki zabudowy dla szklanej kurtyny na całej długości zaplecza do departamentu architektury wystąpił sam magistrat. O warunki zabudowy stara się także Mirosław Kiszko, współwłaściciel spółki Piramida, do której należy kamienica pod nr. 9.

- Odnośnie części pana Kiszko w tej chwili dokumentacja trafiła do konserwatora zabytków i po konsultacjach na pewno pojawią się minimalne zmiany. Jednak tu także założono realizację koncepcji amfilady i każdy z właścicieli będzie do tego zobligowany - mówi Kuczyński.

Mirosław Kiszko liczy, że w tym roku uda się uzyskać odpowiednią dokumentację i w końcu rozpocząć od lat planowaną inwestycję.

- To już będą chyba nasze czwarte warunki zabudowy. Na swojej działce planujemy rozbudowę o część usługowo-handlową. Jeżeli dostaniemy pozwolenie, to być może jeszcze w tym roku rozpoczniemy prace budowlane - mówi Kiszko.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów