Miasto ruin na zdjęciach lotniczych. Białystok

Jakub Medek
02.12.2010 , aktualizacja: 03.12.2010 09:19
A A A Drukuj
Wycieczkę w przeszłość Białegostoku proponują w piątkowy wieczór wspólnie Muzeum Podlaskie i Muzeum Wojska. W ratuszu historycy opowiedzą o zdjęciach lotniczych, pokazujących zniszczenia miasta w 1944 r.
Fotografia Białegostoku
Fotografia Białegostoku
GALERIA ZDJĘĆ
SERWISY
Chodzi o fotografie sporządzone przez zwiad hitlerowskiego lotnictwa, które kilka lat temu w Archiwum Narodowym Stanów Zjednoczonych w Collage Park odnalazł fotografik i pasjonat Zygmunt Walkowski. Tak przy okazji, bo celem jego poszukiwań były zdjęcia dokumentujące Powstanie Warszawskie.

Zdjęcia do Białegostoku przywiózł kilka tygodni temu dokumentujący historię naszego miasta fotografik Piotr Sawicki. To trzy fotografie - jedna przedstawia centrum Białegostoku od ul. Poleskiej do Bema, druga cale miasto, trzecia przeprawy przez Narew w okolicach Żółtek.

Białystok drugiej połowy 1944 r. wiele się od stolicy po powstaniu nie różnił.

- Centrum było zniszczone mniej więcej w 60 proc. Np. na ulicy Lipowej niewypalone były tylko dwa budynki, pod numerem 23 i 35. W tym pierwszym, w którym później mieściła się siedziba Wojskowej Komendy Uzupełnień, działała wtedy niemiecka administracja. Dlaczego ocalał ten drugi, nie wiemy - mówi Andrzej Lechowski, dyrektor Muzeum Podlaskiego.

Jak wyjaśnia szef Muzeum Wojska Robert Sadowski, zniszczenia Białegostoku były wynikiem kilku różnych zdarzeń.

- Część z nich to efekt pierwszej okupacji sowieckiej, do roku 1941. Wówczas np. rozebrano budynek ratusza. Okolice południowej pierzei rynku zrównali z ziemią Niemcy jeszcze w czerwcu 1941 r. Potem, już w 1944 r. miasto trzykrotnie bombardowali Sowieci. Generalnie celem nalotów był węzeł kolejowy, ale centrum też mocno przy tej okazji oberwało - wyjaśnia Sadowski.

- Potem, zupełnie jak w Warszawie po powstaniu, po mieście chodziły specjalne komanda niemieckie, podpalając miotaczami ognia dom po domu - uzupełnia Lechowski.

Właśnie o takich sprawach panowie chcą opowiadać, podczas spotkania, które zacznie się w siedzibie Muzeum Podlaskiego - w ratuszu, o godz. 18.

Gościem specjalnym ma być Zygmunt Walkowski. Niewykluczone, że przywiezie kolejne fotografie Luftwaffe, przedstawiające Białystok.

- Pokażemy też dwie lotnicze panoramy miasta, zrobione przez polskie lotnictwo, z 1920 i 1935 r. - zapowiada dyrektor Lechowski.

Opowieść, snuta przez historyków do wyświetlanych na ścianie fotografii ma koncentrować się na historii Białegostoku. Ale jak obaj panowie zgodnie podkreślają, informacje zawarte w przywiezionych przez Piotra Sawickiego zdjęciach, mogą stanowić podstawę do wielu opowieści, również tych dotyczących współczesności. Z powodu wojennych zniszczeń powstało wiele nowych ulic, inne, chociaż odwołują się do swoich przedwojennych poprzedniczek, przebiegają zupełnie inaczej.

Muzeum Wojska wraz z Sawickim przymierza się do zrobienia zdjęcia z podobnej wysokości i podobnego obszaru jak obrazy Luftwaffe.

- Zestawienie historii i współczesności byłoby bardzo ciekawe. Niestety, chociaż byliśmy już umówieni ze strażą graniczną, na przeszkodzie stanęła pogoda. Ale na wiosnę wrócimy do pomysłu - zapowiada dyrektor Sadowski.

Podziel się

  • 6 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów