Lotnisko: marszałek wnioskuje o Saniki

jame
18.09.2009 , aktualizacja: 18.09.2009 14:00
A A A Drukuj
Do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Białymstoku wpłynął wniosek o wydanie decyzji środowiskowej dla regionalnego lotniska. Jako wariant inwestorski wskazano okolice wsi Saniki w gminie Tykocin
Rolnicy protestowali przeciwko lokalizacji lotniska w pobliżu miejscowości Saniki. Urząd Marszałkowski, Białystok, lipiec 2009r.
Fot. Michal Jasiulewicz / AG
Rolnicy protestowali przeciwko lokalizacji lotniska w pobliżu miejscowości Saniki. Urząd Marszałkowski, Białystok, lipiec 2009r.
Do wniosku urząd marszałkowski dołączył sporządzony przez firmy Ekoton i Arup raport oddziaływania na środowisko dla trzech różnych lokalizacji lotniska. Eksperci porównywali w nim propozycje z trzech gmin: Tykocina, Zawad i Michałowa. Właśnie tykocińska okazała się najmniej szkodliwa dla przyrody. Wskazując na nią, zarząd województwa zwracał też uwagę na bliskie położenie Białegostoku i łączącej to miasto z Warszawą drogi krajowej numer osiem. Port miałby powstać w odległości trzech kilometrów od tego międzynarodowego szlaku komunikacyjnego, który właśnie przebudowywany jest na drogę ekspresową.

- Najpierw sprawdzimy czy w złożonym do nas wniosku niczego nie brakuje. Jeśli tak - wezwiemy inwestora do jego uzupełnienia. Potem uruchomimy procedurę wydawania decyzji. W jej toku wniosek oceni między innymi Sanepid, swoją opinię będą mogli też wyrazić zainteresowani - np. mieszkańcy okolic, w których miałoby powstać lotnisko - informuje rzecznik białostockiej dyrekcji ochrony środowiska Małgorzata Wnuk. Zwykle wydanie decyzji środowiskowej trwa około trzech miesięcy.

Rolnicy z okolic Sanik w większości nie są zadowoleni z perspektywy budowy portu lotniczego na ich ziemi. Wymagałaby ona na pewno likwidacji czterech gospodarstw - tyle bowiem trzeba by było zburzyć. Kolejnych kilkunastu gospodarzy mogłoby stracić część swoich gruntów.

- Przez cały czas toczą się rozmowy z rolnikami, mającymi nieruchomości na terenie planowanego lotniska. Rozmowy staną się bardziej definitywne, gdy Urząd Marszałkowski uzyska pełną wiedzę na temat zobowiązań poszczególnych mieszkańców, np. jakie kredyty czy dopłaty z funduszy UE ciążą na nich - mówi rzecznik marszałka Jan Kwasowski.

O takie informacje urząd zwrócił się niedawno do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Dzięki nim powinno być jasne, czy rolnik, który zaciągnął unijny kredyt np. na pięć lat, nie będzie go musiał zwracać, jeśli dogada się z Urzędem Marszałkowskim w sprawie zbycia nieruchomości pod lotnisko, czy raczej powinien poddać się procedurze wywłaszczeniowej.

Lotnisko ma kosztować około 500 mln zł. Na razie w Regionalnym Programie Operacyjnym Województwa Podlaskiego jest zarezerwowanych na ten cel około 53,3 mln euro. Jest także zgoda Komisji Europejskiej na przesunięcia w RPO, by wygospodarować dodatkowe środki na lotnisko, ale kosztem innych projektów.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 67 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

  • Lotnisko: marszałek wnioskuje o Saniki tojamyszka 18.09.09, 14:55

    Mam tylko nadzieję , że Marszałek sie nie ugnie i nie odpuści . PoKrywlanach to istotnie najlepsza i najmądrzejsza lokalizacja . A trzaba wziąćpod uwage , ze w Okolicach Modlina buduje»

  • Dla mnie nie ma roznicy gdzie wybuduja black_halo 18.09.09, 15:23

    Byle tylko zaczeli budowac. Ale nie wiem skad bierze sie przeczucie, ze bedzie jak zawsze. Zieloni, czerwoni, czarni a moze nawet marsjanie nam przeszkodza, marszalek i prezydent rozloza »

  • Re: Lotnisko: marszałek wnioskuje o Saniki komarz 18.09.09, 17:58

    Pół miliarda na budowę a później co roku kilka, lub kilkanaście milionów naeksploatację. I to wszystko dla 2-3 połączeń dziennie. Podlasie to musi byćbardzo bogaty region.»