Lotniczy bubel. Decyzja środowiskowa uchylona

Jakub Medek
05.01.2011 , aktualizacja: 06.01.2011 14:04
A A A Drukuj
Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska nie zostawiła suchej nitki na decyzji środowiskowej dla podlaskiego lotniska regionalnego. Urząd ten w środę uchylił w całości i skierował do ponownego rozpatrzenia dokument, bez którego nie ma mowy o rozpoczęciu budowy.
Widok z samolotu
Fot.Agnieszka Sadowska / AG
Widok z samolotu
ZOBACZ TAKŻE
- Bardzo ważne jest dla nas bezpieczeństwo ludzi. Istotne wydaje się także finansowanie inwestycji z unijnych funduszy. Gdybyśmy utrzymali decyzję organu pierwszej instancji w mocy, zagrożone byłoby i jedno i drugie - tak Michał Kiełsznia, Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska skomentował uchylenie przez jego instytucję wydanej wiosną przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Białymstoku decyzji.

GDOŚ zajął się sprawą po skardze na rozstrzygnięcie jego regionalnego odpowiednika, złożonej przez kilka organizacji ekologicznych. Ich zdaniem ani decyzja, ani raport oddziaływania na środowisko, na podstawie której go wydano, nie spełniają wymogów, jakie spełniać według prawa muszą takie dokumenty. Według ekologów to szczególnie ważne w wypadku inwestycji, którą władze województwa chcą zlokalizować w gminie Tykocin, między Narwiańskim i Biebrzańskim Parkiem Narodowym, w pobliżu licznych obszarów Natura 2000.

GDOŚ uznał zastrzeżenia organizacji pozarządowych. W opublikowanym w środę obszernym komunikacie wymienia siedem zasadniczych przyczyn, dla których skierował decyzję środowiskową do ponownego rozpatrzenia. To m.in. : *brak oceny oddziaływania na pobliskie obszary Natura 2000; *brak analizy prawdopodobieństwa kolizji z ptakami; *brak rzetelnej oceny oddziaływania na ssaki, głównie zamieszkujące na terenie NPN nietoperze. Ponadto GDOŚ stwierdził, że istotne braki w materiale dowodowym dotyczącym ptaków, ssaków i stanowisk roślin nie pozwalają na stwierdzenie czy raport przygotowano rzetelnie.

- Decyzja rażąco narusza m.in. przepis art. 33 ust. 3 ustawy o ochronie przyrody, implementujący do polskiego prawodawstwa art. 6 ust. 3 Dyrektywy Siedliskowej. Wydanie rozstrzygnięcia utrzymującego w mocy zaskarżoną decyzję RDOŚ w Białymstoku skutkowałoby również rażącym naruszeniem art. 6 ust. 3 Dyrektywy Siedliskowej, co stanowi podstawę do wniesienia przez Komisję Europejską skargi do Trybunału Sprawiedliwości przeciwko Państwu Polskiemu w związku nieprzestrzeganiem prawa wspólnotowego - podsumowała swoją analizę dyrekcja.

Teoretycznie po usunięciu wymienionych błędów RDOŚ mógłby wydać decyzję dla lotniska w Sanikach podobnie. Niektóre sformułowania z komunikatu GDOŚ wydają się jednak sugerować, że w ocenie tej instytucji budowa portu w tym miejscu nie jest możliwa.

- W przypadku realizacji przedsięwzięcia we wskazanej lokalizacji istnieje ogromne prawdopodobieństwo zaistnienia kolizji z ptakami. Wielotysięczne stada migrujących ptaków, które każdego roku zlatują się w dolinach Biebrzy i Narwi, grożą katastrofą lotniczą. Celem jej uniknięcia należałoby zamykać lotnisko na czas przelotów ptaków, co z uwagi na rozciągnięty w czasie okres migracji, de facto dyskwalifikowałoby możliwość jego użytkowania - napisano w komunikacie.

W środę marszałek województwa Jarosław Dworzański nie chciał komentować rozstrzygnięcia GDOŚ, tłumacząc, że na razie zna je wyłącznie z doniesień medialnych.

- Saniki wybraliśmy z kilku lokalizacji na podstawie raportu. Wybraliśmy je, bo chociaż najdroższe ze względu na dużą ilość prac ziemnych i konieczność wysiedleń, najlepiej wypadały właśnie ze względu na wpływ na środowisko naturalne. Jeżeli ta lokalizacja padnie, to może się okazać, że w Podlaskiem nie ma gdzie wybudować lotniska - stwierdził marszałek. Dodał też, że jeżeli uwagi GDOŚ dotyczą braku analiz czy błędów w dokumentacji, to błędy te zostaną oczywiście usunięte.

Nie potrafił powiedzieć, czy autorzy raportu - konsorcjum firm Arup i Ekoton zrobią to na własny koszt, czy poprawki będzie musiało finansować ze swojej kasy województwo. Jak do tej pory na raport i decyzję wydano ponad milion złotych.

Marszałek podkreślał też, że uchylenie decyzji środowiskowej nie zagraża na razie powstaniu lotniska. Warta ponad pół miliarda złotych inwestycja ma powstać w większości z unijnych funduszy na lata 2007 - 2013. Musi więc zostać zakończona i rozliczona najpóźniej do roku 2015.

- Na projekt i budowę potrzebujemy trzech lat. Więc czas jeszcze jest - podsumował Jarosław Dworzański.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 33 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów