Lotnisko na Krywlanach zmniejszone
18.02.2011
, aktualizacja: 18.02.2011 19:15
Ile lotniska zostanie w białostockim lotnisku sportowym? Około połowy. Władze miasta pochwaliły się w piątek, że mają zgodę Urzędu Lotnictwa Cywilnego na zmniejszenie powierzchni Krywlan
ZOBACZ TAKŻE
- Albo raport dla lotniska, albo sąd (28-03-11, 20:43)
SERWISY
- Prace, by pozyskać te tereny, trwały cztery lata. Zaczęły się wiosną 2007 roku - wspomina prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski.
By zmniejszyć teren zapisany w dokumentacjach rejestrowych Krywlan, trzeba było przekonać białostocki aeroklub oraz Urząd Lotnictwa Cywilnego. W przypadku tego pierwszego argumenty magistratu wzmacniała konieczność podpisania nowej umowy dzierżawy lotniska. I niedawno aeroklub otrzymał na 30 lat w użytkowanie właśnie tę część terenu, na której dalej może funkcjonować lotnisko. Odpowiedź z ULC przyszła w ostatnich dniach. Jest po myśli miasta.
Do tej pory teren lotniska ciągnął się między ulicami Ciołkowskiego, Mickiewicza, ogródkami działkowymi i lasem solnickim. Teraz ma być "uszczknięty" od północy i od południa.
Zmiana zapisów w dokumentacji lotniska ma - jak twierdzi wiceprezydent Adam Poliński - otworzyć przed miastem nowe możliwości.
- Wzdłuż Ciołkowskiego, między stadionem a planowaną halą widowiskowo-sportową, widzimy usługi sportowo-rekreacyjne. Może to być np. hotel, może tereny targowo-wystawowe, może też parkingi. To pomysły, żadnych konkretnych terminów na razie nie zakładamy - zastrzega Poliński.
Pewna jest teraz tylko hala. Do tej pory miasto nie mogło starać się o decyzję lokalizacyjną z uwagi na to, że miałaby powstać na terenie lotniska. Teraz obszar, gdzie planowana jest hala, został "odlotniskowiony", magistrat ma otwartą drogę do uzyskania decyzji.
- Lata 2011 i 2012 dajemy sobie na zamknięcie spraw związanych z projektem. Realizację hali przewidujemy na lata 2013 i 2014. Wstępny koszt hali to 60 mln zł, choć może być wyższy, do ok. 80 mln zł - dodaje wiceprezydent.
Poliński pytany o ewentualne wsparcie unijne, odpowiada, że miasto będzie szukać swojej szansy w programach. Choć o konkretach trudno teraz mówić.
Wstępne przymiarki do nowo pozyskanych terenów są takie. Północno-wschodnia część Krywlan - a więc przylegająca dziś do ogródków działkowych - ma być miejscem pod firmy, które nie zmieszczą się w specjalnej strefie ekonomicznej oraz parku naukowo-technologicznym. Na południe od "nowych" Krywlan zaś urzędnicy widzą miejsce na odnowiony kopiec papieski oraz usługi. Z tym, że nie będą mogły tu powstawać wysokie zabudowania. Poliński mówi, że szybciej można myśleć np. o miasteczku ruchu drogowego.
- W sumie miasto pozyskało 116 hektarów. 76 hektarów w północnej części Krywlan i 40 w południowej. Lotniskiem pozostanie 100 hektarów - wylicza Adam Poliński.
Pas startowy, z którego nadal korzystać mają lotnicy-sportowcy, pozostanie trawiasty. Ma być ulokowany na linii wschód-zachód. Miasto zadeklarowało, że odwodni ten teren, a radni przeznaczyli już na ten cel trzy miliony złotych.
Dokładne przeznaczenie terenów na Krywlanach ma opisać plan zagospodarowania przestrzennego. Radni podjęli już niezbędne uchwały intencyjne. Urbaniści z rozpoczęciem prac czekali do decyzji ULC. Teraz zabiorą się za rysowanie.
By zmniejszyć teren zapisany w dokumentacjach rejestrowych Krywlan, trzeba było przekonać białostocki aeroklub oraz Urząd Lotnictwa Cywilnego. W przypadku tego pierwszego argumenty magistratu wzmacniała konieczność podpisania nowej umowy dzierżawy lotniska. I niedawno aeroklub otrzymał na 30 lat w użytkowanie właśnie tę część terenu, na której dalej może funkcjonować lotnisko. Odpowiedź z ULC przyszła w ostatnich dniach. Jest po myśli miasta.
Do tej pory teren lotniska ciągnął się między ulicami Ciołkowskiego, Mickiewicza, ogródkami działkowymi i lasem solnickim. Teraz ma być "uszczknięty" od północy i od południa.
Zmiana zapisów w dokumentacji lotniska ma - jak twierdzi wiceprezydent Adam Poliński - otworzyć przed miastem nowe możliwości.
- Wzdłuż Ciołkowskiego, między stadionem a planowaną halą widowiskowo-sportową, widzimy usługi sportowo-rekreacyjne. Może to być np. hotel, może tereny targowo-wystawowe, może też parkingi. To pomysły, żadnych konkretnych terminów na razie nie zakładamy - zastrzega Poliński.
Pewna jest teraz tylko hala. Do tej pory miasto nie mogło starać się o decyzję lokalizacyjną z uwagi na to, że miałaby powstać na terenie lotniska. Teraz obszar, gdzie planowana jest hala, został "odlotniskowiony", magistrat ma otwartą drogę do uzyskania decyzji.
- Lata 2011 i 2012 dajemy sobie na zamknięcie spraw związanych z projektem. Realizację hali przewidujemy na lata 2013 i 2014. Wstępny koszt hali to 60 mln zł, choć może być wyższy, do ok. 80 mln zł - dodaje wiceprezydent.
Poliński pytany o ewentualne wsparcie unijne, odpowiada, że miasto będzie szukać swojej szansy w programach. Choć o konkretach trudno teraz mówić.
Wstępne przymiarki do nowo pozyskanych terenów są takie. Północno-wschodnia część Krywlan - a więc przylegająca dziś do ogródków działkowych - ma być miejscem pod firmy, które nie zmieszczą się w specjalnej strefie ekonomicznej oraz parku naukowo-technologicznym. Na południe od "nowych" Krywlan zaś urzędnicy widzą miejsce na odnowiony kopiec papieski oraz usługi. Z tym, że nie będą mogły tu powstawać wysokie zabudowania. Poliński mówi, że szybciej można myśleć np. o miasteczku ruchu drogowego.
- W sumie miasto pozyskało 116 hektarów. 76 hektarów w północnej części Krywlan i 40 w południowej. Lotniskiem pozostanie 100 hektarów - wylicza Adam Poliński.
Pas startowy, z którego nadal korzystać mają lotnicy-sportowcy, pozostanie trawiasty. Ma być ulokowany na linii wschód-zachód. Miasto zadeklarowało, że odwodni ten teren, a radni przeznaczyli już na ten cel trzy miliony złotych.
Dokładne przeznaczenie terenów na Krywlanach ma opisać plan zagospodarowania przestrzennego. Radni podjęli już niezbędne uchwały intencyjne. Urbaniści z rozpoczęciem prac czekali do decyzji ULC. Teraz zabiorą się za rysowanie.
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy




