Będzie Lotnisko? Albo drogi

Andrzej Kłopotowski
17.05.2011 , aktualizacja: 19.05.2011 13:31
A A A Drukuj
Kowalowce to kolejna możliwa lokalizacja lotniska regionalnego. Dla nich, jak Sanik i Topolan, będzie teraz tworzona dokumentacja niezbędna do decyzji środowiskowej
Marszałek województwa Jarosław Dworzański ogłosił nową propozycję lokalizacji lotniska
Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta
Marszałek województwa Jarosław Dworzański ogłosił nową propozycję lokalizacji lotniska
Będzie to już drugie podejście marszałka do uzyskania dokumentu niezbędnego dla ubiegania się o pozwolenie na budowę. Pierwsze zakończyło się fiaskiem po tym, gdy okazało się, iż wykonujące raport oddziaływania na środowisko konsorcjum firm Arup i Ekoton popełniło w nim kardynalne błędy. Marszałek Jarosław Dworzański przypomniał je pokrótce podczas wtorkowego spotkania z dziennikarzami. Mówił, że jednym z błędów było niezbadanie wpływu inwestycji na obszary Natura 2000. Innym brak wiedzy, że lokalizacja w Chlebiotkach Nowych nie jest możliwa z uwagi, że znajdują się nad nią trasy przelotu samolotów wojskowych stacjonujących w Nowym Dworze Mazowieckim, a właśnie Chlebiotki były jedną z trzech - spośród siedmiu pierwotnie wskazywanych - lokalizacji branych pod uwagę w dalszej analizie oddziaływania na środowisko.

- To firma międzynarodowa, mieliśmy prawo sądzić, że wykonuje dokumentację prawidłowo. Niestety, Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska nie była w stanie wydać decyzji w oparciu o przygotowany raport - skwitował.

- W przypadku Sanik zostały opracowane analizy startu i lądowania, by nie naruszały obszarów parków narodowych [Biebrzańskiego i Narwiańskiego - red.]. Gorzej jednak z przelotami nad Naturą 2000 - dodawał Roman Łoziński, zastępca dyrektora Biura Inwestycji.

Kowalowce były wówczas czwarte w kolejce. Dlatego też teraz właśnie ta lokalizacja ma być poddawana dalszym analizom. Choć zaważył na tym jeszcze jeden szczegół. Po nałożeniu na mapę stref buforowych wokół obszarów Natura 2000 oraz stref wymaganych choćby przez prawo lotnicze okazało się, że na południe od Białegostoku powstaje trójkąt, w którym dałoby się ulokować lotnisko.

- Wprawdzie podczas podchodzenia do lądowania samoloty znajdowałyby się nad obszarem Natura 2000 Dolnej Narwi, ale na wysokości 1200 metrów nad poziomem terenu, a prawo mówi o granicy 1000 metrów - wyjaśniał Wiesław Kamieński, dyrektor departamentu rozwoju regionalnego w urzędzie marszałkowskim.

To właśnie pozwala myśleć ponownie o lokalizacji na terenie gminy Juchnowiec, określonej już przez media mianem "Kowalowce" - choć te znajdują się bardziej na wschód niż ta brana pod uwagę przez urząd.

- Jeżeli wyjedziemy z Białegostoku ulica Mickiewicza, to miniemy Stanisławowo i pojedziemy dalej na południe. Brana przez nas pod uwagę lokalizacja położona jest 10 kilometrów od miasta - próbował ją zobrazować marszałek.

Na razie jeszcze nie wiadomo tylko, kto zajmie się nową analizą i raportem oddziaływania na środowisko najlepszej spośród trzech - Kowalowce, Saniki i Topolany - lokalizacji.

- Do końca tygodnia chcemy mieć odpowiedź od konsorcjum Arup i Ekoton, czy będą współpracowały na naszych zasadach i przygotują nowy raport oddziaływania na środowisko - mówi Dworzański. - Jeśli nie, to będziemy żądali zwrotu kwoty 1,8 mln zł za analizę i raport oraz dodatkowych kosztów poniesionych na przygotowanie procedur startu i lądowania, programu funkcjonalnego Sanik oraz studium wykonalności. Będziemy też ogłaszali nowy przetarg na wyłonienie wykonawcy analizy i raportu.

Przedstawiciele konsorcjum nie chcą się komentować słów marszałka. - W najbliższym czasie wypowiemy się na ten temat - mówi krótko Grzegorz Chocian z Ekotonu.

Dyrektor Łoziński mówi, że nowy raport powinien być kwestią czternastu miesięcy. Dwanaście to czas na analizę obszarów pod względem m.in. roślin i zwierząt, dwa kolejne to czas na wyciągnięcie wniosków - dodają przedstawiciele marszałka.

Ich zdaniem we wrześniu-październiku 2012 roku dokument powinien być gotowy. Nie wiadomo jednak, czy regionalny port lotniczy powstanie do roku 2015, kiedy to trzeba rozliczyć środki unijne z Regionalnego Programu Operacyjnego. Dlatego też marszałek szuka rozwiązania awaryjnego, chociaż zastrzega, że priorytetem jest lotnisko.

- Część środków na pewno będziemy przeznaczać na budowę lotniska, ewentualnie resztę chcielibyśmy przesunąć na budowę dróg wojewódzkich - wyjaśnia Dworzański.

W rachubę wchodzą cztery nowe projekty: droga Suwałki-Bakałarzewo, Janów-Korycin, Nowogród-granica województwa (chodzi o trasę na Pomorze) oraz Kleosin-rozwidlenie tras na Łapy i Wysokie Mazowieckie wraz z obwodnicą Księżyna. A chodzi w sumie o ponad 350 mln zł zagwarantowanych w RPO (całe lotnisko miałoby kosztować około 493 mln zł).

Podziel się

  • 7 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Będzie Lotnisko? Albo drogi marceledi 18.05.11, 01:22

    No to znowu pomyślał marszałek Białegostoku, bo raczej województwa marszałkiem to on nie jest z takimi decyzjami. Saniki to propozycja, która nie antagonizuje mieszkańców całego województwa.»

  • Re: Będzie Lotnisko? Albo drogi parapet-on-line 18.05.11, 08:01

    Trafna uwaga . Napewno mieszkańcy Ostrołęki i Łomży wybiorą Okęcie . Te wszystkie lokalizacje robią wrażenie jakby ludzie je robiący nie widzieli w świecie lotniska i zasad lokalizacji , w »

  • Będzie Lotnisko? Albo drogi alb o nic nie bedzie tojamyszka 18.05.11, 15:22

    Gdyby Wojewoda był wybierany w wyborach starałby sie o głosy , ale niesatety jest on urzednikiem rzadu . I w tym jest najwiekszy problem , bo PiS jak dochgodzi do wladzy to o Podlasie »