Żegnamy Przyjaciela - akademicy
13.04.2010
, aktualizacja: 14.04.2010 09:39
Niech mi będzie wolno w imieniu społeczności akademickiej wyrazić głęboki żal z powodu tragicznej śmierci Pana Prezydenta Rzeczypospolitej na Uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego - naszego doctora honoris causa, godnego męża stanu, niezłomnego patrioty narodu polskiego, Honorowego Białostoczanina - a przede wszystkim naszego przyjaciela.
ZOBACZ TAKŻE
- Ryszard Kaczorowski - nota biograficzna (13-04-10, 12:52)
SERWISY
Prezydent Ryszard Kaczorowski - urodzony w Białymstoku (rocznik 1919), swoją postawą wpisał się na zawsze w dzieje białostockiej Alma Mater. Pozostanie dla nas wielkim współczesnym autorytetem, budzącym głęboki podziw i uznanie za konsekwentną walkę polskiej powrześniowej emigracji o wolność Ojczyzny, za aktywny udział w odzyskaniu suwerenności naszego Kraju. Z najwyższym szacunkiem zachowujemy w pamięci wdzięczność Jego Ekscelencji za udział w wielkich dziejowych wydarzeniach i różnego rodzaju uroczystościach zarówno w Kraju, jak i poza jego granicami, co stanowiło trwały łącznik między dawnymi a nowymi laty, między tradycją Drugiej Rzeczypospolitej a Rzeczpospolitą początku XXI w. Ryszard Kaczorowski całym swoim życiem dawał świadectwo tym wartościom i ideałom, w imię których walczyło i przetrwało Jego pokolenie.
Godność, szlachetność, pryncypialność, ale i ciepło, humor, dynamiczna sylwetka, serdeczna troska, a nade wszystko ukochanie rodzinnego miasta, piękna o nim pamięć i piękne o nim gawędy - taki obraz Pana Prezydenta pozostanie w naszych myślach.
Pamiętamy wielkie zaangażowanie Pana Prezydenta dla utworzenia Uniwersytetu w Białymstoku, którego rangę oraz kulturotwórczą i patriotyczną rolę wielokrotnie podkreślał. W naszej pamięci przywołujemy niezwykle serdeczne kontakty z Białymstokiem. Powszechnie znana jest aktywność Ryszarda Kaczorowskiego w życiu miasta i Ojczyzny, co stanowiło zawsze wsparcie sił patriotycznych i służyło przykładem troski o Rzeczpospolitą.
To w swoim rodzinnym mieście - Białymstoku - wśród nas mieszkańców, ludzi kultury i nauki, wśród naszej uniwersyteckiej społeczności Ryszard Kaczorowski obchodził 90. rocznicę swoich urodzin. Przyjęliśmy to jako dowód głębokiej więzi Pana Prezydenta z naszym miastem. Był to dla nas zaszczyt i wyróżnienie. Podobnie, kiedy 17 września 2009 r. gościł w Bibliotece Uniwersyteckiej im. J. Giedroycia i podarował naszej książnicy część swoich prywatnych zbiorów.
22 grudnia 1990 r. przekazał uroczyście insygnia prezydenckie zaprzysiężonemu wcześniej Prezydentowi RP Lechowi Wałęsie i wręczył Marszałkowi Senatu - prof. Andrzejowi Stelmachowskiemu - akt, z którego wynikało, że swoją misję uważa za zakończoną. Pełnił ją nadal symbolicznie z największą odpowiedzialnością godnego Syna Narodu Polskiego. Pełnił ją do końca... do 10 kwietnia 2010 r. Zginął w drodze, by oddać hołd pomordowanym oficerom w nieludzkiej ziemi - w Katyniu - reprezentując jak zawsze Majestat Rzeczypospolitej.
Księga kondolencyjna
Godność, szlachetność, pryncypialność, ale i ciepło, humor, dynamiczna sylwetka, serdeczna troska, a nade wszystko ukochanie rodzinnego miasta, piękna o nim pamięć i piękne o nim gawędy - taki obraz Pana Prezydenta pozostanie w naszych myślach.
Pamiętamy wielkie zaangażowanie Pana Prezydenta dla utworzenia Uniwersytetu w Białymstoku, którego rangę oraz kulturotwórczą i patriotyczną rolę wielokrotnie podkreślał. W naszej pamięci przywołujemy niezwykle serdeczne kontakty z Białymstokiem. Powszechnie znana jest aktywność Ryszarda Kaczorowskiego w życiu miasta i Ojczyzny, co stanowiło zawsze wsparcie sił patriotycznych i służyło przykładem troski o Rzeczpospolitą.
To w swoim rodzinnym mieście - Białymstoku - wśród nas mieszkańców, ludzi kultury i nauki, wśród naszej uniwersyteckiej społeczności Ryszard Kaczorowski obchodził 90. rocznicę swoich urodzin. Przyjęliśmy to jako dowód głębokiej więzi Pana Prezydenta z naszym miastem. Był to dla nas zaszczyt i wyróżnienie. Podobnie, kiedy 17 września 2009 r. gościł w Bibliotece Uniwersyteckiej im. J. Giedroycia i podarował naszej książnicy część swoich prywatnych zbiorów.
22 grudnia 1990 r. przekazał uroczyście insygnia prezydenckie zaprzysiężonemu wcześniej Prezydentowi RP Lechowi Wałęsie i wręczył Marszałkowi Senatu - prof. Andrzejowi Stelmachowskiemu - akt, z którego wynikało, że swoją misję uważa za zakończoną. Pełnił ją nadal symbolicznie z największą odpowiedzialnością godnego Syna Narodu Polskiego. Pełnił ją do końca... do 10 kwietnia 2010 r. Zginął w drodze, by oddać hołd pomordowanym oficerom w nieludzkiej ziemi - w Katyniu - reprezentując jak zawsze Majestat Rzeczypospolitej.
Księga kondolencyjna
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy




