Podbipięta w Mielniku. Nurkowano w tirze ze skarbami (WIDEO)
31.01.2012
, aktualizacja: 31.01.2012 18:46
"Które trzy głowy?" - parafrazował Podbipiętę wójt Mielnika, wymachując szablą; wcześniej przymierzał husarski szyszak. Urzędnicy gminni i pogranicznicy rozpakowywali we wtorek (31.01) tir pełen skarbów. Do urokliwej osady nad Bugiem na granicy województwa przyjechały w południe rekwizyty z filmowych adaptacji "Trylogii". Mogą tu zostać nawet na 50 lat.
ZOBACZ TAKŻE
- Mielnik dostał grunty pod Park Historyczny Trylogia (26-04-12, 11:27)
- Odwiedź Horpynę i sokolnika w Mielniku. W przyszłości [WIZUALIZACJE] (30-03-12, 11:56)
- Konkurs rozstrzygnięty. Podlaskie Targi Turystyczne mają logo (15-02-12, 15:50)
- Wielki marsz w stronę sanatorium. Mielnik nad Bugiem (10-02-12, 09:00)
- Totemy w prezencie. Podzięka za inspiracje (05-02-12, 21:00)
- Wojenny eklektyzm w Kopnej Górze (WIDEO, ZDJĘCIA) (18-09-11, 20:53)
- Bitwa o Tykocin. (WIDEO, ZDJĘCIA) (01-05-11, 18:51)
- Reportaż. Podlaski zaścianek (18-11-10, 20:29)
Pierwszym transportem do Mielnika przyjechały komplety strojów postaci pierwszoplanowych, meble, broń i rozmaite przedmioty znane z filmów Jerzego Hoffmana. Rzecz jest o tyle niezwykła, że studio filmowe Zodiak Jerzy Hoffman Film Production rekwizyty z adaptacji "Trylogii" przekazało Mielnikowi bezpłatnie. A to prezent bardzo cenny, zważywszy jak bogata jest przecież oprawa scenograficzna i kostiumowa kręconych z rozmachem adaptacji. Do Mielnika i stworzonego tam w przyszłości Parku Historycznego i Stanicy Kresowej - trafią nie pojedyncze sztuki, a liczone w tysiącach. Lista jest naprawdę imponująca. Wymieńmy tylko niektóre rekwizyty:
*strój Heleny Skrzetuskiej i Longina Podbipięty, *dwa komplety strojów Jeremiego Wiśniowieckiego, *ubiór Tuhajbejowicza, Tatarów i husarii, *sto sztuk zastawy stołowej kryształowej, jakiej w filmie używał Jeremi Wiśniowiecki, *szable Kurcewiczów (w filmie wiszą we dworze na ścianie), *sztandar Tuhajbejowicza, *końskie uprzęże, *proporce, *srebrne lichtarze, *zegary kaflowe, *krzesło koronacyjne, *łuki i wiele wiele innych.
Do rozpakowywania takich skarbów zaangażowano funkcjonariuszy Straży Granicznej (w jej budynku właśnie, w ogrzewanych i wentylowanych magazynach, na początek składowane będą rekwizyty), ale do rozpakowywania ruszyli też urzędnicy i dziennikarze. Najlepiej bawił się wójt Mielnika, Adam Tobota, który na trzaskającym mrozie bez rękawiczek, w rozwianym płaszczu co i rusz nurkował do wnętrza tira i wynosił kolejne przedmioty. Nakładał hełmy, nosił skrzydła husarii (przymierzał je też poseł Robert Tyszkiewicz, zaangażowany w inicjatywę stworzenia Parku Historycznego). Wszyscy zgrupowani przy tirze byli mocno podekscytowani nosząc kolejne skrzynie.
Patrząc na ilość przedmiotów (a będzie ich przecież dużo więcej), aż trudno uwierzyć, że studio Zodiak przekazało je Mielnikowi ot tak sobie. Spójna koncepcja stanicy, w której zalegające obecnie w magazynach rekwizyty byłyby z czasem prezentowane, a także zaangażowanie gminy jednak na twórcach Zodiaku wywarło jednak na tyle silne wrażenie, że się zgodzili.
- My sami nadal jesteśmy bardzo zaskoczeni, jak dobrze byliśmy przyjęci. Najpierw pierwsze spotkanie z producentem Jerzym Michalukiem, potem drugie już z reżyserem Jerzym Hoffmanem... Spotkaliśmy się wyłącznie z życzliwością - mówił wójt Adam Tobota. - Mamy świetne warunki umowy - Zodiak stwierdził, że możemy w niej wpisać czas wypożyczenia rekwizytów taki, jaki chcemy - nawet 50 lat. Mało tego - możemy brać z tego przebogatego zestawu co tylko chcemy - i to nie tylko rekwizyty z "Trylogii", ale też takie, które zachowały się ze "Starej Baśni" i z ostatniego filmu Hoffmana "1920. Bitwa Warszawska". Na razie chcemy wszystkie te przedmioty przetransportować, uporządkować, z niektórych z czasem przygotować wystawę.
Poseł Robert Tyszkiewicz mówi: - Mieliśmy mocnych popleczników - rozmowy toczyły się przy wsparciu m.in. ministra kultury. Mielnik to świetne miejsce na prezentację, tu dzieła scenograficzne będą mogły na nowo zabłysnąć pełnym blaskiem. Można powiedzieć, że "Trylogia" wraca w rodzinne strony
Bogata kolekcja rekwizytów filmowych to dopiero początek wielkiego pomysłu historyczno-filmowo-turystycznego. Mielnik chce stworzyć pierwszy w województwie podlaskim Park Historyczny - Stanicę Kresową "Dzikie Pola". Na obszarze prawie 20 ha stanie w skali 1:1 m.in. Brama Zbaraska, Stanica Chreptiowska oraz budowle związane z innymi miejscami znanymi z Sienkiewiczowskiej "Trylogii".
- Mielnicki park będzie przenosił turystę w okres XVII-wiecznej Rzeczpospolitej Obojga Narodów, zaś filmowe rekwizyty znów będą odgrywały role swoich rzeczywistych poprzedników z przeszłości - mówi Katarzyna Turosieńska -Durlik, zastępca wójta Mielnika. A Michał Bogacki, szef gminnego Ośrodka Kultury w Mielniku dodaje: - Park ma być swoistą kapsułą czasu, spełniać rolę edukacyjno-rekreacyjną. Chcemy uczyć bawiąc. I oczywiście przyciągnąć turystów.
Park Historyczny to jednak jeszcze pieśń przyszłości - pierwsze jego części powstaną najwcześniej za kilka lat (ale rekwizyty w plenerowej wystawie oglądać będzie można już najprawdopodobniej 1 lipca na Dniach Mielnika). Na Dzikie Pola w Mielniku zaanektowana zostanie malownicze wypłaszczenie w otulinie lasu z widokiem na rzekę Bug, które widać po lewej stronie przy wjeździe do miasteczka od strony Siemiatycz. Prace architektoniczne nad projektem stanicy (oparte na rysunkach scenograficznych do "Ogniem i mieczem") już trwają - z gminą współpracuje Wydział Architektury Politechniki Białostockiej. Do długofalowego projektu pomysłodawcy przekonali radnych Mielnika, którzy uchwałę w sprawie finansowania realizacji projektu "Stanica Kresowa" podjęli już 28 września 2011 roku. Uchwalili, że część projektu w latach 2012-2015 będą finansować ze środków własnych gminy, i że wysokość wsparcia będzie uzależniona od poziomu dofinansowania ze środków zewnętrznych, o które gmina ma zamiar się starać.
*strój Heleny Skrzetuskiej i Longina Podbipięty, *dwa komplety strojów Jeremiego Wiśniowieckiego, *ubiór Tuhajbejowicza, Tatarów i husarii, *sto sztuk zastawy stołowej kryształowej, jakiej w filmie używał Jeremi Wiśniowiecki, *szable Kurcewiczów (w filmie wiszą we dworze na ścianie), *sztandar Tuhajbejowicza, *końskie uprzęże, *proporce, *srebrne lichtarze, *zegary kaflowe, *krzesło koronacyjne, *łuki i wiele wiele innych.
Do rozpakowywania takich skarbów zaangażowano funkcjonariuszy Straży Granicznej (w jej budynku właśnie, w ogrzewanych i wentylowanych magazynach, na początek składowane będą rekwizyty), ale do rozpakowywania ruszyli też urzędnicy i dziennikarze. Najlepiej bawił się wójt Mielnika, Adam Tobota, który na trzaskającym mrozie bez rękawiczek, w rozwianym płaszczu co i rusz nurkował do wnętrza tira i wynosił kolejne przedmioty. Nakładał hełmy, nosił skrzydła husarii (przymierzał je też poseł Robert Tyszkiewicz, zaangażowany w inicjatywę stworzenia Parku Historycznego). Wszyscy zgrupowani przy tirze byli mocno podekscytowani nosząc kolejne skrzynie.
Patrząc na ilość przedmiotów (a będzie ich przecież dużo więcej), aż trudno uwierzyć, że studio Zodiak przekazało je Mielnikowi ot tak sobie. Spójna koncepcja stanicy, w której zalegające obecnie w magazynach rekwizyty byłyby z czasem prezentowane, a także zaangażowanie gminy jednak na twórcach Zodiaku wywarło jednak na tyle silne wrażenie, że się zgodzili.
- My sami nadal jesteśmy bardzo zaskoczeni, jak dobrze byliśmy przyjęci. Najpierw pierwsze spotkanie z producentem Jerzym Michalukiem, potem drugie już z reżyserem Jerzym Hoffmanem... Spotkaliśmy się wyłącznie z życzliwością - mówił wójt Adam Tobota. - Mamy świetne warunki umowy - Zodiak stwierdził, że możemy w niej wpisać czas wypożyczenia rekwizytów taki, jaki chcemy - nawet 50 lat. Mało tego - możemy brać z tego przebogatego zestawu co tylko chcemy - i to nie tylko rekwizyty z "Trylogii", ale też takie, które zachowały się ze "Starej Baśni" i z ostatniego filmu Hoffmana "1920. Bitwa Warszawska". Na razie chcemy wszystkie te przedmioty przetransportować, uporządkować, z niektórych z czasem przygotować wystawę.
Poseł Robert Tyszkiewicz mówi: - Mieliśmy mocnych popleczników - rozmowy toczyły się przy wsparciu m.in. ministra kultury. Mielnik to świetne miejsce na prezentację, tu dzieła scenograficzne będą mogły na nowo zabłysnąć pełnym blaskiem. Można powiedzieć, że "Trylogia" wraca w rodzinne strony
Szli 390 lat - ale w końcu dojechali. Rycerze spod Chocimia
Bogata kolekcja rekwizytów filmowych to dopiero początek wielkiego pomysłu historyczno-filmowo-turystycznego. Mielnik chce stworzyć pierwszy w województwie podlaskim Park Historyczny - Stanicę Kresową "Dzikie Pola". Na obszarze prawie 20 ha stanie w skali 1:1 m.in. Brama Zbaraska, Stanica Chreptiowska oraz budowle związane z innymi miejscami znanymi z Sienkiewiczowskiej "Trylogii".
- Mielnicki park będzie przenosił turystę w okres XVII-wiecznej Rzeczpospolitej Obojga Narodów, zaś filmowe rekwizyty znów będą odgrywały role swoich rzeczywistych poprzedników z przeszłości - mówi Katarzyna Turosieńska -Durlik, zastępca wójta Mielnika. A Michał Bogacki, szef gminnego Ośrodka Kultury w Mielniku dodaje: - Park ma być swoistą kapsułą czasu, spełniać rolę edukacyjno-rekreacyjną. Chcemy uczyć bawiąc. I oczywiście przyciągnąć turystów.
Park Historyczny to jednak jeszcze pieśń przyszłości - pierwsze jego części powstaną najwcześniej za kilka lat (ale rekwizyty w plenerowej wystawie oglądać będzie można już najprawdopodobniej 1 lipca na Dniach Mielnika). Na Dzikie Pola w Mielniku zaanektowana zostanie malownicze wypłaszczenie w otulinie lasu z widokiem na rzekę Bug, które widać po lewej stronie przy wjeździe do miasteczka od strony Siemiatycz. Prace architektoniczne nad projektem stanicy (oparte na rysunkach scenograficznych do "Ogniem i mieczem") już trwają - z gminą współpracuje Wydział Architektury Politechniki Białostockiej. Do długofalowego projektu pomysłodawcy przekonali radnych Mielnika, którzy uchwałę w sprawie finansowania realizacji projektu "Stanica Kresowa" podjęli już 28 września 2011 roku. Uchwalili, że część projektu w latach 2012-2015 będą finansować ze środków własnych gminy, i że wysokość wsparcia będzie uzależniona od poziomu dofinansowania ze środków zewnętrznych, o które gmina ma zamiar się starać.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy






więcej zdjęć