Pieśni Pogranicza solą posypane, plasteliną wylepione
09.02.2012
, aktualizacja: 09.02.2012 17:20
Zaśpiewaj pieśń staroobrzędowców, posyp solą, przesuń myszką po ekranie... Z takich i wielu innych czynności może wziąć się film. Potrafią to zrobić w Pograniczu, z udziałem nawet pięciolatków.
ZOBACZ TAKŻE
- Za sierotę i poduszeczkę. Filmy maluchów nagrodzone [WIDEO] (26-03-12, 12:00)
- Czyżewscy i ich dzieło życia. Nagrodzeni w Krasnogrudzie (25-11-11, 20:16)
- Bajki z pogranicza. Film animowany z Sejn (07-02-11, 20:35)
W sobotę (11.02), w Ośrodku Pogranicze w Sejnach (godz. 17) odbędzie się promocja niezwykłego wydawnictwa - Filmowej Kolekcji Bajek. Jakiś czas temu młodzi podpieczni Ośrodka pytali dziadków i sąsiadów, zbierali legendy, lepili z plasteliny, rysowali... A potem pod okiem ekspertów zrealizowali osiem baśniowych animacji na temat opowieści pogranicza właśnie.
Nie minął rok, a już pojawiła się kolejna audiowizualna publikacja z tej serii. Tym razem jednak poświęcona już nie legendom, a pieśniom Pogranicza. Dzieciaki znów zanurzyły się w przeszłość swojego wielokulturowego regionu - uczyły się ludowych piosenek w różnych językach. Najróżniejszych, bo w ich rodzinnym miasteczku przecież obok siebie mieszkali Żydzi, staroobrzędowcy, Litwini, Polacy, Cyganie. Ale jak później te pieśni zilustrować? No właśnie. Na tym polega cały sekret Fundacji Pogranicze i jej długofalowego projektu, niemal w całości wykonywanego przez dzieci. Najpierw śpiewały pieśni - śpiew rejestrowano. Potem, szukając alternatywnego języka wyrazu - próbowały zilustrować to, co sobie dzięki pieśniom wyobraziły. A na koniec pomagały przy montażu. Tak powstało kolejnych osiem filmów.
Bożena Szroeder z Ośrodka Pogranicze, która wymyśliła cały projekt, marzy o tym, by powstał filmowy tryptyk. I by w przyszłości udało się jeszcze zilustrować i wydać na DVD opowieści mieszkańców pogranicza.
Zresztą ostatni filmowy projekt to kontynuacja wcześniejszych działań, które Bożena Szroeder realizuje konsekwentnie od prawie 10 lat. To prawdziwe laboratorium, w którym najważniejszymi twórcami są dzieci. Zajęcia odbywają się według pewnego schematu: dzieci zbierają opowieści sąsiadów, dziadków, rodziców, a potem przekuwają je w coś, co zostanie na długo. Wcześniej powstał spektakl "Kroniki Sejneńskie" (młodzi aktorzy zaproszeni zostali z nim nawet do Nowego Jorku do legendarnego teatru La Mama!), książka, gra karciana. Teraz - filmy.
I, co ciekawe, następuje pewne dopełnienie. Dzieciakami w tym ostatnim projekcie zajmowały się wychowanki z pierwszego projektu Pogranicza - "Kronik Sejneńskich", studentki ASP, z Sejn pochodzące.
- Czas na swój sposób zatoczył koło. To niesamowite uczucie, gdy patrzysz na takie dwa pokolenia, pochylone nad rysunkami, wspólnie się dogadujące. I niezwykła pomoc - te młode dziewczyny używają tego samego języka co my, to jest to same myślenie. Nic nie trzeba im mówić, one wiedzą wszystko, wiedzą jak rozmawiać z maluchami, jak to przekazać dalej. Takie nasze przedłużenie - mówi Bożena Szroeder.
A przecież wcale nie łatwo jest zrobić film - metodą animacji poklatkowej - z maluchami. A takie właśnie dzieciaki, 3,4,5-letnie, również brały udział w najnowszym projekcie. - Co chciałbyś narysować, pytam. Chodzi o pieśń "o rebem", opowiadającą, że Żydzi kładą się do snu. A trzyletni Antoś myśli, myśli, w końcu mówi: Ja chcę chmurki, na które położą się spać. I przykłada do farby rączki, że to niby ich odbicie będzie owe chmurki symbolizować, i że on tak właśnie ten świat z pieśni sobie wyobraża. Piękne... - mówi Bożena Szroeder.
Dzieci i młodzież sypały sól na szkło - która potem podczas montażu dała niesamowity efekt. Wycinały wycinanki, przyklejały plastikowe ludziki, malowały na szkle.
Takie ilustracje do pieśni można będzie zobaczyć (i posłuchać) na płycie DVD, na której zmieściło się osiem filmów. Dzięki dofinansowaniu z ministerstwa kultury udało się wydać 1500 egzemplarzy - które trafią do szkół, przedszkoli i ośrodków kultury regionie. Ale też każdy, kto bardzo chciałby bajki zobaczyć, może zajrzeć do sejneńskiej siedziby Pogranicza. Na pewno bajki pokażą, a kto wie, może i podarują.
Na koniec dodać trzeba, że dziećmi i młodzieżą zajmowali się prawdziwi fachowcy. W lipcu i sierpniu w Sejnach odbyły się warsztaty animacji z Lizą Skworcową i Joanną Polak. Pierwsza jest wybitną reżyserką, mistrzynią grafiki komputerowej i animacji. Do jej pięknych bajek z cyklu "Kołysanki świata" ilustracje przygotowywali artyści z całego świata. Bożena Szroeder zobaczyła je kiedyś na You Tube i wymarzyła sobie, by w podobny sposób zrobić kołysanki sejneńskie z dziećmi z Sejn. Nawiązała kontakt ze Skvorcową - wystarczył jeden mail. Podobnie było z Joanną Polak - wybitną reżyserką filmów animowanych, znaną w Polsce i na świecie. Obie panie są fachowcami o międzynarodowej renomie i obie mają doświadczenie w pracy z dziećmi. Obie przyjechały do Sejn. W ub.r. już po raz drugi.
Nad udźwiękowieniem płyty pracował Marcin Lenarczyk.
Nie minął rok, a już pojawiła się kolejna audiowizualna publikacja z tej serii. Tym razem jednak poświęcona już nie legendom, a pieśniom Pogranicza. Dzieciaki znów zanurzyły się w przeszłość swojego wielokulturowego regionu - uczyły się ludowych piosenek w różnych językach. Najróżniejszych, bo w ich rodzinnym miasteczku przecież obok siebie mieszkali Żydzi, staroobrzędowcy, Litwini, Polacy, Cyganie. Ale jak później te pieśni zilustrować? No właśnie. Na tym polega cały sekret Fundacji Pogranicze i jej długofalowego projektu, niemal w całości wykonywanego przez dzieci. Najpierw śpiewały pieśni - śpiew rejestrowano. Potem, szukając alternatywnego języka wyrazu - próbowały zilustrować to, co sobie dzięki pieśniom wyobraziły. A na koniec pomagały przy montażu. Tak powstało kolejnych osiem filmów.
Bożena Szroeder z Ośrodka Pogranicze, która wymyśliła cały projekt, marzy o tym, by powstał filmowy tryptyk. I by w przyszłości udało się jeszcze zilustrować i wydać na DVD opowieści mieszkańców pogranicza.
Zresztą ostatni filmowy projekt to kontynuacja wcześniejszych działań, które Bożena Szroeder realizuje konsekwentnie od prawie 10 lat. To prawdziwe laboratorium, w którym najważniejszymi twórcami są dzieci. Zajęcia odbywają się według pewnego schematu: dzieci zbierają opowieści sąsiadów, dziadków, rodziców, a potem przekuwają je w coś, co zostanie na długo. Wcześniej powstał spektakl "Kroniki Sejneńskie" (młodzi aktorzy zaproszeni zostali z nim nawet do Nowego Jorku do legendarnego teatru La Mama!), książka, gra karciana. Teraz - filmy.
I, co ciekawe, następuje pewne dopełnienie. Dzieciakami w tym ostatnim projekcie zajmowały się wychowanki z pierwszego projektu Pogranicza - "Kronik Sejneńskich", studentki ASP, z Sejn pochodzące.
- Czas na swój sposób zatoczył koło. To niesamowite uczucie, gdy patrzysz na takie dwa pokolenia, pochylone nad rysunkami, wspólnie się dogadujące. I niezwykła pomoc - te młode dziewczyny używają tego samego języka co my, to jest to same myślenie. Nic nie trzeba im mówić, one wiedzą wszystko, wiedzą jak rozmawiać z maluchami, jak to przekazać dalej. Takie nasze przedłużenie - mówi Bożena Szroeder.
A przecież wcale nie łatwo jest zrobić film - metodą animacji poklatkowej - z maluchami. A takie właśnie dzieciaki, 3,4,5-letnie, również brały udział w najnowszym projekcie. - Co chciałbyś narysować, pytam. Chodzi o pieśń "o rebem", opowiadającą, że Żydzi kładą się do snu. A trzyletni Antoś myśli, myśli, w końcu mówi: Ja chcę chmurki, na które położą się spać. I przykłada do farby rączki, że to niby ich odbicie będzie owe chmurki symbolizować, i że on tak właśnie ten świat z pieśni sobie wyobraża. Piękne... - mówi Bożena Szroeder.
Dzieci i młodzież sypały sól na szkło - która potem podczas montażu dała niesamowity efekt. Wycinały wycinanki, przyklejały plastikowe ludziki, malowały na szkle.
Takie ilustracje do pieśni można będzie zobaczyć (i posłuchać) na płycie DVD, na której zmieściło się osiem filmów. Dzięki dofinansowaniu z ministerstwa kultury udało się wydać 1500 egzemplarzy - które trafią do szkół, przedszkoli i ośrodków kultury regionie. Ale też każdy, kto bardzo chciałby bajki zobaczyć, może zajrzeć do sejneńskiej siedziby Pogranicza. Na pewno bajki pokażą, a kto wie, może i podarują.
Na koniec dodać trzeba, że dziećmi i młodzieżą zajmowali się prawdziwi fachowcy. W lipcu i sierpniu w Sejnach odbyły się warsztaty animacji z Lizą Skworcową i Joanną Polak. Pierwsza jest wybitną reżyserką, mistrzynią grafiki komputerowej i animacji. Do jej pięknych bajek z cyklu "Kołysanki świata" ilustracje przygotowywali artyści z całego świata. Bożena Szroeder zobaczyła je kiedyś na You Tube i wymarzyła sobie, by w podobny sposób zrobić kołysanki sejneńskie z dziećmi z Sejn. Nawiązała kontakt ze Skvorcową - wystarczył jeden mail. Podobnie było z Joanną Polak - wybitną reżyserką filmów animowanych, znaną w Polsce i na świecie. Obie panie są fachowcami o międzynarodowej renomie i obie mają doświadczenie w pracy z dziećmi. Obie przyjechały do Sejn. W ub.r. już po raz drugi.
Nad udźwiękowieniem płyty pracował Marcin Lenarczyk.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów




