Kup sobie wybuchową torbę lub jo-jo z żołnierzem
15.02.2012
, aktualizacja: 14.02.2012 23:11
Ołówki w tutce, czapka, torba, kubek, kompas. Z Muzeum Wojska możesz wyjść trochę ubrany, trochę przygotowany - na piknik, spacer po lesie, malowanie na polanie.
ZOBACZ TAKŻE
- Schodołaz, Krywlany i rugby. Co nowego w Muzeum Wojska (17-01-12, 20:24)
- Wielka historia w kartonowym pudle. W Muzeum Wojska (30-10-11, 21:00)
- Ciąg dalszy rewolucji w Muzeum Wojska (WIDEO) (22-10-11, 09:00)
- Naukowa ofensywa Muzeum Wojska. Białystok (06-10-11, 20:52)
W ostatnim czasie w muzeum przy Kilińskiego 7 pojawiło się sporo ciekawych gadżetów, ale też i przydatnych drobiazgów, które mogą służyć zarówno jako pamiątka po wizycie w tym miejscu, jak i stać się drobnym prezentem dla kogoś. Co ważne, praktycznie wszystkie przedmioty są gustowne, budzą sympatię i są tanie. Sporo przedmiotów pochodzi z recyklingu i kolorystyką wpisuje się w wojskowe barwy - beż, szarość, ciemna zieleń.
Cztery ołówki w tekturowym pojemniku w formie walca kosztują 4 zł. Małe pudełko kredek (też w tekturowym ładnym opakowaniu) - 2,50 zł. Duże pudełko, w którym są zwykłe kredki i kredki świecowe - 5 zł. Długopis z obudową z mocnej tektury - 4 zł. Ładny notatnik utrzymany w podobnym, recyklingowym, stylu - 5 zł. Do tego jest też sporo elementów materiałowych: koszulka (20 zł), wojskowa czapka (20 zł), płócienna torba (7 zł), a także elementów wyposażenia: kubek szklany (7 zł), kubek termiczny - zamykany z rączką (12 zł). Jest też kompas (13,5 zł) - jak usłyszeliśmy od pracowników muzeum: "działa, wskazuje północ". Są breloczki, piłeczki, jojo...
Wszystkie te drobiazgi mają wspólne logo - sylwetkę żołnierza przymierzającego się do strzału, które firmuje Muzeum Wojska. To logo nienachalne, nie rzucające się za bardzo w oczy, nawet na tych większych rozmiarowo przedmiotach.
Wkrótce w muzealnym sklepiku będzie można też kupić wizytówkę placówki - solidną granatową torbę z wielkim żółtym, filcowym granatem i napisem "Dobrze mi w granacie". Muzeum niedawno rozstrzygnęło konkurs na najważniejszy promocyjny gadżet - autorką zwycięskiego projektu jest Anna Borodziuk i to do niej trafiło 1500 zł nagrody. W sumie na konkurs wpłynęło ponad 50 prac, inspirowanych działalnością Muzeum Wojska. Wśród nich znalazły się m.in. pomysły na rozmaite puzzle, domino, temperówki (armatki do samodzielnego składania), itp.
Asortyment muzealnego sklepiku ma się z czasem powiększać. Za darmo można otrzymać z kolei materiały promocyjne, a także muzealne pocztówki, np. tę zapraszającą na otwartą niedawno wystawę w Muzeum Wojska - "Zesłańcy. Sybiracy. Deportowani". Pocztówka to fotografia ze zbiorów prywatnych, zrobione w Komi w 1941 roku i prezentujące zesłańców pozujących do zdjęcia przed drewnianą chatą.
Cztery ołówki w tekturowym pojemniku w formie walca kosztują 4 zł. Małe pudełko kredek (też w tekturowym ładnym opakowaniu) - 2,50 zł. Duże pudełko, w którym są zwykłe kredki i kredki świecowe - 5 zł. Długopis z obudową z mocnej tektury - 4 zł. Ładny notatnik utrzymany w podobnym, recyklingowym, stylu - 5 zł. Do tego jest też sporo elementów materiałowych: koszulka (20 zł), wojskowa czapka (20 zł), płócienna torba (7 zł), a także elementów wyposażenia: kubek szklany (7 zł), kubek termiczny - zamykany z rączką (12 zł). Jest też kompas (13,5 zł) - jak usłyszeliśmy od pracowników muzeum: "działa, wskazuje północ". Są breloczki, piłeczki, jojo...
Nieśmiertelnik, granat, a może armata? Zobacz jakie gadżety będa promować Muzeum Wojska
Wszystkie te drobiazgi mają wspólne logo - sylwetkę żołnierza przymierzającego się do strzału, które firmuje Muzeum Wojska. To logo nienachalne, nie rzucające się za bardzo w oczy, nawet na tych większych rozmiarowo przedmiotach.
Wkrótce w muzealnym sklepiku będzie można też kupić wizytówkę placówki - solidną granatową torbę z wielkim żółtym, filcowym granatem i napisem "Dobrze mi w granacie". Muzeum niedawno rozstrzygnęło konkurs na najważniejszy promocyjny gadżet - autorką zwycięskiego projektu jest Anna Borodziuk i to do niej trafiło 1500 zł nagrody. W sumie na konkurs wpłynęło ponad 50 prac, inspirowanych działalnością Muzeum Wojska. Wśród nich znalazły się m.in. pomysły na rozmaite puzzle, domino, temperówki (armatki do samodzielnego składania), itp.
Asortyment muzealnego sklepiku ma się z czasem powiększać. Za darmo można otrzymać z kolei materiały promocyjne, a także muzealne pocztówki, np. tę zapraszającą na otwartą niedawno wystawę w Muzeum Wojska - "Zesłańcy. Sybiracy. Deportowani". Pocztówka to fotografia ze zbiorów prywatnych, zrobione w Komi w 1941 roku i prezentujące zesłańców pozujących do zdjęcia przed drewnianą chatą.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy






więcej zdjęć