Zimowy kabel solidarności. Felieton

Jakub Medek
02.02.2012 , aktualizacja: 02.02.2012 10:39
A A A Drukuj
O narodzie, co zapomniał, jakie zimy kiedyś bywały. I o tym, że na mrozie, poza czapką, przydaje się wzajemna życzliwość - w swoim felietonie pisze Jakub Medek
Samochody zimą
Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta
Samochody zimą
Zimą, jak sama nazwa tej pory roku wskazuje, powinno być zimno. Przez 20 lat bez mała nie było i naród się odzwyczaił. A przyzwyczaić się na nowo, chociaż od kilku sezonów zimy próbują dorosnąć do swojego imienia, jakoś nie potrafi. Co drugi siedzi i narzeka, że mróz, że Syberia, i gdzie tu to całe globalne ocieplenie, a tak w ogóle, to jak żyć, panie premierze?

Tu nie premiera trzeba pytać, bo premier nic w tej sprawie, jak i w szeregu innych, nie pomoże. Warto natomiast odkurzyć swoją pamięć, tudzież jeśli kto zbyt młody, zapytać mamy i taty jak się żyło za schyłkowego Jaruzelskiego. Więc kalesony, co to wcale godności nie ujmują; więc czapeczka, rękawiczki i szaliczek, bo przez łeb, zwłaszcza pusty i krótko zgodnie z aktualną modą ostrzyżony, więcej ciepła ucieka, niż przez cały korpus; więc herbatka i posiłek nieco wydatniejszy. Ale przede wszystkim, życzliwość i uprzejmość wzajemna.

Jednak nie odpalił? Przesiądź się na rower - radzimy jak to zrobić



Tu dochodzę do clou swojej pisaniny, adresowanej tym razem do kierowców. Temperatury zdecydowanie ujemne, z jakimi mamy od kilku dni do czynienia, zmotoryzowanym bowiem potrafią napsuć krwi. Prądu w akumulatorach od mrozu malutko, olej gęsty jak wiejska śmietana, ropa zamienia się galaretę. W efekcie, zwłaszcza po nocy, nie każdemu udaje się swoje cztery kółka odpalić. Kiedyś ci, co jeździli, jeździli głównie maluchami, które łatwo było - w razie problemów z rozruchem - w dwóch nawet popchnąć. Dziś samochody są cięższe a odpalanie na pych im nie służy. Dziś w takiej sytuacji rządzą kable. O jedno więc proszę: Czytelniku, wozisz kable w bagażniku a widzisz, że ktoś ze smutną miną kręci rozrusznikiem na próżno? Albo stoi przy podniesionej masce i swoimi kablami macha? Pięć minut Cię nie zabije. Przystań, pomóż. Pożycz prądu. Może Tobie następnym razem pomogą.

Bez kabla też się da. I rozgrzać się można...



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy