Kolejki po maski na świńską grypę

mkl
2009-11-03 , aktualizacja: 03.11.2009 22:49
A A A Drukuj
W Białymstoku i Łomży zaczyna brakować maseczek higienicznych. Od piątku apteki wyprzedają na bieżąco swoje zapasy, w niektórych hurtowniach zaczyna ich już brakować.

Fot. Jacek Babiel / Agencja Gaze
Takie higieniczne maski to najprostszy sposób ochrony przed zarażeniem grypą A/H1N1. Jak przestrzegają specjaliści jedna maska nie wystarcza na długo, w sytuacji jednak kiedy w Polsce ciągle nie ma jeszcze dostępu do szczepionki przeciwko wirusowi świńskiej grypy, białostoczanie ruszyli do aptek, by chociaż w ten sposób zabezpieczyć się przed wybuchem ewentualnej epidemii.

Wzrost zainteresowania maskami białostockie apteki notują od piątku. Zainteresowanie jest tym większe, że ich zakup nie wiąże się z dużym wydatkiem, jedna kosztuje około 50 groszy.

- Jeszcze w piątek sprzedaliśmy cały nasz zapas - poinformowano nas w Aptece "Przy Ratuszu" w Białymstoku - W tej chwili nie ma ich także w hurtowni, w której się zaopatrujemy.

Maski ciągle są jeszcze do kupienia w aptekach Cefarmu.

- Tylko w ciągu dzisiejszego przedpołudnia sprzedaliśmy ich 200 sztuk - wyjaśnia farmaceutka Cefarmu. - To ogromna różnica w porównaniu z tym, co było wcześniej. Normalnie w sezonie grypowym sprzedawaliśmy pojedyncze sztuki. Tymczasem od soboty zainteresowanie jest tak duże, że jak tylko pojawią się w sprzedaży, natychmiast są rozchwytywane.

Zapas jest tam na bieżąco uzupełniany.

Podziel się

  • 3 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów