25 lat więzienia za zabójstwo za kredyt
2009-11-24
, aktualizacja: 24.11.2009 16:35
Sąd Okręgowy w Łomży skazał 38-letniego Wojciecha Ł. na 25 lat więzienia za zabójstwo przedstawicielki firmy pożyczkowej Provident. Do zbrodni doszło w końcu grudnia zeszłego roku w Zambrowie.
ZOBACZ TAKŻE
- Prokurator chce dożywocia i 25 lat dla braci-zabójców (18-05-10, 13:33)
- Zabójstwo za kredyt (30-12-08, 15:24)
Zbrodnia wydarzyła się w niedzielę tuż przed zeszłorocznym Bożym Narodzeniem w Zambrowie. Wojciech Ł. zwabił do swojego mieszkania 51-letnią przedstawicielkę Providenta, obiecując jej spłatę zaciągniętego u niej kredytu (800 zł), a także obietnicą iż jego znajomy pilnie potrzebuje gotówki.
Kobieta pojawiła się u swojego klienta po godz. 16.30. Napastnik od razu rzucił się na nią i paskiem klinowym ją udusił. Zwłoki przeniósł do bagażnika samochodu. Autem pojechał w pobliże rzeki Gać i do niej wyrzucił ciało przedstawicielki Providenta.
Jak ustalili śledczy mężczyzna ukradł kobiecie ok. 2,2 tys. zł oraz trochę kosztowności z torebki.
W ręce policji wpadł dzień do zbrodni. Przyznał się do wszystkiego. Zwłoki kobiety odnaleziono kolejnego dnia.
Proces w tej sprawie toczył się za zamkniętymi drzwiami Sądu Okręgowego w Łomży. Jak powiedział nam jego rzecznik sędzia Jan Leszczewski wczoraj zapadł w nim wyrok.
- Sąd skazał Wojciecha Ł. na karę 25 lat pozbawienia wolności - poinformował "Gazetę" sędzia Leszczewski.
Prokuratura domagała się dożywocia, oskarżając mężczyznę o zabójstwo na tle rabunkowym. Jednak ten przepis w kodeksie karnym został uznany za niekonstytucyjny i sędziowie w całej Polsce aby później skazani nie kwestionowali takich wyroków, skazują ich z paragrafu jak za zwykłe zabójstwo. Z tego artykułu mogą orzekać kary od ośmiu lat więzienia do 25 lat lub dożywocie.
Sąd nie uwzględnił wniosków odszkodowawczych rodziny zamordowanej kobiety tłumacząc to tym, że te nie zostały właściwie udokumentowane.
Wczorajszy wyrok nie jest prawomocny.
Kobieta pojawiła się u swojego klienta po godz. 16.30. Napastnik od razu rzucił się na nią i paskiem klinowym ją udusił. Zwłoki przeniósł do bagażnika samochodu. Autem pojechał w pobliże rzeki Gać i do niej wyrzucił ciało przedstawicielki Providenta.
Jak ustalili śledczy mężczyzna ukradł kobiecie ok. 2,2 tys. zł oraz trochę kosztowności z torebki.
W ręce policji wpadł dzień do zbrodni. Przyznał się do wszystkiego. Zwłoki kobiety odnaleziono kolejnego dnia.
Proces w tej sprawie toczył się za zamkniętymi drzwiami Sądu Okręgowego w Łomży. Jak powiedział nam jego rzecznik sędzia Jan Leszczewski wczoraj zapadł w nim wyrok.
- Sąd skazał Wojciecha Ł. na karę 25 lat pozbawienia wolności - poinformował "Gazetę" sędzia Leszczewski.
Prokuratura domagała się dożywocia, oskarżając mężczyznę o zabójstwo na tle rabunkowym. Jednak ten przepis w kodeksie karnym został uznany za niekonstytucyjny i sędziowie w całej Polsce aby później skazani nie kwestionowali takich wyroków, skazują ich z paragrafu jak za zwykłe zabójstwo. Z tego artykułu mogą orzekać kary od ośmiu lat więzienia do 25 lat lub dożywocie.
Sąd nie uwzględnił wniosków odszkodowawczych rodziny zamordowanej kobiety tłumacząc to tym, że te nie zostały właściwie udokumentowane.
Wczorajszy wyrok nie jest prawomocny.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień
- Czerwona Torebka. Nowy pasaż handlowy w ...
- Miś? Raczej leniwiec. Z czym kojarzą się ...
- Piwo tak jak ludzie - nie lubi być na minusie
- Bakterie z certyfikatem w białostockim ...
- Kupisz z Tymińskim też powołani. Jagę ...
- "Tak" konserwatora dla parku kulturowego. ...
- Urząd czy ryby - Cieślukowski musi coś wybrać




