Szpitale myślą nad planem B

aga
2010-02-17 , aktualizacja: 17.02.2010 19:56
A A A Drukuj
Bank Gospodarstwa Krajowego chce ratować szpitale. Oferuje bezzwrotne dotacje w zamian za przekształcenie lecznic w spółki prawa handlowego. Zarząd województwa podlaskiego i najbardziej zadłużone placówki kalkulują, czy się opłaca.
Pieniądze
Fot. Ida Stefanowicz
Pieniądze
SERWISY
Rządowy program działa od kwietnia ubiegłego roku. Samorządy, które zdecydują się na przystąpienie do niego, po opracowaniu planu naprawczego mogą liczyć na rządową pomoc w spłacie długów szpitali, dla których są organami założycielskimi. Ma to polegać na umorzeniu części zobowiązań, pokryciu ich w formie dotacji celowej, poręczeniu lub kredycie w BGK.

- Ten plan to jedna z możliwości. Zastanawiamy się, czy faktycznie takie rozwiązanie jest korzystne - mówił w środę Bogusław Dębski, wicemarszałek województwa odpowiedzialny za służbę zdrowia.

Dziś zadłużenie wszystkich placówek w województwie podlaskim to 160 mln zł.

- Nie ma takiej możliwości, by pokryć taką kwotę, ale znaczna jej część może być specjalną dotacją dla poszczególnych placówek - twierdzi Tomasz Mironczuk, prezesa Banku Gospodarstwa Krajowego.

Aby wniosek o dotację danego szpitala był rozpatrzony pozytywnie, są potrzebne dwie opinie: Narodowego Funduszu Zdrowia i Banku Gospodarstwa Krajowego. Szpital powinien być przekształcony w spółkę. Jako spółki funkcjonuje już ponad 70 szpitali. Ich właściciele - najczęściej samorządy - powołali je, likwidując poprzednie lecznice, ale tylko na papierze. Pacjenci są tak samo leczeni, zmienił się szyld. Szpital spółka podlega samorządowi, ale w przeciwieństwie do publicznego szpitala nie może się w nieskończoność zadłużać, bo padnie.

Jak podkreśla prezes Mironczuk każdy szpital, który złoży wniosek i zostanie on pozytywnie zaopiniowany, może liczyć na spory zastrzyk gotówki.

- To może być nawet kilkadziesiąt milionów złotych na jeden szpital - mówi.

Dyrektor szpitala wojewódzkiego w Białymstoku, Sławomir Kosidło, poważnie zastanawia się nad planem B, jednak ma wiele obaw.

- Ta formuła stwarza wiele możliwości. Jednak najbardziej uciążliwe jest to, że szpitale są finansowane tylko z NFZ i on jest w tej dziedzinie monopolistą - mówi Kosidło. - Jesteśmy na początku drogi restrukturyzacyjnej, którą zakończymy w 2015 r. Plan B zakłada natomiast restrukturyzację do roku 2011, mamy więc ograniczone możliwości.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów