Kampus uniwersytecki: szukanie złotego środka
2010-02-18
, aktualizacja: 18.02.2010 19:45
Mimo iż przekazanie ziemi pod budowę uniwersyteckiego kampusu wciąż się przeciąga, resort szkolnictwa wyższego uspokaja: termin realizacji tej inwestycji nie jest jeszcze zagrożony
RAPORTY
Kampus stanie na 30 ha przy ul. Ciołkowskiego (wcześniej były tam tymczasowe ogródki działkowe). Przetarg na rozbiórkę i wywóz altanek ogłoszony przez magistrat rozstrzygnięty zostanie w lutym. Potem wyłoniona firma ma 70 dni na uporządkowanie terenu. Kosztami rozbiórki - około 800 tys. zł - obciążony będzie Polski Związek Działkowców.
W czwartek władze uczelni i przedstawiciele działkowców po raz kolejny zasiedli do rozmów.
- Dyskutowaliśmy cztery godziny. Działkowcy są gotowi podpisać stosowną umowę, na mocy której przestaną się spierać o ten teren, ale potrzebują jeszcze dnia, dwóch na konsultacje z warszawskim zarządem PZD. Chcą też, żebyśmy dali im w marcu i kwietniu czas na samodzielne uprzątnięcie terenu, żeby uniknąć kosztów rozbiórki - tłumaczy prof. Jerzy Nikitorowicz, rektor Uniwersytetu w Białymstoku.
Ministerstwo: Termin realizacji nie jest zagrożony
Sygnały o tych trudnościach dotarły do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego [w ubiegłym roku uczelnia podpisała umowę z ministerstwem, na mocy której to przekaże jej 97 380 000 zł na budowę wydziału fizyki oraz Instytut Chemii i Uniwersyteckie Centrum Kultury - red.]. Resort uspokaja, że mimo kłopotów uczelnia powinna wyrobić się w założonym harmonogramie.
- Beneficjent wiosną powinien przeprowadzić postępowanie przetargowe wyłaniające wykonawcę prac budowlanych, ten ma wejść na plac budowy pod koniec trzeciego kwartału tego roku. Beneficjent w harmonogramie przewidział, iż pierwsze płatności z tytułu wykonania prac budowlanych zostaną poniesione w czwartym kwartale 2010 r. Biorąc więc pod uwagę informację o terminie uporządkowania terenu, można stwierdzić, iż teren pod kampus będzie przygotowany na czas, a termin realizacji projektu nie jest zagrożony - wyjaśnia Bartosz Loba, rzecznik prasowy resortu szkolnictwa wyższego.
W czwartek władze uczelni i przedstawiciele działkowców po raz kolejny zasiedli do rozmów.
- Dyskutowaliśmy cztery godziny. Działkowcy są gotowi podpisać stosowną umowę, na mocy której przestaną się spierać o ten teren, ale potrzebują jeszcze dnia, dwóch na konsultacje z warszawskim zarządem PZD. Chcą też, żebyśmy dali im w marcu i kwietniu czas na samodzielne uprzątnięcie terenu, żeby uniknąć kosztów rozbiórki - tłumaczy prof. Jerzy Nikitorowicz, rektor Uniwersytetu w Białymstoku.
Ministerstwo: Termin realizacji nie jest zagrożony
Sygnały o tych trudnościach dotarły do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego [w ubiegłym roku uczelnia podpisała umowę z ministerstwem, na mocy której to przekaże jej 97 380 000 zł na budowę wydziału fizyki oraz Instytut Chemii i Uniwersyteckie Centrum Kultury - red.]. Resort uspokaja, że mimo kłopotów uczelnia powinna wyrobić się w założonym harmonogramie.
- Beneficjent wiosną powinien przeprowadzić postępowanie przetargowe wyłaniające wykonawcę prac budowlanych, ten ma wejść na plac budowy pod koniec trzeciego kwartału tego roku. Beneficjent w harmonogramie przewidział, iż pierwsze płatności z tytułu wykonania prac budowlanych zostaną poniesione w czwartym kwartale 2010 r. Biorąc więc pod uwagę informację o terminie uporządkowania terenu, można stwierdzić, iż teren pod kampus będzie przygotowany na czas, a termin realizacji projektu nie jest zagrożony - wyjaśnia Bartosz Loba, rzecznik prasowy resortu szkolnictwa wyższego.
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos




