Albo szybko dogadają się z UwB, albo zapłacą
2010-02-19
, aktualizacja: 19.02.2010 19:24
Postępowanie egzekucyjne dotyczące działek przy ul. Ciołkowskiego nie zostanie umorzone.
ZOBACZ TAKŻE
- Kampus. Działkowcy: kto zostaje, kto się zbiera? (22-04-10, 18:48)
RAPORTY
Urząd miejski egzekucję rozpoczął kilka miesięcy temu, po tym jak nie doszedł do porozumienia z działkowcami. Ci nie chcą oddać 30 ha przy ul. Ciołkowskiego, gdzie mieli tymczasowe ogródki, a w najbliższych latach Uniwersytet w Białymstoku ma zbudować kampus. Kosztami przeprowadzonej inwentaryzacji i planowanej rozbiórki altanek (nawet 800 tys. zł) obciążony zostanie podlaski oddział Polskiego Związku Działkowców.
Teraz PZD wyszedł z propozycją, by postępowanie egzekucyjne umorzyć, a działkowcy teren uprzątną sami. Jak poinformowała Urszula Sienkiewicz, rzeczniczka prasowa prezydenta, spełnienie wizji działkowców byłoby niezgodne z prawem.
- Umorzenie byłoby możliwe w przypadku, gdy zostanie wykonana decyzja geodety miejskiego z grudnia 1985 r., polegająca na likwidacji ogrodu i wydaniu gruntu gminie. Co zaś w świetle ustawy oznacza konieczność podpisania protokołu zdawczo-odbiorczego i wydania nieruchomości. Albo - gdy egzekucja stanie się bezprzedmiotowa, czyli przedstawiony zostanie organowi egzekucyjnemu, czyli prezydentowi miasta, dokument podpisany przez związek działkowców i uniwersytet, z którego wynikać będzie, że nastąpiło porozumienie w zakresie warunków przekazania gruntu - przedstawia zawiłe procedury Sienkiewicz.
Wzór takiego dokumentu nie został przez działkowców podpisany.
- Mamy nadzieję, że uniwersytet i związek działkowców polubownie zakończą toczący się spór, a tym samym uda się uniknąć kosztów finansowych i społecznych związanych z postępowaniem egzekucyjnym - dodaje Urszula Sienkiewicz.
Teraz PZD wyszedł z propozycją, by postępowanie egzekucyjne umorzyć, a działkowcy teren uprzątną sami. Jak poinformowała Urszula Sienkiewicz, rzeczniczka prasowa prezydenta, spełnienie wizji działkowców byłoby niezgodne z prawem.
- Umorzenie byłoby możliwe w przypadku, gdy zostanie wykonana decyzja geodety miejskiego z grudnia 1985 r., polegająca na likwidacji ogrodu i wydaniu gruntu gminie. Co zaś w świetle ustawy oznacza konieczność podpisania protokołu zdawczo-odbiorczego i wydania nieruchomości. Albo - gdy egzekucja stanie się bezprzedmiotowa, czyli przedstawiony zostanie organowi egzekucyjnemu, czyli prezydentowi miasta, dokument podpisany przez związek działkowców i uniwersytet, z którego wynikać będzie, że nastąpiło porozumienie w zakresie warunków przekazania gruntu - przedstawia zawiłe procedury Sienkiewicz.
Wzór takiego dokumentu nie został przez działkowców podpisany.
- Mamy nadzieję, że uniwersytet i związek działkowców polubownie zakończą toczący się spór, a tym samym uda się uniknąć kosztów finansowych i społecznych związanych z postępowaniem egzekucyjnym - dodaje Urszula Sienkiewicz.
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy




