Minister pamięta o puszczy. Chrońmy więcej
2010-02-21
, aktualizacja: 22.02.2010 09:49
Nowy minister środowiska Andrzej Kraszewski nie rezygnuje z planów poszerzenia Białowieskiego Parku Narodowego. Zapowiada też ochronę terenów, które znajdą się poza nim. Samorządowcy z puszczy już dostali zaproszenie do negocjacji
Rozmowa z ministrem środowiska
Jakub Medek: Czy zgadza się pan z opinią pana poprzednika, ministra Macieja Nowickiego, że tak unikatowe w skali świata miejsce jak Puszcza Białowieska wymaga specjalnego traktowania? Że obejmujący dziś nieco ponad 15 proc. polskiej części tego lasu park narodowy musi zostać poszerzony?
Andrzej Kraszewski: - Bardzo uważnie śledziłem działania ministra Nowickiego w sprawie poszerzenia Białowieskiego Parku Narodowego. Popierałem je i trzymałem kciuki za ich powodzenie. Naturalnie zamierzam je kontynuować. W ostatnich dniach wysłałem do puszczańskich samorządów list w tej sprawie. Dałem w nim jasny sygnał woli kontynuowania negocjacji i potwierdziłem dotychczasowe ustalenia. Zarazem deklaruję, że tam gdzie będzie taka potrzeba, chętnie przyjadę i osobiście będę przekonywał mieszkańców do poszerzenia parku narodowego.
Jak duży powinien być park po poszerzeniu? Pana poprzednik, rozpoczynając w czerwcu ub. roku rozmowy z samorządowcami, chciał, by objął on około połowy powierzchni polskiej części puszczy, czyli 30 tys. ha, o 20 tys. więcej niż obecnie. Właściwie to jedyny warunek, jaki gminom postawił. W toku negocjacji samorządy zgodziły się na włączenie do parku niecałych 9 tys. ha, w znacznej mierze już stanowiących rezerwaty.
- Będę dążył do realizacji planu wypracowanego przez ministra Macieja Nowickiego. Jeżeli jednak w tej chwili można uzyskać zgodę samorządów na 8,5 tysiąca hektarów, to ja się zgadzam. Oczywiście w takim wypadku pożytki, jakie resort zaproponował gminom w zamian za zgodę na poszerzenie [co najmniej 100 mln zł z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska na proekologiczne i wspierające rozwój turystyki przedsięwzięcia - red.], będą proporcjonalnie mniejsze. Obiecuję też, że następnego dnia po powiększeniu parku znów usiądę z samorządowcami do stołu i zacznę rozmowy na temat kolejnego poszerzenia, tak by w końcu dojść co najmniej do tych 30 tys. ha.
Co z ochroną terenów poza Białowieskim Parkiem Narodowym?
- Ustaliliśmy wspólnie z drugą podlegającą nam instytucją administrującą Puszczą Białowieską, czyli z Lasami Państwowymi, że wszystkie tereny, które miały wejść do parku, ale do niego na razie nie wejdą, zostaną objęte specjalną ochroną. Chciałbym podkreślić, że ten pomysł nie tylko nie napotkał w Lasach Państwowych żadnego oporu, więcej - spotkał się z wielkim zrozumieniem. Jestem pełen podziwu dla postawy, jaką prezentują władze tej instytucji. Czasy leśników, którzy widzieli las jako plantację desek, odchodzą w przeszłość. To nowocześnie myślący ludzie, świadomi ekologicznie.
Jak będzie wyglądał harmonogram rozmów z samorządami i wprowadzania zmian na terenach nadleśnictw?
- Powtórzę, że zależy mi na tym, by wszystko działo się jak najszybciej, by zamknąć ten etap i przejść do następnego. Oczywiście przy poszanowaniu terminów wynikających ze specyfiki działania samorządów; na poszerzenie parku muszą się przecież zgodzić rady gmin, których terenu miałoby to dotyczyć. W tej chwili nie jestem w stanie podać dokładnego kalendarza działań, czy dokładnej daty poszerzenia. Sprawa jest dla resortu jednym z priorytetów. Dość powiedzieć, że ministrem jestem od 14 dni, a w sprawie Puszczy Białowieskiej odbyłem już trzy spotkania z moimi współpracownikami. Co do zmian w sposobie gospodarowania na obszarze Lasów Państwowych w Puszczy Białowieskiej, to decyzja w tej sprawie już zapadła. Wprowadzenie jej w życie odbędzie się zgodnie z obowiązującymi w tej instytucji regulacjami.
Co z otuliną parku narodowego i otaczającą go strefą zamkniętą dla polowań? Działania w sprawie ich utworzenia park podjął kilkanaście miesięcy temu. Po przekazaniu sprawy do Ministerstwa Środowiska, utknęła.
- O tych kwestiach też pamiętam i zapewniam, że będą kontynuowane. Jest jednak pewna hierarchia spraw, nie możemy się zajmować wszystkim naraz. Najpierw poszerzenie.
Jakub Medek: Czy zgadza się pan z opinią pana poprzednika, ministra Macieja Nowickiego, że tak unikatowe w skali świata miejsce jak Puszcza Białowieska wymaga specjalnego traktowania? Że obejmujący dziś nieco ponad 15 proc. polskiej części tego lasu park narodowy musi zostać poszerzony?
Andrzej Kraszewski: - Bardzo uważnie śledziłem działania ministra Nowickiego w sprawie poszerzenia Białowieskiego Parku Narodowego. Popierałem je i trzymałem kciuki za ich powodzenie. Naturalnie zamierzam je kontynuować. W ostatnich dniach wysłałem do puszczańskich samorządów list w tej sprawie. Dałem w nim jasny sygnał woli kontynuowania negocjacji i potwierdziłem dotychczasowe ustalenia. Zarazem deklaruję, że tam gdzie będzie taka potrzeba, chętnie przyjadę i osobiście będę przekonywał mieszkańców do poszerzenia parku narodowego.
Jak duży powinien być park po poszerzeniu? Pana poprzednik, rozpoczynając w czerwcu ub. roku rozmowy z samorządowcami, chciał, by objął on około połowy powierzchni polskiej części puszczy, czyli 30 tys. ha, o 20 tys. więcej niż obecnie. Właściwie to jedyny warunek, jaki gminom postawił. W toku negocjacji samorządy zgodziły się na włączenie do parku niecałych 9 tys. ha, w znacznej mierze już stanowiących rezerwaty.
- Będę dążył do realizacji planu wypracowanego przez ministra Macieja Nowickiego. Jeżeli jednak w tej chwili można uzyskać zgodę samorządów na 8,5 tysiąca hektarów, to ja się zgadzam. Oczywiście w takim wypadku pożytki, jakie resort zaproponował gminom w zamian za zgodę na poszerzenie [co najmniej 100 mln zł z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska na proekologiczne i wspierające rozwój turystyki przedsięwzięcia - red.], będą proporcjonalnie mniejsze. Obiecuję też, że następnego dnia po powiększeniu parku znów usiądę z samorządowcami do stołu i zacznę rozmowy na temat kolejnego poszerzenia, tak by w końcu dojść co najmniej do tych 30 tys. ha.
Co z ochroną terenów poza Białowieskim Parkiem Narodowym?
- Ustaliliśmy wspólnie z drugą podlegającą nam instytucją administrującą Puszczą Białowieską, czyli z Lasami Państwowymi, że wszystkie tereny, które miały wejść do parku, ale do niego na razie nie wejdą, zostaną objęte specjalną ochroną. Chciałbym podkreślić, że ten pomysł nie tylko nie napotkał w Lasach Państwowych żadnego oporu, więcej - spotkał się z wielkim zrozumieniem. Jestem pełen podziwu dla postawy, jaką prezentują władze tej instytucji. Czasy leśników, którzy widzieli las jako plantację desek, odchodzą w przeszłość. To nowocześnie myślący ludzie, świadomi ekologicznie.
Jak będzie wyglądał harmonogram rozmów z samorządami i wprowadzania zmian na terenach nadleśnictw?
- Powtórzę, że zależy mi na tym, by wszystko działo się jak najszybciej, by zamknąć ten etap i przejść do następnego. Oczywiście przy poszanowaniu terminów wynikających ze specyfiki działania samorządów; na poszerzenie parku muszą się przecież zgodzić rady gmin, których terenu miałoby to dotyczyć. W tej chwili nie jestem w stanie podać dokładnego kalendarza działań, czy dokładnej daty poszerzenia. Sprawa jest dla resortu jednym z priorytetów. Dość powiedzieć, że ministrem jestem od 14 dni, a w sprawie Puszczy Białowieskiej odbyłem już trzy spotkania z moimi współpracownikami. Co do zmian w sposobie gospodarowania na obszarze Lasów Państwowych w Puszczy Białowieskiej, to decyzja w tej sprawie już zapadła. Wprowadzenie jej w życie odbędzie się zgodnie z obowiązującymi w tej instytucji regulacjami.
Co z otuliną parku narodowego i otaczającą go strefą zamkniętą dla polowań? Działania w sprawie ich utworzenia park podjął kilkanaście miesięcy temu. Po przekazaniu sprawy do Ministerstwa Środowiska, utknęła.
- O tych kwestiach też pamiętam i zapewniam, że będą kontynuowane. Jest jednak pewna hierarchia spraw, nie możemy się zajmować wszystkim naraz. Najpierw poszerzenie.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
10 głosów




