Krwawy wieczór kawalerski z niebezpiecznym narzędziem
2010-03-08
, aktualizacja: 08.03.2010 20:41
Szaleńcza gonitwa, ciosy pięściami i kopniaki zadawane po całym ciele i rozbita na głowie szklana butelka - nie tak miał wyglądać zorganizowany wieczór kawalerski. Sprawcę pobicia prokuratura oskarża o rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia
ZOBACZ TAKŻE
- Zabójstwo teściów zlecił operacyjnym policjantom (26-02-10, 13:41)
SERWISY
Grupa znajomych umówiła się w połowie kwietnia zeszłego roku na wspólne świętowanie zmiany stanu cywilnego jednego z nich. Wszystko miało wyglądać typowo, najpierw wizyty w pubach i klubach nocnych w Białymstoku, alkohol i męskie rozmowy o życiu. Około północy towarzystwo postanowiło zrobić sobie przerwę w zabawie i zapragnęło wypić po piwku "pod chmurką".
Zakupy zrobili w sklepie nocnym, a alkohol panowie chcieli wypić na murku w pobliżu szkoły przy ul. Spacerowej (os. Piasta). W pewnym momencie do siedzących mężczyzn podbiegło kilka osób z prośbą o pomoc, bo "kogoś" duszą.
Panowie od razu pobiegli we wskazane miejsce. Tam stała grupa młodych osób. Momentalnie doszło do pyskówki i kiedy w ruch miału pójść pięści, mężczyźni, którzy przybiegli na pomoc, sami zaczęli uciekać.
W pościgu jeden z nich został złapany. Cios szklaną butelką w głowę powalił go na ziemię. Potem były kopniaki i okładanie pięściami po całym ciele. Na koniec ofiara została okradziona.
Policję wezwano do "kogoś zakrwawionego leżącego na środku szkolnego boiska". Prócz dotkliwie pobitego chłopaka, na miejscu zdarzenia znaleziono jeszcze kalendarz. A na nim ślady krwi. Na podstawie badań DNA udało się znaleźć napastnika - 29-letniego Daniela G. Prokuratura oskarżyła go o rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Mężczyzna do winy się nie przyznaje, jak twierdzi nie brał udziału w pobiciu.
Za rozbój grozi mu do 15 lat więzienia. Akt oskarżenia w tej sprawie wpłynął już do białostockiego sądu okręgowego.
Zakupy zrobili w sklepie nocnym, a alkohol panowie chcieli wypić na murku w pobliżu szkoły przy ul. Spacerowej (os. Piasta). W pewnym momencie do siedzących mężczyzn podbiegło kilka osób z prośbą o pomoc, bo "kogoś" duszą.
Panowie od razu pobiegli we wskazane miejsce. Tam stała grupa młodych osób. Momentalnie doszło do pyskówki i kiedy w ruch miału pójść pięści, mężczyźni, którzy przybiegli na pomoc, sami zaczęli uciekać.
W pościgu jeden z nich został złapany. Cios szklaną butelką w głowę powalił go na ziemię. Potem były kopniaki i okładanie pięściami po całym ciele. Na koniec ofiara została okradziona.
Policję wezwano do "kogoś zakrwawionego leżącego na środku szkolnego boiska". Prócz dotkliwie pobitego chłopaka, na miejscu zdarzenia znaleziono jeszcze kalendarz. A na nim ślady krwi. Na podstawie badań DNA udało się znaleźć napastnika - 29-letniego Daniela G. Prokuratura oskarżyła go o rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Mężczyzna do winy się nie przyznaje, jak twierdzi nie brał udziału w pobiciu.
Za rozbój grozi mu do 15 lat więzienia. Akt oskarżenia w tej sprawie wpłynął już do białostockiego sądu okręgowego.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień




