Wyroki za nadużycia w kopalni
2010-03-08
, aktualizacja: 08.03.2010 20:42
Po blisko dziesięciu latach śledztwa i rocznym procesie zapadły wyroki w sprawie dotyczącej nadużyć przy sprzedaży kruszyw z Suwalskich Kopalni Surowców Mineralnych
W końcu lat 90. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zaczęła sprawdzać, czy ówczesne szefostwo zakładu nie chce doprowadzić do celowego bankructwa. Było podejrzenie, że jego majątek ktoś próbował przejąć za bezcen, aby potem wznowić działalność już pod innym szyldem. Miało to polegać na tym, że poniżej wartości miały być sprzedawane wydobywane surowce, a w księgach kopalni sztucznie zaniżano poziom zapasów zgromadzonych kruszyw. Początkowe szacunki mówiły nawet o 1,8 mln zł strat.
W kolejnych latach śledztwa straty malały. Biegli trzykrotnie szacowali ich wartość, by ostatecznie ustalić je na 900 tys. zł. Dodatkowo doszukali się 140 tys. zł jako zaległości w płaceniu podatku VAT, a także bałaganu w księgowości.
Po rocznym procesie zapadł wyrok przed suwalskim sądem rejonowym. Byłego dyrektora firmy Romualda B. skazano na półtora roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata i 12 tys. zł grzywny. Jego zastępca Wacław O. dostał karę roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Najdotkliwsze dla nich będą dla nich jednak zasądzone do opłacenia koszty procesu, które przekraczają 100 tys. zł. Wyrok nie jest prawomocny.
W ostatnim czasie nie tylko z powodu śledztwa ABW było głośno o suwalskich kopalniach. W latach 2000-2004 zakład przeżywał poważne problemy finansowe. Z tego powodu konieczne były zwolnienia pracowników. Inwestora strategicznego udało się znaleźć dopiero za trzecim podejściem. Ten musiał spłacić długi zakładu (w 2004 roku wynosiły one ok. 17 mln zł), a także gruntownie go zmodernizować.
W kolejnych latach śledztwa straty malały. Biegli trzykrotnie szacowali ich wartość, by ostatecznie ustalić je na 900 tys. zł. Dodatkowo doszukali się 140 tys. zł jako zaległości w płaceniu podatku VAT, a także bałaganu w księgowości.
Po rocznym procesie zapadł wyrok przed suwalskim sądem rejonowym. Byłego dyrektora firmy Romualda B. skazano na półtora roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata i 12 tys. zł grzywny. Jego zastępca Wacław O. dostał karę roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Najdotkliwsze dla nich będą dla nich jednak zasądzone do opłacenia koszty procesu, które przekraczają 100 tys. zł. Wyrok nie jest prawomocny.
W ostatnim czasie nie tylko z powodu śledztwa ABW było głośno o suwalskich kopalniach. W latach 2000-2004 zakład przeżywał poważne problemy finansowe. Z tego powodu konieczne były zwolnienia pracowników. Inwestora strategicznego udało się znaleźć dopiero za trzecim podejściem. Ten musiał spłacić długi zakładu (w 2004 roku wynosiły one ok. 17 mln zł), a także gruntownie go zmodernizować.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




