Panie gorzej nagradzane

Ewa Sokólska
2010-03-08 , aktualizacja: 08.03.2010 20:47
A A A Drukuj
Kobiety wciąż zarabiają mniej od swoich kolegów - wynika z najnowszej analizy serwisów Raportplacowy.pl i OtoPraca.pl. Pomimo że wykonują te same zadania na tych samych stanowiskach co mężczyźni, to ich zarobki są niższe o 15 proc.
Za kierownicą miejskiego autobusu
Fot. Grzegorz Dąbrowski / AG
Za kierownicą miejskiego autobusu
Analizę serwisów oparto o dane pochodzące z 218 przedsiębiorstw z całej Polski, zatrudniających w sumie prawie 50 tys. osób. W dokumencie opisano różnice płacowe na niemal 160 stanowiskach. Jedynym źródłem informacji o płacach są zweryfikowane, potwierdzone i dopasowane do opisów stanowisk dane płacowe przesłane przez firmy uczestniczące w badaniu. Autorzy opracowania nie posługują się danymi uzyskanymi od internautów.

Jak wynika z analizy, średnia płac pań była nawet o 650 zł niższa od wynagrodzenia mężczyzn. Co ciekawe, nawet na tych stanowiskach, które z reguły zajmują. Choć panie aż 14 razy częściej pracują na stanowisku samodzielnego księgowego i 10 razy częściej młodszego księgowego, to mężczyźni pełniący te same funkcje mogą liczyć na wynagrodzenia wyższe odpowiednio o 13,5 i 22 proc.

- Powodem różnic w wynagrodzeniach są głównie stereotypy, które każą myśleć, że cechy kobiet powodują mniejszą skuteczność na niektórych stanowiskach - przyznaje Marta Krauze z serwisu OtoPraca.pl.

Największe różnice w wynagrodzeniach mężczyzn i kobiet można zaobserwować na stanowiskach takich jak: specjalista ds. administracyjnych, gdzie kobiety zarabiają nawet o 33 proc. mniej, kierownik działu marketingu (23 proc. mniej), główny księgowy (22 proc. mniej), młodszy księgowy (22 proc. mniej) itd. Istnieją jednak stanowiska, gdzie to panie zarabiają więcej.

- Fenomenem jest funkcja specjalisty ds. windykacji. Panie pracujące w tym charakterze zarabiają nawet o 31 proc. więcej od panów - zauważa Szymon Smoliński z serwisu RaportPlacowy.pl. - Nadal jest to jednak tylko jeden z nielicznych wyjątków, które łamią niekorzystną dla pań regułę.

Na wynagrodzenia wyższe od mężczyzn mogą liczyć kobiety pracujące także w charakterze m.in. grafików komputerowych, specjalistów ds. produktów czy regionalnych kierowników ds. sprzedaży. W tym przypadku różnice wynoszą jednak tylko od 1-2 proc. na korzyść pań.

DLA GAZETY

Zbigniew Sulewski, Centrum im. Adama Smitha:

- Powinno się płacić za doświadczenie i efekty pracy. Ale faktem jest, że kobiety zarabiają mniej z innych powodów, i to nie tylko w polskiej gospodarce. To może wynikać z wielu czynników. Po pierwsze - wiele kobiet wciąż uważa, że ma gorsze warunki startowe i trudniej im przebić się w pracy. Same więc często godzą się na gorsze warunki. Po drugie zarobki pracowników zależą od stażu pracy. Kobieta na ogół ma w swoim życiu taki okres, kiedy musi zaprzestać pracy zawodowej bo chce urodzić dziecko. A to oznacza, że przez pewien czas nie może podnosić swoich kwalifikacji, mniej czasu poświęca pracy zawodowej, bo ma ważniejsze sprawy na głowie. I chodzi mi tu nie o te pięć miesięcy, kiedy przebywa na urlopie macierzyńskim, ale już okres ciąży należy do tego zaliczyć, bo to czas, kiedy musi szczególnie dbać o swoje zdrowie. Nie ma co ukrywać, konsekwencją tego, że kobieta "wypada z rynku" podczas, gdy mężczyzna bez przerwy na nim jest, są niższe zarobki.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów