Protestuje odrzucone konsorcjum, chcące budować stadion
2010-03-09
, aktualizacja: 09.03.2010 18:59
Znów odwleka się moment podpisania umowy z konsorcjum, które ma budować białostocki stadion. Inne z konsorcjów startujących w przetargu złożyło protest.
RAPORTY
Chodzi o irlandzko-polskie konsorcjum tworzone przez firmy John Sisk & Son z Dublina, Budbaum z Białegostoku Martifer Konstrukcje z Gliwic. Zdaniem przedstawicieli Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji nie złożyło wszystkich niezbędnych dokumentów. Dlatego też ich oferta została odrzucona.
- Zabrakło aktualnego wyciągu z krajowego rejestru karnego jednego z członków zarządu formy Martifer - wyjaśnia Adam Popławski, dyrektor MOSiR. - A przez to złożona oferta była nieważna z powodów formalnych.
Dodaje, że protest wpłynął właściwie w ostatnim momencie, na kilka chwil przed północą z poniedziałku na wtorek, kiedy to mijał termin składania protestów. Dlatego też należy teraz go rozpatrzyć. Choć firma i tak raczej ma niewielkie szanse. W przetargu na budowę stadionu głównym kryterium była cena. A najniższą - 156 mln brutto - zaproponowało polsko-francuskie konsorcjum Eiffafe. Dla porównania firmy John Sisk & Son, Budbaum i Martifer Konstrukcje swoją pracę wyliczyły na blisko 203 mln zł brutto.
MOSiR musi jednak trzymać się procedury przetargowej.
- Zgodnie z przepisami przekazaliśmy informację o proteście do pozostałych piętnastu konsorcjów biorących udział w postępowaniu przetargowym. Będą miały teraz trzy dni na ewentualne przyłączenie się do protestu - informuje Popławski. - W przyszłym tygodniu powinniśmy mieć już rozstrzygnięcie protestu. Później przez kolejne siedem dni firmy będą mogły składać odwołania do Krajowej Izby Odwoławczej.
Dopiero po wyczerpaniu całej tej drogi MOSiR będzie mógł wystąpić do Urzędu Zamówień Publicznych o sprawdzenie, czy cała procedura została przeprowadzona prawidłowo i czy może podpisać umowę z Effage. Wątpliwe jest jednak, by nastąpiło to jeszcze w marcu, o czym niespełna dwa tygodnie temu mówił wiceprezydent Tadeusz Arłukowicz. Stadion ma powstać w ciągu dwóch lat od podpisania umowy.
- Zabrakło aktualnego wyciągu z krajowego rejestru karnego jednego z członków zarządu formy Martifer - wyjaśnia Adam Popławski, dyrektor MOSiR. - A przez to złożona oferta była nieważna z powodów formalnych.
Dodaje, że protest wpłynął właściwie w ostatnim momencie, na kilka chwil przed północą z poniedziałku na wtorek, kiedy to mijał termin składania protestów. Dlatego też należy teraz go rozpatrzyć. Choć firma i tak raczej ma niewielkie szanse. W przetargu na budowę stadionu głównym kryterium była cena. A najniższą - 156 mln brutto - zaproponowało polsko-francuskie konsorcjum Eiffafe. Dla porównania firmy John Sisk & Son, Budbaum i Martifer Konstrukcje swoją pracę wyliczyły na blisko 203 mln zł brutto.
MOSiR musi jednak trzymać się procedury przetargowej.
- Zgodnie z przepisami przekazaliśmy informację o proteście do pozostałych piętnastu konsorcjów biorących udział w postępowaniu przetargowym. Będą miały teraz trzy dni na ewentualne przyłączenie się do protestu - informuje Popławski. - W przyszłym tygodniu powinniśmy mieć już rozstrzygnięcie protestu. Później przez kolejne siedem dni firmy będą mogły składać odwołania do Krajowej Izby Odwoławczej.
Dopiero po wyczerpaniu całej tej drogi MOSiR będzie mógł wystąpić do Urzędu Zamówień Publicznych o sprawdzenie, czy cała procedura została przeprowadzona prawidłowo i czy może podpisać umowę z Effage. Wątpliwe jest jednak, by nastąpiło to jeszcze w marcu, o czym niespełna dwa tygodnie temu mówił wiceprezydent Tadeusz Arłukowicz. Stadion ma powstać w ciągu dwóch lat od podpisania umowy.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów




