Premiera książki białostockich historyków
2010-03-11
, aktualizacja: 11.03.2010 09:21
"W drodze do demokracji. Białostoczyzna w latach 1988-1990" - to tytuł najnowszej książki autorstwa Marka Kietlińskiego, dyrektora Archiwum Państwowego w Białymstoku oraz dr Krzysztofa Sychowicza, historyka z białostockiego IPN. W środę w Książnicy Podlaskiej odbyło się spotkanie promujące to wydawnictwo.
Książka opowiada o działalności Solidarności na białostocczyźnie. Ponadto prezentuje m.in. życie studenckie, problemy ekonomiczne regionu oraz działalność pomarańczowej alternatywy.
- W naszym środowisku trwa spór, czy należy badać dzieje historii najnowszej, czy może powinno się zachować dystans do opisywanych wydarzeń np. 50-letni - mówił Cezary Kukło, dyrektor białostockiego IPN, który prowadził środowe spotkanie - Należy zaznaczyć jednak, że ta książka nie jest debiutem naukowym tych autorów. Mają oni bowiem potężne doświadczenie zawodowe.
Jak ocenił całość jest bogata w źródła. Oprócz zasobów IPN-u, autorzy korzystali bowiem z materiałów dostępnych w białostockim Archiwum Państwowym, oraz innego rodzaju dokumentów, w tym wspomnień i relacji.
Według samych autorów książka jest dla wszystkich. Nie tylko historycy znajdą w niej coś dla siebie. Jak zaznaczyli powinna zainteresować młodych ludzi, którzy czytając ją, będą mogli poczuć autentyczny powiew wolności towarzyszący tamtym wydarzeniom. Ponadto młodzi ludzie będą mogli dowiedzieć się o bohaterach tamtych przemian.
- Osobiście przeczytałem całość w trzy wieczory - żartował Kukło.
- Nasza ocena tamtych wydarzeń nie jest zbyt ostra - mówił Marek Kietliński, jeden z autorów - Może w niektórych momentach nie zachowaliśmy dystansu, ponieważ pamiętamy te wydarzenia. Jednak mieliśmy ten komfort, że mogliśmy rozmawiać ze świadkami naocznymi z tamtych czasów.
Osoby na sali interesowało, czy praca we dwoje nad takim wydawnictwem jest trudna. Oraz czy dochodziło do sporów w trakcie jej powstawania.
- W tym duecie pisało się ją bardzo sympatycznie - mówił Krzysztof Sychowicz - Nie dzieliliśmy się jednak ani rozdziałami ani poszczególnymi źródłami. To była praca wspólna. Razem zbieraliśmy materiały, a następnie prowadziliśmy dyskusje nad ich wyborem.
Ponadto dr Sychowicz powiedział, że łatwość polegała na tym, że sam jako student biegał z torbą i rozklejał plakaty solidarnościowe. Z drugiej strony zaznaczył, że trudność sprawiał brak materiałów z tamtych okresów, ponieważ obecnie wśród historyków toczy się dyskusja o przełom lat 89/90.
Książkę można nabyć w Regionie Podlaskim NSZZ "Solidarność". Jej nakład wyniósł 300 egzemplarzy.
- W naszym środowisku trwa spór, czy należy badać dzieje historii najnowszej, czy może powinno się zachować dystans do opisywanych wydarzeń np. 50-letni - mówił Cezary Kukło, dyrektor białostockiego IPN, który prowadził środowe spotkanie - Należy zaznaczyć jednak, że ta książka nie jest debiutem naukowym tych autorów. Mają oni bowiem potężne doświadczenie zawodowe.
Jak ocenił całość jest bogata w źródła. Oprócz zasobów IPN-u, autorzy korzystali bowiem z materiałów dostępnych w białostockim Archiwum Państwowym, oraz innego rodzaju dokumentów, w tym wspomnień i relacji.
Według samych autorów książka jest dla wszystkich. Nie tylko historycy znajdą w niej coś dla siebie. Jak zaznaczyli powinna zainteresować młodych ludzi, którzy czytając ją, będą mogli poczuć autentyczny powiew wolności towarzyszący tamtym wydarzeniom. Ponadto młodzi ludzie będą mogli dowiedzieć się o bohaterach tamtych przemian.
- Osobiście przeczytałem całość w trzy wieczory - żartował Kukło.
- Nasza ocena tamtych wydarzeń nie jest zbyt ostra - mówił Marek Kietliński, jeden z autorów - Może w niektórych momentach nie zachowaliśmy dystansu, ponieważ pamiętamy te wydarzenia. Jednak mieliśmy ten komfort, że mogliśmy rozmawiać ze świadkami naocznymi z tamtych czasów.
Osoby na sali interesowało, czy praca we dwoje nad takim wydawnictwem jest trudna. Oraz czy dochodziło do sporów w trakcie jej powstawania.
- W tym duecie pisało się ją bardzo sympatycznie - mówił Krzysztof Sychowicz - Nie dzieliliśmy się jednak ani rozdziałami ani poszczególnymi źródłami. To była praca wspólna. Razem zbieraliśmy materiały, a następnie prowadziliśmy dyskusje nad ich wyborem.
Ponadto dr Sychowicz powiedział, że łatwość polegała na tym, że sam jako student biegał z torbą i rozklejał plakaty solidarnościowe. Z drugiej strony zaznaczył, że trudność sprawiał brak materiałów z tamtych okresów, ponieważ obecnie wśród historyków toczy się dyskusja o przełom lat 89/90.
Książkę można nabyć w Regionie Podlaskim NSZZ "Solidarność". Jej nakład wyniósł 300 egzemplarzy.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień




