Apelacja za znieważenie czarnoskórej studentki
2010-03-11
, aktualizacja: 11.03.2010 12:50
Przed Sądem Okręgowym w Białymstoku odbyło się w czwartek postępowanie odwoławcze w sprawie dwóch białostoczan, skazanych za znieważenie czarnoskórej studentki, obywatelki Szwecji. Wyrok zostanie ogłoszony 18 marca.
ZOBACZ TAKŻE
- Wyrok za rasistowski wybryk (26-11-09, 16:02)
W listopadzie 2009 roku sąd rejonowy skazał trzech młodych ludzi na kary od sześciu do dziesięciu miesięcy więzienia w zawieszeniu na pięć lat. Oddał ich też pod dozór kuratora, mają też zapłacić po 200 zł nawiązki na rzecz poszkodowanej dziewczyny.
Wobec jednego ze sprawców wyrok jest już prawomocny. Dwaj pozostali złożyli apelacje i chcą uniewinnienia. Argumentują, że sąd pierwszej instancji nie wziął pod uwagę wszystkich dowodów, przede wszystkim zeznań naocznych świadków.
Jeden z nich uważa nawet, że działał w warunkach obrony koniecznej, uderzając dziewczynę w twarz, bo został zaatakowany przez nią i jej męża.
Zdarzenie miało miejsce rok temu w jednej z galerii handlowych w Białymstoku. Poszkodowana mieszka w Szwecji, w Białymstoku studiuje medycynę. Jak wynika z aktu oskarżenia studentka, która robiła zakupy, była obrażana, a jeden z napastników ją uderzył. Padały m.in. słowa: "black monkey", "k...wa" i "white power". Gdy szła do toalety, nadal była nagabywana i tam została uderzona w twarz. Zdenerwowana, uderzyła napastnika torbą z jedzeniem dla dziecka. Tam przybiegł mąż dziewczyny i stanął w jej obronie. Nie zareagowała ochrona obiektu, sprawcy zbiegli.
Wobec jednego ze sprawców wyrok jest już prawomocny. Dwaj pozostali złożyli apelacje i chcą uniewinnienia. Argumentują, że sąd pierwszej instancji nie wziął pod uwagę wszystkich dowodów, przede wszystkim zeznań naocznych świadków.
Jeden z nich uważa nawet, że działał w warunkach obrony koniecznej, uderzając dziewczynę w twarz, bo został zaatakowany przez nią i jej męża.
Zdarzenie miało miejsce rok temu w jednej z galerii handlowych w Białymstoku. Poszkodowana mieszka w Szwecji, w Białymstoku studiuje medycynę. Jak wynika z aktu oskarżenia studentka, która robiła zakupy, była obrażana, a jeden z napastników ją uderzył. Padały m.in. słowa: "black monkey", "k...wa" i "white power". Gdy szła do toalety, nadal była nagabywana i tam została uderzona w twarz. Zdenerwowana, uderzyła napastnika torbą z jedzeniem dla dziecka. Tam przybiegł mąż dziewczyny i stanął w jej obronie. Nie zareagowała ochrona obiektu, sprawcy zbiegli.
- 6 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień




