W obronie miejsc pracy

eve
2010-03-18 , aktualizacja: 18.03.2010 18:16
A A A Drukuj
Zdesperowana załoga Fabryki Przyrządów i Uchwytów "Bison Bial", która boi się o przyszłość firmy, po raz kolejny wyszła przed zakład. - Głupot nie chcemy słuchać. Domagamy się konkretów! - krzykną ktoś z tłumu.
Pikieta pracowników Bison-Bialu. Białystok
Fot. Marcin Onufryjuk / Agencja
Pikieta pracowników Bison-Bialu. Białystok
Do pikietujących nikt z zarządu nie wyszedł. Jedynie przedstawiciele związków, którzy wcześniej spotkali się z szefostwem przekazali im informację.

- Do kwietnia wszyscy wrócą na cały etat (dotąd z powodu braku zamówień pracowali na 3/4 etatu), znalazły się także pieniądze na wypłacenie zaległych funduszy świadczeń socjalnych - poinformował zgromadzonych Tadeusz Łukian, szef zakładowej "Solidarności".

Atmosfera w zakładzie już od ponad roku jest bardzo napięta. Wtedy rozpoczęły się zwolnienia, a w konsekwencji prace straciło ok. 200 osób. Teraz pracownicy obawiają się głównie tego, że zarząd Bison-Bial sprzeda działki na których obecnie stoi zakład, a do planowanej od wielu lat przeprowadzki fabryki na ul. Andersa nie dojdzie.

Od kilku tygodni zakładem interesuje się ABW i prokuratura, która sprawdza czy zarząd nie działa na szkodę zakładu. Zawiadomienie w tej sprawie złożyło Ministerstwo Skarbu Państwa.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów