Białostocka Platforma Obywatelska wybrała szefa

Jakub Medek
2010-03-21 , aktualizacja: 21.03.2010 16:46
A A A Drukuj
Tadeusz Arłukowicz, wiceprezydent Białegostoku i od 2 lat pełniący obowiązki szefa miejskich struktur PO, został wybrany na ich przewodniczącego. Innych kandydatów nie było.
Tadeusz Arłukowicz nowy szef PO
Fot. Grzegorz Dąbrowski
Tadeusz Arłukowicz nowy szef PO
ZOBACZ TAKŻE
SERWISY
Za wyborem Arłukowicza zagłosowało wczoraj dwustu szesnastu delegatów na miejski zjazd rządzącej w Białymstoku partii. Przeciw było pięciu, ośmiu wstrzymało się od głosu. Delegaci reprezentowali ponad 500 białostockich działaczy Platformy. Od ostatnich wyborów samorządowych, w wyniku których PO rządzi w Białymstoku, liczba jej członków w mieście wzrosła ponad dwa razy.

Kandydaturę wiceprezydenta miasta zgłosił jego poprzednik w partyjnej funkcji, dziś marszałek Jarosław Dworzański. Dwa lata temu zrezygnował on z kierowania białostocką PO. - Tadeusza nie trzeba szczególnie przedstawiać. Jest z nami od początku. Przypomnijmy tylko, że w ubiegłorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego uzyskał dobry wynik i to pomimo tego, że startował z nienajlepszego miejsca - zachwalał kolegę Dworzański.

Rok temu szerzej nie znany w regionie Arłukowicz, startując z drugiego miejsca listy PO, zdobył w okręgu tworzonym przez województwa warmińsko-mazurskie i podlaskie ponad 30 tysięcy głosów. Do lidera stracił ponad 25 tysięcy głosów, jego wynik był drugim wynikiem w PO i czwartym wśród startujących w okręgu.

Jako wiceprezydent miasta Arłukowicz odpowiada m.in. za kulturę i sprawy społeczne. Od dłuższego czasu relacje między nim a bezpartyjnym, ale wspieranym przez PO prezydentem miasta Tadeuszem Truskolaskim nie układają się najlepiej. Przez jakiś czas władze PO brały pod uwagę możliwość wystawienia w tegorocznych wyborach samorządowych właśnie Arłukowicza jako kandydata na prezydenta. Prawdopodobnie jednak partia postawi na Truskolaskiego, pod warunkiem że ten wstąpi w jej szeregi.

Kończąc prezentację kandydata Dworzański dwukrotnie wezwał delegatów do zgłaszania kontrkandydatów. Za każdym razem z zajętej do ostatniego miejsca sali białostockiego NOT-u odpowiadała mu cisza.

Dworzański podsumował też ostatnie cztery lata funkcjonowania białostockiej PO. Chwalił się tym, że prezydentem miasta został kandydat wystawiony przez Platformę i że ma ona we władzach miasta dwóch wiceprezydentów. Przypominał też o tym, że z 12 radnymi ugrupowanie dominuje też w radzie miasta. - Nie dążę do zaszczytów, nie interesują mnie synekury. Działalność w Platformie jest służbą społeczeństwu. Ci, którzy myślą inaczej, skończą na politycznym pustkowiu - mówił Arłukowicz.

Zdaniem niektórych uczestników zjazdu był to konkretny apel.

- Mając w Białymstoku tak wiele, przestajemy się starać, obrastamy sadłem, traktując politykę coraz częściej jako źródło prywatnych korzyści - komentował anonimowo jeden z nich.

Za kilka tygodni Platformę w regionie czekają kolejne wybory. Tym razem delegaci z całego województwa wybierać będą swojego szefa. Wszystko wskazuje na to, że to również będzie gra do jednej bramki, gra o reelekcję kierującego od czterech lat podlaskimi strukturami partii Roberta Tyszkiewicza. Na tę chwilę nie ma on w obrębie ugrupowania opozycji na tyle silnej, by zagroziła jego pozycji.

Podziel się

  • 7 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów