Akcja społeczna. Aby święta były spokojne

Ewa Sokólska
2010-03-23 , aktualizacja: 23.03.2010 20:11
A A A Drukuj
Czterdzieści najuboższych łapskich rodzin otrzyma przed świętami paczki z żywnością. Hojnością wykazała się Wyższa Szkoła Administracji Publicznej w Białymstoku, która na ten cel przeznaczyła 15 tys. zł.
Logo: Pod patronatem 'Gazety'
Fot. studio Gazety
Logo: Pod patronatem 'Gazety'
2009 rok. Protest pracowników ZNTK Łapy
Fot. Marcin Onufryjuk / Agencja
2009 rok. Protest pracowników ZNTK Łapy
A w paczkach konserwy (przetwory mięsne, rybne, owocowo-warzywne), mąka, cukier, olej, słodycze (czekolady, ciastka), herbata, kawa oraz wiele innych produktów potrzebnych do przygotowania tradycyjnego stołu świątecznego. Każda warta 375 zł.

Potrzebujące rodziny, które otrzymają pomoc, wytypowali już pracownicy opieki społecznej. A rozdawać je będą w najbliższy poniedziałek studenci WSAP (w świetlicy socjoterapeutycznej przy ul. Głównej 50 w Łapach, od godz. 10).

- Sytuacja wytypowanych przez nas rodzin jest tragiczna. Na pewno ta żywność i ten gest dobrej woli pomogą wielu z nich zapomnieć choć na chwilę, podczas świąt, o biedzie - mówi Katarzyna Żukowska-Koc z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Łapach.

Rektor WSAP, prof. Jerzy Kopania, w rozmowie z "Gazetą" podkreślał, że pomoc potrzebującym to jeden z celów uczelni, która ma za zadanie nie tylko kształcić, ale i wychowywać.

- Dążymy do tego, by wykształcić nie tylko urzędnika, który będzie sprawny administracyjnie, ale zarazem takiego, który będzie otwarty na świat i na potrzeby innych ludzi. Pomagając mieszkańcom Łap, łączymy oba te cele - powiedział prof. Kopania.

To nie pierwsza instytucja, która po tekście w "Gazecie" postanowiła pomóc mieszkańcom Łap, ale jedyna białostocka. Na początku lutego opisaliśmy trudną sytuację mieszkańców Łap. Miejscowości, w której w ciągu roku upadły dwie firmy.

Jedna z matek opowiedziała nam, jak ukradła ze sklepu krem bambino dla córki, bo bała się odmrożeń. Inna mówiła o synu fatalnie znoszącym brak pracy rodziców. Codziennie na długiej przerwie w szkole przybiega do domu, by zapytać, co z pracą. Wraca do szkoły zapłakany.

Dotychczas swoje wsparcie finansowe oferowały przedsiębiorstwa z Krakowa, Poznania, Warszawy i Szczecina. Ale prawdziwą pomoc niosą jak dotąd osoby prywatne. Wysyłają paczki z żywnością, artykułami gospodarstwa domowego, odzieżą, opłacają rachunki za czynsz i media. Dotąd pomocy doczekało się około stu rodzin. A jedna wkrótce rozpocznie nowe życie w Krakowie.

Na koniec stycznia w łapskim pośredniaku zarejestrowanych było 2,4 tys. osób. W co drugiej rodzinie jest osoba bezrobotna.

Roman Czepe, burmistrz Łap, jest pewien, że wkrótce ta sytuacja się zmieni i znajdzie się inwestor, który da ludziom pracę. Pomysłów jest wiele. Burmistrz na terenach po cukrowni Łapy widzi zakład biogazowni, a w mieście podstrefę Tarnobrzeskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

Jeśli chcemy pomóc mieszkańcom Łap, pieniądze wpłacamy na konto Urzędu Miejskiego w Łapach, ul. Sikorskiego 24, 18-100 Łapy:

Bank Ochrony Środowiska SA: 33 1540 1216 2001 4405 3110 0001 z dopiskiem: darowizna na rzecz pomocy rodzinom osób z upadłych ZNTK i Cukrowni Łapy

Na sfinansowanie wypoczynku dla dzieci pieniądze wpłacamy na konto Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Łapach, 18-100 Łapy, ul. Leśnikowska 54: Bank Millennium SA: 31 1160 2202 0000 0000 5918 0625 z dopiskiem: darowizna na kolonie dla dzieci i młodzieży

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos