Kupujemy bilet, nie wychodząc z domu
09.02.2012
, aktualizacja: 09.02.2012 19:36
Pasażerowie powoli przekonują się do alternatywnych form zakupu biletu na Białostockiej Karcie Miejskiej. Niespełna dwa miesiące od uruchomienia usługi sprzedaży przez internet i doładowań e-portmonetki z możliwości takiej skorzystało blisko 5 tysięcy osób.
ZOBACZ TAKŻE
- Większość radnych za klikaniem. Zobacz, kto jak głosował! (26-03-12, 13:32)
- Bilety po podwyżce. Do starych zrobisz dopłatę (22-03-12, 17:20)
- Wniosek o kartę miejską złóż w Supraślu (22-02-12, 16:13)
- Supraśl z kartą miejską. Mieszkańcy mogą już składać wnioski (19-02-12, 07:33)
- Prezydent za klikaniem e-kartą. Opinia w sprawie uchwały (03-02-12, 08:00)
- Za e-bilet zapłacisz już przez internet [WIDEO] (22-12-11, 07:00)
- E-portmonetka już na karcie. Kary za nieklikanie później (WIDEO) (12-12-11, 21:00)
W grudniu minionego roku najpierw wprowadzono możliwość doładowania e-portmonetki na karcie miejskiej, a kilka dni później - sprzedaż wszystkich rodzajów biletów okresowych przez internet. W tym pierwszym przypadku kartę można doładować na kwotę do stu złotych, w taki sposób, by można było z niej kupować bilety jednorazowe nawet dla kilkunastu osób już bezpośrednio w kasowniku autobusowym. Takie doładowanie można nabyć w 50 specjalnych punktach, także poza miastem, przede wszystkim w salonikach Kolportera i sklepach PSS Społem. Ta usługa cieszy się już sporym zainteresowaniem. Może być wybawieniem, gdy nie ma możliwości kupienia tradycyjnego biletu.
- Na e-portmonetkę dokonano zakupów za 38 tys. zł; na prawie trzy tysiące kart - wylicza Bogusław Prokop, szef Białostockiej Komunikacji Miejskiej.
Z kolei przez internet zakupiono 1638 biletów.
- Co oznacza, iż co pięćdziesiąty bilet został zakupiony w ten sposób. Innowacyjność rozwiązania białostockiego polega na tym, że bilet opłacony z domu można załadować na każdym z 809 przystanków, w każdym z 268 autobusów, w każdym z 1170 czytników karty, a nie w jednym z kilkudziesięciu automatów, jak w innych miastach - podkreśla dyrektor Prokop.
W Białymstoku już od ponad roku można też kupić bilety jednorazowe, 24-godzinne i 3-dniowe weekendowe. - Za pomocą telefonu komórkowego sprzedaliśmy 26 226 biletów. Jest to tylko dopełnienie oferty. Bilet jednorazowy można więc kupić w kiosku, z e-portmonetki na karcie miejskiej, u kierowcy lub właśnie za pomocą telefonu. Osoby, które podróżują bez biletu, wykazują więc wyłącznie brak dobrej woli - twierdzi urzędnik.
Ocenia, że pasażerowie coraz częściej będą sięgać po elektroniczne rozwiązania.
- Usługi na e-karcie z pewnością z czasem jeszcze bardziej się upowszechnią. Po upływie dwóch miesięcy widać tendencję wzrostową. Warto podkreślić, że elektroniczna portmonetka na karcie jest unikalnym rozwiązaniem. Zakup biletu z karty imiennej trwa sekundę, a pasażer nie musi wiedzieć, w ilu strefach taryfowych podróżuje. 14 z 37 linii autobusowych wyjeżdża do II strefy, a na linii 106 występują nawet cztery strefy taryfowe. Należność za przejazd rozliczana jest po przyłożeniu karty przy wyjściu z autobusu - wyjaśnia Bogusław Prokop.
Do teraz BKM wydał już ponad 85 tysięcy kart imiennych i 27 tysięcy kart na okaziciela. Początkowo mieszkańcom trudno było się przekonać do tego rozwiązania, ponieważ jeśli nie odebrali swoich kart przed momentem wycofania z użytku papierowych biletów okresowych, musieli po nie stać w olbrzymich kolejkach. Oddzielną kwestią pozostaje konieczność przykładania e-karty do czytnika po każdym wejściu, pod groźbą kary finansowej (co na razie odłożono do czerwca). Przeciwko temu rozwiązaniu podpisało się ponad 6 tysięcy mieszkańców. Radni nad obywatelską uchwałą w tej sprawie będą głosować w marcu.
- Na e-portmonetkę dokonano zakupów za 38 tys. zł; na prawie trzy tysiące kart - wylicza Bogusław Prokop, szef Białostockiej Komunikacji Miejskiej.
Z kolei przez internet zakupiono 1638 biletów.
- Co oznacza, iż co pięćdziesiąty bilet został zakupiony w ten sposób. Innowacyjność rozwiązania białostockiego polega na tym, że bilet opłacony z domu można załadować na każdym z 809 przystanków, w każdym z 268 autobusów, w każdym z 1170 czytników karty, a nie w jednym z kilkudziesięciu automatów, jak w innych miastach - podkreśla dyrektor Prokop.
W Białymstoku już od ponad roku można też kupić bilety jednorazowe, 24-godzinne i 3-dniowe weekendowe. - Za pomocą telefonu komórkowego sprzedaliśmy 26 226 biletów. Jest to tylko dopełnienie oferty. Bilet jednorazowy można więc kupić w kiosku, z e-portmonetki na karcie miejskiej, u kierowcy lub właśnie za pomocą telefonu. Osoby, które podróżują bez biletu, wykazują więc wyłącznie brak dobrej woli - twierdzi urzędnik.
Ocenia, że pasażerowie coraz częściej będą sięgać po elektroniczne rozwiązania.
- Usługi na e-karcie z pewnością z czasem jeszcze bardziej się upowszechnią. Po upływie dwóch miesięcy widać tendencję wzrostową. Warto podkreślić, że elektroniczna portmonetka na karcie jest unikalnym rozwiązaniem. Zakup biletu z karty imiennej trwa sekundę, a pasażer nie musi wiedzieć, w ilu strefach taryfowych podróżuje. 14 z 37 linii autobusowych wyjeżdża do II strefy, a na linii 106 występują nawet cztery strefy taryfowe. Należność za przejazd rozliczana jest po przyłożeniu karty przy wyjściu z autobusu - wyjaśnia Bogusław Prokop.
Do teraz BKM wydał już ponad 85 tysięcy kart imiennych i 27 tysięcy kart na okaziciela. Początkowo mieszkańcom trudno było się przekonać do tego rozwiązania, ponieważ jeśli nie odebrali swoich kart przed momentem wycofania z użytku papierowych biletów okresowych, musieli po nie stać w olbrzymich kolejkach. Oddzielną kwestią pozostaje konieczność przykładania e-karty do czytnika po każdym wejściu, pod groźbą kary finansowej (co na razie odłożono do czerwca). Przeciwko temu rozwiązaniu podpisało się ponad 6 tysięcy mieszkańców. Radni nad obywatelską uchwałą w tej sprawie będą głosować w marcu.
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy




