Młodzież chce uczyć się zawodów. W Polsce nie może
03.03.2011
, aktualizacja: 04.03.2011 11:26
Tysiące młodych osób w trudnej sytuacji życiowej nie może podjąć nauki zawodu. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej obcięło kwotę na refundację praktyk zawodowych
ZOBACZ TAKŻE
- "Rz": Najlepiej płacące branże (05-09-11, 07:25)
- "DGP": Polska w czołówce światowego wzornictwa (15-07-11, 07:51)
- Nastoletni przedsiębiorcy zarabiają w szkole (03-06-11, 20:12)
- Zawodówki w dołku. Zabraknie nam fachowców? (03-06-11, 07:00)
- Młodzi nie chcą pracować za darmo (19-05-11, 18:37)
- Połowa młodych w wieku 19-24 lata studiuje (12-04-11, 10:02)
- OHP zaktywizuje zawodowo młodych (21-10-09, 13:47)
SERWISY
Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl
>- Rodzice nie żyją, wychowuje mnie babcia. W szkole orłem nigdy nie byłem, dlatego korzystam z pomocy Ochotniczego Hufca Pracy. Liczyłem, że w warsztacie samochodowym nauczę się zawodu. Podziękowano mi jednak, bo okazało się, że ministerstwo nie wyda na mnie tych niewielkich przecież pieniędzy [ok. 150 zł miesięcznie - red.] - zadzwonił do redakcji oburzony siedemnastolatek spod Łomży. - Tylko tutaj w podobnej jak ja sytuacji jest teraz nawet kilkaset osób.
W kraju problem dotyczy tysięcy młodych ludzi.
Rozporządzenie w sprawie refundowania ze środków Funduszu Pracy wynagrodzeń wypłacanych młodocianym pracownikom wydał w 2004 r. ówczesny minister gospodarki i pracy. Zgodnie z nim wnioski pracodawców o zawarcie umów przyjmowały Ochotnicze Hufce Pracy. Firm, które chciałyby przyjąć na przyuczenie młodocianych, wyszukiwały Wojewódzkie Komendy - Centra Edukacji i Pracy Młodzieży (działające w ramach OHP). Dzięki temu młodzież mogła uczyć się w zakładach fryzjerskich, piekarniach, restauracjach, warsztatach samochodowych, zakładach ślusarskich, itd.
We wrześniu 2010 r., wraz z rozpoczęciem roku szkolnego, szefowie firm znowu zatrudnili młodocianych i złożyli wnioski o podpisanie nowych umów o refundacje kosztów. Zawiedli się, bo Komenda Główna OHP nie podpisała ich.
- Sytuacja jest niezręczna, mam nadzieję, że wkrótce się wyjaśni. Nikogo z zatrudnionych w ten sposób jeszcze nie zwolniłam - ucina rozmowę Danuta Borawska, dyrektorka Przedszkola Samorządowego nr 5 w Suwałkach.
Inni pracodawcy mówią dosadniej, ale proszą o anonimowość.
- Postanowiłem pomóc, a zostałem przez państwo oszukany! - mówi właściciel jednej z firm. - Do opieki nad młodocianymi zatrudniłem dodatkowego pracownika. Regularnie wypłacałem uczniom pieniądze, bo znam ich trudną sytuację materialną. Od września do lutego kosztowało mnie to wszystko kilka tysięcy złotych. Dziś wiem, że mi tego nikt nie zwróci. Przykro, ale muszę zwolnić tych młodych ludzi.
Takich firm w województwie są setki, co potwierdzają pracownicy Podlaskiej Komendy - Centrum Edukacji i Pracy Młodzieży, które codziennie odbierają telefony od oburzonych pracodawców.
- Nie jesteśmy adresatem tego niezadowolenia. Nie możemy pomóc - mówi Anna Szymańska, rzeczniczka prasowa Komendy Głównej OHP w Warszawie. - Ministerstwo na refundację pracy młodzieży w 2010 r. przyznało 230 mln zł, a w 2011 r. już tylko 170 mln zł. Komendant główny uznał, że ta kwota pozwoli nam jedynie na realizację trwających zobowiązań, czyli umów o refundację zawartych w latach 2008, 2009 i na początku 2010 r.
Podlaska komenda na refundację kosztów nauki zawodu w 2010 r. otrzymała 5,5 mln zł, a w 2011 r. - 3 mln zł. W konsekwencji na biurkach OHP leży ponad 440 niezawartych umów z pracodawcami, którzy mogliby przeszkolić (większość, nie czekając na refundację kosztów, zatrudniła młodzież, a teraz zwalnia) 1150 uczniów.
Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej problemu nie widzi. Dwa tygodnie przygotowywało nam odpowiedź na pytania dotyczące skali problemu i powód zmniejszenia refundacji na naukę zawodu dla najuboższych Polaków. W końcu dowiedzieliśmy się jedynie: "...Decyzje o zawieraniu nowych umów o refundację wynagrodzeń młodocianych pracowników zatrudnionych na podstawie umowy o pracę w celu przygotowania zawodowego oraz składek na ubezpieczenia społeczne od refundowanych wynagrodzeń, są podejmowane przez Komendanta Głównego OHP w ramach kwoty, która zabezpieczona jest na ten cel w planie finansowym. Departament Funduszy MPiPS nie ma informacji o braku środków na kontynuację umów zawartych przez OHP w poprzednich latach".
Komentuje Jerzy Miszczak, wiceprezes Krajowej Izby Gospodarczej w Warszawie, prezes Izby Rzemieślniczej w Lublinie:
- Absurd sytuacji polega na tym, że Fundusz Pracy tworzą sami przedsiębiorcy. Teraz resort uniemożliwia im wydanie ich na szkolenia. Tłumaczenie się oszczędnościami w tym przypadku mija się z celem. W całej Polsce problem - z moich wyliczeń - może dotyczyć ok. 50 tys. osób. A alternatywy w postaci warsztatów w szkołach nie ma.
Gdybym chciał być złośliwym, to powiedziałbym, że cięcia w kwocie na refundację kosztów nauki młodym ludziom to celowe działanie ministerstwa, by pozbyć się uczniów z kraju. To nie jest tajemnica, że niemieckie firmy, odkąd kilka miesięcy temu otwarto dla naszych pracowników zachodnie granice, są zainteresowani polskimi uczniami rzemiosła. Za pierwszy roku nauki oferują im 500 euro miesięcznie, w drugim roku chcą płacić 750 euro, a w trzecim 1500 euro. Gwarantują im także miejsca noclegowe, wyżywienie, naukę języka oraz pracę w zakładzie po ukończeniu nauki.
- 15 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
19 głosów
-
Jak bym miał naście lat to bym się nie zastanwaiał
macine123
04.03.11, 09:50
Jak bym miał naście lat to bym się nie zastanwaiał tylko co prędzej wyjeżdżał, bo tu przyszłości żadnej. »
-
Precz z preczem!
tenochtitlan3
04.03.11, 09:51
Bardzo słuszna uwaga: rząd stwarza taką sytuację, żeby młodzi wyjeżdżali za granicę (czytaj: do Niemiec), bo dzięki temu:- nie musi dofinansowywać ich szkoleń, - pozbywa się bezrobotnych co »
-
śmiech tak z urzędników, jak i przedsiębiorców
antey
04.06.11, 19:44
Czego ten "przedsiębiorca" uczy tych ludzi, że pracując u niego nie są w stanie wypracować durnych 150 PLN na miesiąc i zarobić na koszty stażu ?!I dlaczego nie zwrócili się o pomoc do »




