Jagiellonia. Gusić wyjechał, ale wróci
05.02.2012
, aktualizacja: 05.02.2012 18:17
Luka Gusić opuścił zgrupowanie Jagiellonii w Turcji. Nie oznacza to jednak, że Chorwat nie zostanie graczem białostockiego klubu
ZOBACZ TAKŻE
- 13 lutego prezentacja Jagiellonii (06-02-12, 20:26)
22-letni Gusić, który ostatnio występował w zespole lidera II ligi chorwackiej NK Dugopolje, na zgrupowaniu w Turcji zagrał w trzech sparingach w barwach białostoczan. W jednym z nich zdobył nawet bramkę.
- Jestem zadowolony z moich występów. Myślę, że z każdym kolejnym będzie przychodzić zrozumienie z kolegami z drużyny i będzie wyglądać to coraz lepiej - mówi Gusić, który w niedzielę opuścił zgrupowanie Jagiellonii.
- Luka wyjechał tylko po to, żeby załatwić wszelkie formalności, aby mógł zostać naszym zawodnikiem. Jest to ciekawy chłopak, który gra dobrze głową, a przede wszystkim gra bardzo mądrze, dobrze się ustawia - ocenia Tomasz Hajto, który wraz z Dariuszem Dźwigałą przygotowuje Jagiellonię do wiosennych meczów w ekstraklasie.
Niewykluczone, że Gusić w spotkaniach ligowych będzie partnerował Thiago Cionkowi na środku białostockiej defensywy. W takim ustawieniu Jagiellonia zagrała zresztą już w dwóch sparingach. Ostatnio w sobotę, gdy wygrała 1:0 z dziewiątą drużyną ukraińskiej ekstraklasy z Połtawy.
- Mieliśmy dwie dobre sytuacje, z których jedną wykorzystaliśmy i dopisało nam szczęście, gdyż przeciwnicy też mieli dwie dogodne okazje do zdobycia gola - mówi Hajto, który w meczu z Ukraińcami desygnował do gry skład najprawdopodobniej zbliżony do tego, który wystąpi też w pierwszym wiosennym spotkaniu w ekstraklasie (20 lutego w Kielcach z Koroną). Chociaż dojdzie w nim też na pewno do pewnych korekt. W Kielcach nie będzie mógł bowiem wystąpić Alexis Norambuena (będzie musiał pauzować za nadmiar żółtych kartek), który w sobotę zagrał na prawej obronie. Do dyspozycji szkoleniowców powinien być za to najlepszy strzelec Jagiellonii w sparingach - Grzegorz Rasiak, który w sobotę dostał wolne od trenerów.
- Każdy sparing daje nam pewne odpowiedzi na pytania, kto może zagrać w tym meczu z Koroną. Do tego spotkania zostały już przecież tylko dwa tygodnie i już krystalizuje się skład na ten pojedynek. Jestem naprawdę pełen optymizmu. Moim zdaniem gramy fajną piłkę, długo się przy niej utrzymujemy, fajnie konstruujemy akcje - stwierdza Hajto. - Na razie to jednak do końca nie wiemy, czy wszyscy zawodnicy będą do naszej dyspozycji na pierwszy mecz w lidze. Rafał Grzyb i Tomasz Bandrowski cały czas nie trenują przecież razem z zespołem, a ponadto Marcin Burkhardt w meczu z Ukraińcami doznał kontuzji i wygląda to na coś poważnego. Problemy zdrowotne po ostatnim sparingu ma też Marko Cetković.
Przed meczem z ekipą z Ukrainy białostoczanie zmierzyli się z II-ligową Bytovią Bytów. Jagiellonia, w składzie której grali przede wszystkim młodzi zawodnicy, przegrała 1:2.
Kolejne mecze kontrolne białostoczanie mają zaplanowane na wtorek. Wówczas powinni zmierzyć się z ekipą Czerno More Warna z Bułgarii i białoruskim Szachtiorem Soligorsk. Dzień później zakończą zgrupowanie w Turcji.
- Jestem zadowolony z moich występów. Myślę, że z każdym kolejnym będzie przychodzić zrozumienie z kolegami z drużyny i będzie wyglądać to coraz lepiej - mówi Gusić, który w niedzielę opuścił zgrupowanie Jagiellonii.
- Luka wyjechał tylko po to, żeby załatwić wszelkie formalności, aby mógł zostać naszym zawodnikiem. Jest to ciekawy chłopak, który gra dobrze głową, a przede wszystkim gra bardzo mądrze, dobrze się ustawia - ocenia Tomasz Hajto, który wraz z Dariuszem Dźwigałą przygotowuje Jagiellonię do wiosennych meczów w ekstraklasie.
Niewykluczone, że Gusić w spotkaniach ligowych będzie partnerował Thiago Cionkowi na środku białostockiej defensywy. W takim ustawieniu Jagiellonia zagrała zresztą już w dwóch sparingach. Ostatnio w sobotę, gdy wygrała 1:0 z dziewiątą drużyną ukraińskiej ekstraklasy z Połtawy.
- Mieliśmy dwie dobre sytuacje, z których jedną wykorzystaliśmy i dopisało nam szczęście, gdyż przeciwnicy też mieli dwie dogodne okazje do zdobycia gola - mówi Hajto, który w meczu z Ukraińcami desygnował do gry skład najprawdopodobniej zbliżony do tego, który wystąpi też w pierwszym wiosennym spotkaniu w ekstraklasie (20 lutego w Kielcach z Koroną). Chociaż dojdzie w nim też na pewno do pewnych korekt. W Kielcach nie będzie mógł bowiem wystąpić Alexis Norambuena (będzie musiał pauzować za nadmiar żółtych kartek), który w sobotę zagrał na prawej obronie. Do dyspozycji szkoleniowców powinien być za to najlepszy strzelec Jagiellonii w sparingach - Grzegorz Rasiak, który w sobotę dostał wolne od trenerów.
- Każdy sparing daje nam pewne odpowiedzi na pytania, kto może zagrać w tym meczu z Koroną. Do tego spotkania zostały już przecież tylko dwa tygodnie i już krystalizuje się skład na ten pojedynek. Jestem naprawdę pełen optymizmu. Moim zdaniem gramy fajną piłkę, długo się przy niej utrzymujemy, fajnie konstruujemy akcje - stwierdza Hajto. - Na razie to jednak do końca nie wiemy, czy wszyscy zawodnicy będą do naszej dyspozycji na pierwszy mecz w lidze. Rafał Grzyb i Tomasz Bandrowski cały czas nie trenują przecież razem z zespołem, a ponadto Marcin Burkhardt w meczu z Ukraińcami doznał kontuzji i wygląda to na coś poważnego. Problemy zdrowotne po ostatnim sparingu ma też Marko Cetković.
Przed meczem z ekipą z Ukrainy białostoczanie zmierzyli się z II-ligową Bytovią Bytów. Jagiellonia, w składzie której grali przede wszystkim młodzi zawodnicy, przegrała 1:2.
Kolejne mecze kontrolne białostoczanie mają zaplanowane na wtorek. Wówczas powinni zmierzyć się z ekipą Czerno More Warna z Bułgarii i białoruskim Szachtiorem Soligorsk. Dzień później zakończą zgrupowanie w Turcji.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy




