Nikt nie wracał do ligi tak jak Tomasz Frankowski
07.02.2012
, aktualizacja: 07.02.2012 11:57
37-letni kapitan Jagiellonii został umieszczony na pierwszym miejscu w rankingu wszechczasów "Powroty z zagranicy do ligi".
ZOBACZ TAKŻE
- T-Mobile Ekstraklasa. Sloboda nowym piłkarzem Zagłębia (07-02-12, 12:33)
Piłkarskie rankingi wszechczasów publikowane są przez "Magazyn Przeglądu Sportowego".
Frankowski wyjechał z Białegostoku do Francji jeszcze jako nastolatek w 1993 r. W Jagiellonii panowały już wtedy duże problemy organizacyjne, których efektem był spadek aż do IV ligi. Na obczyźnie wychowanek trenera Ryszarda Karalusa radził sobie ze zmiennym szczęściem, przeszkodą była m.in. kontuzja. W 1998 r. przeszedł do Wisły Kraków.
"Łowca bramek nie tyle pomógł Wiśle osiągać sukcesy, ile był ich głównym architektem obok Macieja Żurawskiego, Kamila Kosowskiego i Mirosława Szymkowiaka. Dla Białej Gwiazdy strzelił aż 115 bramek. Pięć razy świętował tytuł mistrzowski..." - czytamy dziś w PS.
W 2005 r. Frankowski postanowił spróbować raz jeszcze sił poza Polską. Początek miał bardzo udany w drugoligowym Elche w Hiszpanii. Później było gorzej. W grudniu 2008 r. białostoczanin wrócił więc do klubu, w którym się wychował. Wydatnie przyczynił się do jego stabilizacji na poziomie ekstraklasy.
"Puchar Polski zdobyty dwa lata później i awans na czwarte miejsce w klasyfikacji strzelców wszechczasów z dorobkiem 156 trafień" - PS wymienia sukcesy Frankowskiego.
W poprzednim sezonie kapitan Jagiellonii po raz czwarty został królem strzelców ekstraklasy. Nieustannie jest najlepszym napastnikiem żółto-czerwonych. Marzy, aby przebić się na podium w klasyfikacji wszechczasów strzelców ligowych. Obecnie jest na czwartej pozycji. Nie wiadomo, czy będzie mu to dane w Jagiellonii. Jego umowa z białostockim klubem obowiązuje już tylko do końca tego sezonu. O nowym kontrakcie działacze Jagi na razie milczą.
Wracając do rankingu PS - na drugim miejscu sklasyfikowany został Cezary Kucharski, który trzy razy wracał do Polski, gdzie osiągał sukcesy z Legią Warszawa. Trzeci jest Tomasz Wieszczycki, który dwa razy wracał, po czym zdobywał mistrzostwo Polski z ŁKS-em Łódź i Polonią Warszawa.
Frankowski wyjechał z Białegostoku do Francji jeszcze jako nastolatek w 1993 r. W Jagiellonii panowały już wtedy duże problemy organizacyjne, których efektem był spadek aż do IV ligi. Na obczyźnie wychowanek trenera Ryszarda Karalusa radził sobie ze zmiennym szczęściem, przeszkodą była m.in. kontuzja. W 1998 r. przeszedł do Wisły Kraków.
"Łowca bramek nie tyle pomógł Wiśle osiągać sukcesy, ile był ich głównym architektem obok Macieja Żurawskiego, Kamila Kosowskiego i Mirosława Szymkowiaka. Dla Białej Gwiazdy strzelił aż 115 bramek. Pięć razy świętował tytuł mistrzowski..." - czytamy dziś w PS.
W 2005 r. Frankowski postanowił spróbować raz jeszcze sił poza Polską. Początek miał bardzo udany w drugoligowym Elche w Hiszpanii. Później było gorzej. W grudniu 2008 r. białostoczanin wrócił więc do klubu, w którym się wychował. Wydatnie przyczynił się do jego stabilizacji na poziomie ekstraklasy.
"Puchar Polski zdobyty dwa lata później i awans na czwarte miejsce w klasyfikacji strzelców wszechczasów z dorobkiem 156 trafień" - PS wymienia sukcesy Frankowskiego.
W poprzednim sezonie kapitan Jagiellonii po raz czwarty został królem strzelców ekstraklasy. Nieustannie jest najlepszym napastnikiem żółto-czerwonych. Marzy, aby przebić się na podium w klasyfikacji wszechczasów strzelców ligowych. Obecnie jest na czwartej pozycji. Nie wiadomo, czy będzie mu to dane w Jagiellonii. Jego umowa z białostockim klubem obowiązuje już tylko do końca tego sezonu. O nowym kontrakcie działacze Jagi na razie milczą.
Wracając do rankingu PS - na drugim miejscu sklasyfikowany został Cezary Kucharski, który trzy razy wracał do Polski, gdzie osiągał sukcesy z Legią Warszawa. Trzeci jest Tomasz Wieszczycki, który dwa razy wracał, po czym zdobywał mistrzostwo Polski z ŁKS-em Łódź i Polonią Warszawa.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos




