Dźwigała ocenia sparing z rosyjska młodzieżą
07.02.2012
, aktualizacja: 07.02.2012 13:59
Jagiellonia w pierwszym wtorkowym sparingu pokonała 1:0 młodzieżowy zespół FK Rostov. - Szwankowała jedynie skuteczność - mówi trener Dariusz Dźwigała
ZOBACZ TAKŻE
- Efektowna wygrana Jagi na koniec zgrupowania (07-02-12, 17:22)
- Jagiellonia wygrała przedostatni sparing w Turcji (07-02-12, 10:24)
W meczu z ekipą z Rosji trenerzy Tomasz Hajto i Dariusz Dźwigała wystawili skład złożony przede wszystkim z młodych zawodników. Wcześniej w podobnym zestawieniu białostoczanie przegrali 1:2 z II-ligową Bytovią Bytów. We wtorek zagrali już lepiej.
- To jest najważniejsze, że zawodnicy analizują i korygują swoje błędy z poprzednich spotkań. Praktycznie cały mecz graliśmy to, co sobie wcześniej zakładaliśmy, czyli krótkimi podaniami. Pogoda również sprzyjała tym założeniom, ponieważ przy próbie dłuższego zagrania piłka by uciekała i dlatego nastawiliśmy się na krótką grę kombinacyjną i wiele akcji było naprawdę pomysłowych. Każdy kto był na boisku chciał grać i nie bał się wziąć odpowiedzialność za rozgrywanie na siebie. Tym razem mieliśmy cały mecz pod kontrolą i dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce. Szwankowała jedynie skuteczność, gdyż sytuacji pod bramką rywala było naprawdę sporo. Nie ustrzegliśmy się także błędów indywidualnych przy konstruowaniu akcji spod własnej bramki, jednak ten mecz należy zaliczyć do udanych - mówi Dariusz Dźwigała w rozmowie z oficjalnym serwisem internetowym klubu www.jagiellonia.pl.
We wtorkowe popołudni białostoczanie zagrają jeszcze sparing z bułgarską drużyną Czerno More Warna (ósme miejsce w tamtejszej ekstraklasie). Będzie to ostatni mecz kontrolny Jagiellonii na zgrupowaniu w Turcji. W środę zespół wraca do Polski.
- To jest najważniejsze, że zawodnicy analizują i korygują swoje błędy z poprzednich spotkań. Praktycznie cały mecz graliśmy to, co sobie wcześniej zakładaliśmy, czyli krótkimi podaniami. Pogoda również sprzyjała tym założeniom, ponieważ przy próbie dłuższego zagrania piłka by uciekała i dlatego nastawiliśmy się na krótką grę kombinacyjną i wiele akcji było naprawdę pomysłowych. Każdy kto był na boisku chciał grać i nie bał się wziąć odpowiedzialność za rozgrywanie na siebie. Tym razem mieliśmy cały mecz pod kontrolą i dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce. Szwankowała jedynie skuteczność, gdyż sytuacji pod bramką rywala było naprawdę sporo. Nie ustrzegliśmy się także błędów indywidualnych przy konstruowaniu akcji spod własnej bramki, jednak ten mecz należy zaliczyć do udanych - mówi Dariusz Dźwigała w rozmowie z oficjalnym serwisem internetowym klubu www.jagiellonia.pl.
We wtorkowe popołudni białostoczanie zagrają jeszcze sparing z bułgarską drużyną Czerno More Warna (ósme miejsce w tamtejszej ekstraklasie). Będzie to ostatni mecz kontrolny Jagiellonii na zgrupowaniu w Turcji. W środę zespół wraca do Polski.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy




