III-ligowi piłkarze grali sparingi. Sprawdź wyniki
11.02.2012
, aktualizacja: 12.02.2012 11:48
Zespoły z naszego województwa przygotowują się do wiosennych spotkań w III-lidze. Start rozgrywek zaplanowany jest na 24 marca. W sobotę wszystkie nasze drużyny rozgrywały sparingi
Steć wróci do Olimpii?
Piłkarze Olimpii Zambrów bez większych kłopotów pokonali 4:0 (2:0) inną z naszych III-ligowych ekip Pogoń Łapy (mecz trwał dwa razy po 35 minut).
Wynik konfrontacji otworzył Michał Steć. Pomocnik grał już jesienią w ekipie z Zambrowa, ale wydawało się, że wiosną nie będzie już reprezentował barw tego klubu. Wrócił do Jagiellonii, z której był wypożyczony. Z białostockim zespołem pojechał na zgrupowaniu w Cetniewie, ale po tym obozie dowiedział się, że nie ma szans aby wiosną występować w żółto-czerwonych barwach. Był więc na testach w Ruchu Radzionków. W sobotę zagrał natomiast w sparingu zespołu z Zambrowa.
- Michał trenuje z nami, nie oznacza to jednak, że będzie naszym zawodnikiem - zastrzega Krzysztof Zalewski, grający trener Olimpii.
Kolejne bramki w starciu z Pogonią zdobywali Tomasz Trzaska, Tomasz Jaworski oraz Michał Poduch.
- Przez większa część spotkania graliśmy składem złożonym z juniorów. W poniedziałek mamy bowiem sparing z Jagiellonią i dlatego oszczędzaliśmy tych najlepszych zawodników. Mimo to nasi młodzi piłkarze byli lepsi od rywali. Pogoń to bowiem już nie ta sama drużyna, co jesienią - ocenia Zalewski, w którego zespole też podczas przerwy w rozgrywkach doszło do kilku zmian. Z drużyny odeszli Tomasz Dzierzgowski, Mariusz Baranowski, Łukasz Szczepanik, Damian Zubowski, Rafał Bujnowski i wspomniany wcześniej Steć. Nowymi zawodnikami Olimpii powinni natomiast być trenujący już z drużyną Poduch, Piotr Czapliński, Michał Hryszko, Bartłomiej Dołubizna.
Młoda Jaga lepsza od ŁKS-u
Porażkę w sobotnim sparingu ponieśli natomiast zawodnicy ŁKS-u 1926 Łomża. III-ligowcy przegrali 1:3 (0:1) z zespołem Jagiellonii przygotowującym się do występów w Młodej Ekstraklasie. W barwach białostoczan zagrali m.in. El Mehdi, Robert Arzumanja, czy też Przemysław Trytko. Ci gracze nie mają szans na występy w pierwszym zespole i szukają sobie nowych pracodawców.
W sobotnim spotkaniu gole dla białostoczan zdobyli Kamil Zapolnik, Grzegorz Kowalewski i Karol Mackiewicz. Natomiast trafienie dla ŁKS-u w końcówce pojedynku zaliczył Adrian Mleczek.
- Byliśmy słabsi i zasłużenie przegraliśmy. Jednak zespół z Białegostoku jest na innym etapie przygotowań, bo oni szybciej wracają do gry w lidze - mówi Marcin Mroczkowski, trener łomża.
W ŁKS-ie również nie obyło się już bez zmian kadrowych. Do zespołu dołączyli Przemysław Masłowski, Daniel Iwanowski, Paweł Galiński i Jakub Ambrożewicz.
- Niestety z powodów kontuzji trenować nie mogą Kamil Drągowski i Łukasz Adamski. Nie wiem czy w związku z tym będą gotowi na pierwszy wiosenny mecz w lidze - martwi się Mroczkowski.
Nigeryjczyk w Warmii?
Z IV-ligowym Hetmanem Białystok zmierzyli się natomiast w sobotę piłkarze z Grajewa. W Warmii, podobnie jak w innych naszych drużynach, podczas przerwy w rozgrywkach już doszło do kilku zmian w kadrze. Z ekipy wicelidera III ligi odeszli Maksym Mirwa, Piotr Czapliński oraz Maciej Kesler. W ich miejsce są już jednak nowi zawodnicy. Do drużyny dołączył Krzysztof Gieniusz, a zawodnikami grajewskiego klubu powinni być również występujący ostatnio w Sokole Sokółka (zanim klub wycofał się z rozgrywek w II lidze): Paweł Naliwajko i Karol Kosiński.
- Obaj są wolnymi zawodnikami i raczej na pewno wiosną będą u nas grali. Jeżeli ich pozyskamy to nasza kadra będzie już w zasadzie zamknięta - tłumaczy Marcin Strzeliński, grający trener Warmii, która w sobotę pokonała 3:2 IV-ligowego Hetmana Białystok.
- To był nasz pierwszy sparing, bo tydzień temu odwołaliśmy mecz z powodu dużego mrozu. W sobotę też nie było najcieplej, ale już można było zagrać. Zdobyliśmy trzy gole, a mogliśmy dorzucić jeszcze z trzy kolejne - stwierdza Strzeliński.
W barwach Warmii w sparingu z Hetmanem wystąpił m.in. Michael Sanni. Jest to 24-letni pomocnik, który swego czasu występował w Wigrach Suwałki.
- Można powiedzieć, że zagrał on z nami tak trochę gościnnie. Raczej nas nie stać na niego, chociaż mówił, że w poniedziałek przyjedzie do nas na trening, a więc zobaczymy co z tego wyjedzie - mówi Strzeliński.
Dąb zremisował z II-ligowcem
W sobotę na mecz do Siedlec wybrali się natomiast piłkarze Dębu Dąbrowa Białostocka. Zespół, prowadzony obecnie przez duet trenerski Jacek Markiewicz-Bartosz Jurkowski, zremisował 2:2 z II-ligową Pogonią. Bramki dla ekipy z Dąbrowy Białostockiej strzelili Łukasz Sołowiej i Piotr Bondziul. Pierwszy z graczy ostatnio występował w Sokole Sokółka, a wcześniej grał już w Dębie.
- Na testach są natomiast u nas Marcin Dworzańczyk [ostatnio był graczem Hetmana Tykocin - red.] oraz Maciej Orpik [wcześniej grał już w Dębie, a ostatnio występował w ekipie Jagiellonii z Młodej Ekstraklasy - red.] - wyjaśnia Markiewicz.
Z Dębu podczas przerwy w rozgrywkach odeszli jedynie Michał Fidzukiewicz, który z dorobkiem 13 goli był najlepszym strzelcem całych rozgrywek, oraz Grzegorz Juzwa.
Jeden mecz dwaj rywale
Z kolei w sobotę na sparing do Ostrołęki wybrali się zawodnicy Orła Kolno. Podopieczni trenera Ryszarda Borkowskiego rozegrali jeden mecz, ale mieli w nim dwóch rywali. W pierwszych 45 minutach zmierzyli się z występującymi w klasie okręgowej Czarnymi Węgrów. Tą część przegrali 0:2. W drugich 45 minutach ich przeciwnikiem była natomiast występująca w klasie okręgowej Korona Ostrołęka. Tą część Orzeł wygrał 3:0.
- W drugiej połowie tego meczu zaprezentowaliśmy się naprawdę dobrze i myślę, że po tym sparingu jest więcej pozytywów niż negatywów - ocenia trener Borkowski, w którego drużynie również podczas przerwy w rozgrywkach doszło do kilku zmian. Z zespołu odeszli Kamil Gryczan, Daniel Grala, Michał Sakowicz i Paweł Pisiecki. Do drużyny dołączyli natomiast Mariusz Baranowski i Łukasz Szczepanik (obaj ostatnio grający w Olimpii Zambrów) oraz Maciej Bartoszuk z Włókniarza Białystok.
- Jeszcze być może dołączy do nas jeden zawodnik - stwierdza opiekun Orła.
Piłkarze Olimpii Zambrów bez większych kłopotów pokonali 4:0 (2:0) inną z naszych III-ligowych ekip Pogoń Łapy (mecz trwał dwa razy po 35 minut).
Wynik konfrontacji otworzył Michał Steć. Pomocnik grał już jesienią w ekipie z Zambrowa, ale wydawało się, że wiosną nie będzie już reprezentował barw tego klubu. Wrócił do Jagiellonii, z której był wypożyczony. Z białostockim zespołem pojechał na zgrupowaniu w Cetniewie, ale po tym obozie dowiedział się, że nie ma szans aby wiosną występować w żółto-czerwonych barwach. Był więc na testach w Ruchu Radzionków. W sobotę zagrał natomiast w sparingu zespołu z Zambrowa.
- Michał trenuje z nami, nie oznacza to jednak, że będzie naszym zawodnikiem - zastrzega Krzysztof Zalewski, grający trener Olimpii.
Kolejne bramki w starciu z Pogonią zdobywali Tomasz Trzaska, Tomasz Jaworski oraz Michał Poduch.
- Przez większa część spotkania graliśmy składem złożonym z juniorów. W poniedziałek mamy bowiem sparing z Jagiellonią i dlatego oszczędzaliśmy tych najlepszych zawodników. Mimo to nasi młodzi piłkarze byli lepsi od rywali. Pogoń to bowiem już nie ta sama drużyna, co jesienią - ocenia Zalewski, w którego zespole też podczas przerwy w rozgrywkach doszło do kilku zmian. Z drużyny odeszli Tomasz Dzierzgowski, Mariusz Baranowski, Łukasz Szczepanik, Damian Zubowski, Rafał Bujnowski i wspomniany wcześniej Steć. Nowymi zawodnikami Olimpii powinni natomiast być trenujący już z drużyną Poduch, Piotr Czapliński, Michał Hryszko, Bartłomiej Dołubizna.
Młoda Jaga lepsza od ŁKS-u
Porażkę w sobotnim sparingu ponieśli natomiast zawodnicy ŁKS-u 1926 Łomża. III-ligowcy przegrali 1:3 (0:1) z zespołem Jagiellonii przygotowującym się do występów w Młodej Ekstraklasie. W barwach białostoczan zagrali m.in. El Mehdi, Robert Arzumanja, czy też Przemysław Trytko. Ci gracze nie mają szans na występy w pierwszym zespole i szukają sobie nowych pracodawców.
W sobotnim spotkaniu gole dla białostoczan zdobyli Kamil Zapolnik, Grzegorz Kowalewski i Karol Mackiewicz. Natomiast trafienie dla ŁKS-u w końcówce pojedynku zaliczył Adrian Mleczek.
- Byliśmy słabsi i zasłużenie przegraliśmy. Jednak zespół z Białegostoku jest na innym etapie przygotowań, bo oni szybciej wracają do gry w lidze - mówi Marcin Mroczkowski, trener łomża.
W ŁKS-ie również nie obyło się już bez zmian kadrowych. Do zespołu dołączyli Przemysław Masłowski, Daniel Iwanowski, Paweł Galiński i Jakub Ambrożewicz.
- Niestety z powodów kontuzji trenować nie mogą Kamil Drągowski i Łukasz Adamski. Nie wiem czy w związku z tym będą gotowi na pierwszy wiosenny mecz w lidze - martwi się Mroczkowski.
Nigeryjczyk w Warmii?
Z IV-ligowym Hetmanem Białystok zmierzyli się natomiast w sobotę piłkarze z Grajewa. W Warmii, podobnie jak w innych naszych drużynach, podczas przerwy w rozgrywkach już doszło do kilku zmian w kadrze. Z ekipy wicelidera III ligi odeszli Maksym Mirwa, Piotr Czapliński oraz Maciej Kesler. W ich miejsce są już jednak nowi zawodnicy. Do drużyny dołączył Krzysztof Gieniusz, a zawodnikami grajewskiego klubu powinni być również występujący ostatnio w Sokole Sokółka (zanim klub wycofał się z rozgrywek w II lidze): Paweł Naliwajko i Karol Kosiński.
- Obaj są wolnymi zawodnikami i raczej na pewno wiosną będą u nas grali. Jeżeli ich pozyskamy to nasza kadra będzie już w zasadzie zamknięta - tłumaczy Marcin Strzeliński, grający trener Warmii, która w sobotę pokonała 3:2 IV-ligowego Hetmana Białystok.
- To był nasz pierwszy sparing, bo tydzień temu odwołaliśmy mecz z powodu dużego mrozu. W sobotę też nie było najcieplej, ale już można było zagrać. Zdobyliśmy trzy gole, a mogliśmy dorzucić jeszcze z trzy kolejne - stwierdza Strzeliński.
W barwach Warmii w sparingu z Hetmanem wystąpił m.in. Michael Sanni. Jest to 24-letni pomocnik, który swego czasu występował w Wigrach Suwałki.
- Można powiedzieć, że zagrał on z nami tak trochę gościnnie. Raczej nas nie stać na niego, chociaż mówił, że w poniedziałek przyjedzie do nas na trening, a więc zobaczymy co z tego wyjedzie - mówi Strzeliński.
Dąb zremisował z II-ligowcem
W sobotę na mecz do Siedlec wybrali się natomiast piłkarze Dębu Dąbrowa Białostocka. Zespół, prowadzony obecnie przez duet trenerski Jacek Markiewicz-Bartosz Jurkowski, zremisował 2:2 z II-ligową Pogonią. Bramki dla ekipy z Dąbrowy Białostockiej strzelili Łukasz Sołowiej i Piotr Bondziul. Pierwszy z graczy ostatnio występował w Sokole Sokółka, a wcześniej grał już w Dębie.
- Na testach są natomiast u nas Marcin Dworzańczyk [ostatnio był graczem Hetmana Tykocin - red.] oraz Maciej Orpik [wcześniej grał już w Dębie, a ostatnio występował w ekipie Jagiellonii z Młodej Ekstraklasy - red.] - wyjaśnia Markiewicz.
Z Dębu podczas przerwy w rozgrywkach odeszli jedynie Michał Fidzukiewicz, który z dorobkiem 13 goli był najlepszym strzelcem całych rozgrywek, oraz Grzegorz Juzwa.
Jeden mecz dwaj rywale
Z kolei w sobotę na sparing do Ostrołęki wybrali się zawodnicy Orła Kolno. Podopieczni trenera Ryszarda Borkowskiego rozegrali jeden mecz, ale mieli w nim dwóch rywali. W pierwszych 45 minutach zmierzyli się z występującymi w klasie okręgowej Czarnymi Węgrów. Tą część przegrali 0:2. W drugich 45 minutach ich przeciwnikiem była natomiast występująca w klasie okręgowej Korona Ostrołęka. Tą część Orzeł wygrał 3:0.
- W drugiej połowie tego meczu zaprezentowaliśmy się naprawdę dobrze i myślę, że po tym sparingu jest więcej pozytywów niż negatywów - ocenia trener Borkowski, w którego drużynie również podczas przerwy w rozgrywkach doszło do kilku zmian. Z zespołu odeszli Kamil Gryczan, Daniel Grala, Michał Sakowicz i Paweł Pisiecki. Do drużyny dołączyli natomiast Mariusz Baranowski i Łukasz Szczepanik (obaj ostatnio grający w Olimpii Zambrów) oraz Maciej Bartoszuk z Włókniarza Białystok.
- Jeszcze być może dołączy do nas jeden zawodnik - stwierdza opiekun Orła.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów



