Artur Woroniecki: Jagiellonia może być kopalnią złota

ma
12.02.2012 , aktualizacja: 12.02.2012 15:11
A A A Drukuj
Artur Woroniecki Fot. Marcin Onufryjuk Agencja Gazeta Artur Woroniecki
Artur Woroniecki to zwycięzca w kategorii trener gier zespołowych w rankingu Podlaskiej Rady Olimpijskiej. O wygranej szkoleniowca piłkarzy zadecydował złoty medal mistrzostw Polski juniorów starszych Jagiellonii
Rozmowa z Arturem Woronieckim

Adam Muśko: Odbierając nagrodę był pan mocno zaskoczony, a przecież zdobył pan mistrzostwo Polski.

Artur Woroniecki: - Wiadomo, że sport młodzieżowy ma swoje prawa, a piłka seniorska swoje. Nominowani byli jeszcze Adam Aleksandrowicz i Michał Probierz. Zgadza się, że za seniorami Jagiellonii gdzieś tam się ciągnął nieudany występ w europejskich pucharach, ale czwarte miejsce na koniec poprzedniego sezonu to bardzo dobry wynik. Wielki szacunek dla Michała, bo zbudował bardzo dobry zespół i osiągnął dobry wynik. Także jest to dla mnie zaskoczeni, ale miłe uczucie.

Wróćmy do tych pamiętnych dla pana chwil. Pamiętam jak rozmawialiśmy to podkreślał pan od początku, że walczycie o medal. Czy to było takie dodanie pewności chłopakom, czy realna ocena możliwości?

- Przez trzy lata z tymi chłopakami byliśmy na wielu turniejach, wiele graliśmy i wiedziałem jaka jest ich siła. Widziałem ich chęć zwycięstwa w tych zawodach i wiele rzeczy podporządkowali temu celowi. Dwa lata temu drużyna ta zdobyła brązowy medal wśród juniorów młodszych i niektórzy płakali, że tylko brązowy. Ja wtedy mówiłem, że aż brązowy i podkreślałem, że za dwa lata dostaniemy szansę i powalczymy o złoto. Małymi kroczkami doszliśmy do tego sukcesu.

Trenerzy juniorów zawsze powtarzają, że ważne jest ilu chłopaków zaistnieje w drużynie seniorów. Jesienią w ekstraklasie występowali Tomasz Porębski, Grzegorz Arłukowicz i Jan Paweł Pawłowski. To chyba sytuacja zadawalająca.

- Wszyscy trenerzy pracują na jakiś sukces, a w tym przypadku jest doprowadzenie juniorów do kadry seniorów. Przy takiej sytuacji trener czuje się spełniony. Ale ja podkreślam, że ten wynik to nie tylko moja praca, ale także trenerów którzy pracowali z tą drużyną: Dariusz Jurczak, Robert Kądzior, Krzysztof Zalewski. Dalej w kolejce do występów w ekstraklasie moim zdaniem stoją Damian Kądzior i Kamil Zapolnik. Jeżeli uda się nam zbudować w Białymstoku taką potęgę, że co dwa, trzy lata kilku wychowanków będzie wprowadzanych do kadry pierwszego zespołu to jesteśmy praktycznie kopalnią złota. To prowadzi do tego, że nie wydając dużych pieniędzy możemy budować zespół na dobrym poziomie. Wydaje mi się, że ta droga na chwilę obecną jest jedyną słuszną.

A gdzie teraz pracuje trener mistrzów Polski?

- Pracuję w klubie z Wasilkowa, który gra w klasie okręgowej i muszę podkreślić, że sprawia mi to przyjemność. Oczywiście mam w perspektywie pracę gdzieś w wyższych ligach, ale na razie nie chcę zdradzać gdzie. Powiedziałem sobie, że nie ważna jest klasa rozgrywkowa, ale to co mi przedstawią ludzie co chcą osiągnąć. Na razie mam podpisany kontrakt na pół roku, ale nie ukrywam, że mam ambicje pracować gdzieś wyżej.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos