Białostoccy hokeiści zmienili taktykę na ostrożniejszą i wygrali
13.02.2012
, aktualizacja: 13.02.2012 16:39
Pierwsze ligowe zwycięstwo w Białymstoku, do tego nie z byle kim, bo z aktualnym mistrzem ligi. Wielka radość, ciekawe i wyrównane spotkanie aż do końca, jednak to właśnie my odnosimy zwycięstwo! - relacjonuje bramkarz Adam Korenkiewicz
Na lodowisku MOSiR w Białymstoku odbył się turniej gry w hokeja na lodzie. Zawitały do nas trzy drużyny - Legion Warszawa, Bydgoski Hokej oraz Capitals Warszawa. Dla gospodarzy turniej zaliczał się do kategorii ciężkich, gdyż przyjeżdzały zespoły mistrza i wicemistrza zeszłego sezonu Hokejowej Ligi OPEN. Jednakże nie zamierzaliśmy oddawać spotkań bez walki i już w szatni ustaliliśmy, że w porównaniu do ostatnich spotkań trzeba zmienić trochę taktykę.
Pierwszy mecz odbył się o godzinie 19 w sobotę. Zagrały ekipy z Bydgoszczy oraz Capitals Warszawa - był to zaległy mecz z turnieju w innym mieście. Warto wspomnieć, że Capitals jest aktualnym liderem tabeli (spotkaliśmy się z nimi w styczniu, ulegając im 1:8). Po bardzo ciekawym i wyrównanym spotkaniu zwyciężyła ekipa z Bydgoszczy w stosunku 5:3. Spotkanie było prowadzone w szybkim tempie, można było obejrzeć składne akcje obydwu zespołów oraz chęć do walki.
Następne spotkanie rozgrywali już gospodarze z Białegostoku - ADH oraz ponownie Bydgoski Hokej. Jak już wspomniałem - już w szatni stwierdziliśmy, że przegrywając poprzednie spotkania w stosunku 1:8 świadczy , że musimy popracować przede wszystkim nad obroną. Zamiast grać do przodu, i odkryć się na kontrataki, zagraliśmy bardziej defensywnie, starając się konstruować akcję wolniej, ale z głową. Ekipa Bydgoskiego Hokeja jest jedną z mocniejszych w lidze, posiada wielu utalentowanych zawodników, którzy w hokej grają nieraz po kilkanaście lat.
O 21 usłyszeliśmy pierwszy gwizdek i gra ruszyła. Mecz był wyrównany, akcje odbywały się w dwie strony, jednak na bramki trzeba było czekać aż do drugiej tercji. Wtedy to, w 10. minucie tercji (30 minuta spotkania) gola zdobył Gustav Lund - Szwed studiujący w Białymstoku. Radość nie trwała jednak długo, gdyż po 3 minutach goście wyrównali, a bramkę strzelił Rafał Sokół. Do końca tercji nie strzelono więcej goli. W trzeciej tercji można było czuć duże napięcie i chęć zwycięstwa zarówno u gości, jak również u gospodarzy. W końcu wynik 1:1 zostawiał sprawę wyniku otwartą. Mniej więcej w połowie tercji zawodnik ADH fauluje przeciwnika i niestety zostaje zarządzony rzut karny. Gdy wydawało się, że Bydgoszcz wyjdzie na prowadzenie, bramkarz ADH broni karnego, co popycha ADH do daleszej walki o pierwsze zwycięstwo.
Gdy zapowiadało się, że będziemy mieli remis, a kwestie zwycięstwa rozstrzygną rzuty karne, Jankiewicz Maciej strzela gola na minutę przed zakończeniem spotkania. Wynik 1:2 dla gości nie ulega już dalszej zmianie do końca i niestety gospodarze muszą walczyć o punkty następnego dnia.
Niedziela była dniem spotkań Bydgoskiego Hokeja z zespołem Legionu Warszawa, oraz ADH Białystok z Legionem. Pierwszy mecz o 11.30 grają ekipy z Bydgoszczy i Warszawy. Zacięty mecz, momentami wręcz brutalny, zakończony zwycięstwem bydgoszczan 6:3.
O godz. 16 spotkanie rozpoczęli gospodarze i ekipa Legionu Warszawa. Warto wspomnieć, że Legion Warszawa jest zeszłorocznym mistrzem, więc spotkanie znowu nie zapowiadało się na zwykły spacerek. Jednak chłopaki postanawiają odciąć się od wczorajszego wyniku, i zagrać tak samo jak wczoraj - konsekwentnie w obronie i ostrożnie w ataku. Jednak już w pierwszej minucie spotkania gola strzelają goście - strzelcem Marcin Trybuś. Był to dla nas niemały szok, ale również zagoniło nas do jeszcze większej pracy - efektem tego było wyrównanie w 6. minucie - strzela Lund , asysta - Krauze. W 17. minucie spotkania to gospodarze wychodzą na prowadzenie - strzela niezawodny Lund, asystował Soszka. Radość nie trwała długo - po minucie bramkę strzela Senkenitch. Do szatni na pierwszą przerwę schodzimy więc z wynikiem 2:2 - niezły wynik jak na pierwszą tercję. Walka, akcje z obydwu stron - jednym słowem ciekawa tercja. W szatni czuć emocje, i wiemy, że spotkanie jest do wygrania. Na gola jednak czekać trzeba aż 13 minut drugiej tercji - strzelcem gola znowu Lund, asystował Jasiński. Był to jedyny gol drugiej tercji, a więc ostatnią odsłonę spotkania rozpoczynamy mając jednobramkową zaliczkę! W trzeciej minucie mamy wyrównanie na 3:3 - strzela Zbyszek Sierocki. 8. minuta - 4:3 dla ADH, gola strzela wychowanek ADH - Adam Wojciula, asystuje jeden z braci Pachockich - Maciej. Końcówka spotkania była wręcz gorąca. ADH wychodzi na prowadzenie 5:3 za sprawą Gustava Lunda, któremu asystuje Krauze , a pod koniec spotkania Warszawa zamyka wynik 5:4, strzelcem Maciek Smoliński. Wynik 5:4, pierwsze ligowe zwycięstwo w Białymstoku, do tego nie z byle kim - bo z aktualnym mistrzem ligi. Wielka radość, ciekawe i wyrównane spotkanie aż do końca, jednak to właśnie my odnosimy zwycięstwo!
Następne spotkania ADH Białystok rozegra na wyjeździe, już za dwa tygodnie
Pierwszy mecz odbył się o godzinie 19 w sobotę. Zagrały ekipy z Bydgoszczy oraz Capitals Warszawa - był to zaległy mecz z turnieju w innym mieście. Warto wspomnieć, że Capitals jest aktualnym liderem tabeli (spotkaliśmy się z nimi w styczniu, ulegając im 1:8). Po bardzo ciekawym i wyrównanym spotkaniu zwyciężyła ekipa z Bydgoszczy w stosunku 5:3. Spotkanie było prowadzone w szybkim tempie, można było obejrzeć składne akcje obydwu zespołów oraz chęć do walki.
Następne spotkanie rozgrywali już gospodarze z Białegostoku - ADH oraz ponownie Bydgoski Hokej. Jak już wspomniałem - już w szatni stwierdziliśmy, że przegrywając poprzednie spotkania w stosunku 1:8 świadczy , że musimy popracować przede wszystkim nad obroną. Zamiast grać do przodu, i odkryć się na kontrataki, zagraliśmy bardziej defensywnie, starając się konstruować akcję wolniej, ale z głową. Ekipa Bydgoskiego Hokeja jest jedną z mocniejszych w lidze, posiada wielu utalentowanych zawodników, którzy w hokej grają nieraz po kilkanaście lat.
O 21 usłyszeliśmy pierwszy gwizdek i gra ruszyła. Mecz był wyrównany, akcje odbywały się w dwie strony, jednak na bramki trzeba było czekać aż do drugiej tercji. Wtedy to, w 10. minucie tercji (30 minuta spotkania) gola zdobył Gustav Lund - Szwed studiujący w Białymstoku. Radość nie trwała jednak długo, gdyż po 3 minutach goście wyrównali, a bramkę strzelił Rafał Sokół. Do końca tercji nie strzelono więcej goli. W trzeciej tercji można było czuć duże napięcie i chęć zwycięstwa zarówno u gości, jak również u gospodarzy. W końcu wynik 1:1 zostawiał sprawę wyniku otwartą. Mniej więcej w połowie tercji zawodnik ADH fauluje przeciwnika i niestety zostaje zarządzony rzut karny. Gdy wydawało się, że Bydgoszcz wyjdzie na prowadzenie, bramkarz ADH broni karnego, co popycha ADH do daleszej walki o pierwsze zwycięstwo.
Gdy zapowiadało się, że będziemy mieli remis, a kwestie zwycięstwa rozstrzygną rzuty karne, Jankiewicz Maciej strzela gola na minutę przed zakończeniem spotkania. Wynik 1:2 dla gości nie ulega już dalszej zmianie do końca i niestety gospodarze muszą walczyć o punkty następnego dnia.
Niedziela była dniem spotkań Bydgoskiego Hokeja z zespołem Legionu Warszawa, oraz ADH Białystok z Legionem. Pierwszy mecz o 11.30 grają ekipy z Bydgoszczy i Warszawy. Zacięty mecz, momentami wręcz brutalny, zakończony zwycięstwem bydgoszczan 6:3.
O godz. 16 spotkanie rozpoczęli gospodarze i ekipa Legionu Warszawa. Warto wspomnieć, że Legion Warszawa jest zeszłorocznym mistrzem, więc spotkanie znowu nie zapowiadało się na zwykły spacerek. Jednak chłopaki postanawiają odciąć się od wczorajszego wyniku, i zagrać tak samo jak wczoraj - konsekwentnie w obronie i ostrożnie w ataku. Jednak już w pierwszej minucie spotkania gola strzelają goście - strzelcem Marcin Trybuś. Był to dla nas niemały szok, ale również zagoniło nas do jeszcze większej pracy - efektem tego było wyrównanie w 6. minucie - strzela Lund , asysta - Krauze. W 17. minucie spotkania to gospodarze wychodzą na prowadzenie - strzela niezawodny Lund, asystował Soszka. Radość nie trwała długo - po minucie bramkę strzela Senkenitch. Do szatni na pierwszą przerwę schodzimy więc z wynikiem 2:2 - niezły wynik jak na pierwszą tercję. Walka, akcje z obydwu stron - jednym słowem ciekawa tercja. W szatni czuć emocje, i wiemy, że spotkanie jest do wygrania. Na gola jednak czekać trzeba aż 13 minut drugiej tercji - strzelcem gola znowu Lund, asystował Jasiński. Był to jedyny gol drugiej tercji, a więc ostatnią odsłonę spotkania rozpoczynamy mając jednobramkową zaliczkę! W trzeciej minucie mamy wyrównanie na 3:3 - strzela Zbyszek Sierocki. 8. minuta - 4:3 dla ADH, gola strzela wychowanek ADH - Adam Wojciula, asystuje jeden z braci Pachockich - Maciej. Końcówka spotkania była wręcz gorąca. ADH wychodzi na prowadzenie 5:3 za sprawą Gustava Lunda, któremu asystuje Krauze , a pod koniec spotkania Warszawa zamyka wynik 5:4, strzelcem Maciek Smoliński. Wynik 5:4, pierwsze ligowe zwycięstwo w Białymstoku, do tego nie z byle kim - bo z aktualnym mistrzem ligi. Wielka radość, ciekawe i wyrównane spotkanie aż do końca, jednak to właśnie my odnosimy zwycięstwo!
Następne spotkania ADH Białystok rozegra na wyjeździe, już za dwa tygodnie
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos




