Siatkarki sezon zaczną w Bydgoszczy

tp
2009-10-23 , aktualizacja: 23.10.2009 10:27
A A A Drukuj
Po olbrzymich zmianach kadrowych zespół białostockich siatkarek zainauguruje w sobotę nowy sezon w ekstraklasie. Nasza drużyna zagra w Bydgoszczy z Centrostalem
Siatkarki AZS Białystok
Fot. Marcin Onufryjuk / AG
Siatkarki AZS Białystok
ZOBACZ TAKŻE
Podczas przygotowań do sezonu w ekipie Pronaru Zeto Astwa AZS doszło do wielu bardziej bądź mniej zaskakujących zmian. Mimo że działacze zapowiadali utrzymanie w drużynie większości podstawowych zawodniczek, to nic im z tego nie wyszło. W kadrze zostały tylko cztery siatkarki: Katarzyna Kalinowska, Ilona Gierak, Joanna Szeszko, Magdalena Saad. Tylko ostatnia z nich miała miejsce w wyjściowym składzie. Nie obeszło się też bez zawirowań z trenerami. Drużynę po Dariuszu Luksie miał objąć Alojzy Świderek, ale zespół do sezonu przygotowywał Albin Mojsa. Jednak tuż przed ligą do jego zwolnienia doprowadziły zawodniczki, które m.in. uskarżały się na jego metody treningowe. Ostatecznie szkoleniowcem białostockiej ekipy został Wiesław Czaja, ale on dopiero wczoraj miał poprowadzić pierwszy trening z drużyną. Szkoleniowiec nie dość, że ma niezwykle mało czasu na poznanie zespołu, to jeszcze ekipy nie omijają kontuzje. W Bydgoszczy nie będą mogły zagrać obie rozgrywające Magdalena Godos oraz Elena Bernatowicz.

- Magda już w zasadzie jest zdrowa, ale musi teraz nadrobić zaległości treningowe, gdyż przecież ona w ogóle nie przepracowała okresu przygotowawczego. Na razie trenuje na siłowni i liczymy na to, że być może na drugie bądź trzecie spotkanie w lidze będzie gotowa - wyjaśnia Szymon Zejer, drugi trener zespołu.

W obliczu kontuzji obu rozgrywających w Bydgoszczy za rozprowadzanie akcji białostoczanek będzie odpowiadać rezerwowa libero Paulina Gajewska. W tym przypadku jest też jednak niebezpieczeństwo, że być może nie wytrzyma ona trudów spotkania, gdyż ma problemy z kolanem.

- Jeżeli Gajewska będzie mogła normalnie grać, to myślę, że dużego łomotu w Bydgoszczy nie dostaniemy - mówi Zejer.

Trudno jednak przypuszczać, że białostoczanki zdołają zdobyć jutro choćby punkty w pojedynku z czwartą ekipą z poprzedniego sezonu. W Centrostalu bowiem, odwrotnie niż w drużynie z Białegostoku, wszystko podczas przygotowań przebiegało jak należy. W kadrze nastąpiły jedynie kosmetyczne zmiany, a zespół poprowadzi nadal Piotr Makowski. Szkoleniowiec nie mógł jednak uczestniczyć w przygotowaniach drużyny do rozgrywek ligowych, gdyż ostatnio pracował w reprezentacji u boku Jerzego Matlaka. W drugiej fazie mistrzostw Europy trener bydgoszczanek przejął obowiązki pierwszego trenera i doprowadził Polki do brązowego medalu.

W ostatnim przedsezonowym turnieju zespół Centrostalu nie wypadł najlepiej. Siatkarki z Bydgoszczy wygrały z Gwardią Wrocław, a zaliczyły porażki z PTPS Piła oraz MKS-em Dąbrowa Górnicza.

- Miło jest wygrywać, ale nie ma co się załamywać po takim turnieju. Najważniejsza i tak jest liga - stwierdza Makowski.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy