Jagiellonia Bia³ystok. Pora¿ka w debiucie
29.07.2010
, aktualizacja: 29.07.2010 23:41
Pi³karze Jagiellonii przegrali w czwartek 1:2 w pierwszym spotkaniu z Arisem Saloniki w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Europejskiej. Po tej pora¿ce szanse bia³ostoczan na awans do kolejnej fazy europejskich pucharów spad³y niemal do minimum
ZOBACZ TAK¯E
- Jaga z Superpucharem (01-08-10, 21:08)
- Jaka piêkna katastrofa* (29-07-10, 23:11)
GALERIA ZDJÊÆ
- Foto. Mecz Jagiellonia Bia³ystok - Aris Saloniki (29-07-10, 17:15)
Przez kilka dni poprzedzaj±cych mecz trener Micha³ Probierz, jak te¿ pi³karze Jagiellonii powtarzali, ¿e do swego debiutu w europejskich pucharach podchodz± ze spokojem.
- Moi zawodnicy w poprzednim sezonie poradzili sobie z tak ogromnym stresem, który by³ w zwi±zku z ujemnymi punktami, ¿e teraz nie bêd± odczuwaæ tak wielkiej presji - zapewnia³ jeszcze dzieñ przed spotkaniem szkoleniowiec Jagiellonii.
Bolesne starcie z Europ±
Niestety, nie wszyscy jego podopieczni wyszli na spotkanie odpowiednio skoncentrowani i poradzili sobie ze stresem. Grecy bardzo szybko to wykorzystali. Ju¿ w trzeciej minucie prowadzili 1:0. Pi³kê w ¶rodku boiska straci³ Rafa³ Grzyb i go¶cie wyszli z b³yskawiczn± kontr±. Sytuacjê próbowa³ ratowaæ Igor Lewczuk. Prawy obroñca robi³ to jednak tak nieporadnie, ¿e przewróci³ w polu karnym Daniela Cesarka. Sêdzia podyktowa³ "jedenastkê", któr± ze spokojem na bramkê zamieni³ Toni Calvo. Pomocnik ze szkó³ki Barcelony po kolejnych czterech minutach po raz drugi móg³ unie¶æ rêce w ge¶cie triumfu po zdobytym golu. Jednak nie popisa³ siê Lewczuk, który zostawi³ Calvo tyle miejsca, ¿e ten przed oddaniem strza³u móg³ w zasadzie zapytaæ Grzegorza Sandomierskiego, w który róg ma uderzyæ. Niestety, to kolejny ju¿ raz, kiedy Lewczuk nie ud¼wign±³ presji. Identycznie by³o w fina³owym meczu Pucharu Polski (dziêki jego zdobyciu bia³ostoczanie awansowali do europejskich rozgrywek).
Grzyb budzi Jagê
Na wydarzenia na boisku bardzo szybko zareagowa³ trener Probierz. W 23. min za Lewczuka do gry wszed³ Hermes. Chwilê pó¼niej bia³ostoczanie zdobyli kontaktowego gola. Aktywny od pocz±tku pojedynku Kamil Grosicki (który rozgrywa³ jeden z ostatnich pojedynków w barwach Jagiellonii, bo chrapkê na jego pozyskanie maj± zagraniczne kluby) ogra³ jednego z rywali i zagra³ futbolówkê na 11. metr przed bramk± Arisu. Tam dopad³ do niej Rafa³ Grzyb, który zdoby³ pierwszego, historycznego, gola dla Jagiellonii w europejskich pucharach. Bramka te¿ pobudzi³a do lepszej gry bia³ostoczan, którzy jeszcze przed przerw± mogli, a nawet powinni, doprowadziæ do wyrównania. Kilkakrotnie wymienili miêdzy sob± kilka szybkich podañ, ale niestety za ka¿dym razem przy wykañczaniu akcji brakowa³o precyzji. Strza³y czy to Tomasza Frankowskiego, czy Grosickiego mija³y bramkê Arisu i w pierwszej po³owie bramkarz zespo³u z Salonik, Michail Sifakis, niewiele siê napracowa³.
Strat nie odrobili
Po zmianie stron to nadal bia³ostoczanie nadawali ton grze. Momentami potrafili nawet zamkn±æ graczy Arisu w ich polu karnym, konstruowali bardzo ³adne akcje, ale nie potrafili ich wykoñczyæ. Kilkakrotnie obroñców greckich wrêcz o¶miesza³ Grosicki, jednak nadal Sifakis by³ bezrobotny, gdy¿ uderzenia mija³y strze¿on± przez niego bramkê.
Po wczorajszej pora¿ce szanse bia³ostoczan na awans do IV rundy eliminacji Ligi Europejskiej spad³y do minimum. Zanim jednak bia³ostoczanie wybior± siê na starcie do Salonik (5 sierpnia), to w niedzielê zagraj± w P³ocku z mistrzem Polski - Lechem Poznañ. Stawk± tego pojedynku bêdzie Superpuchar.
Jagiellonia Bia³ystok - Aris Saloniki 1:2 (1:2)
Strzelec bramek: Rafa³ Grzyb (24.) - Toni Calvo (3. i 7.).
Jagiellonia : Sandomierski - Lewczuk (23. Hermes), Skerla, Cionek, Norambuena - Kupisz, Grzyb, Kaszczelan, Lato (60. Burkhardt) - Grosicki, Frankowski (82. Makuszewski).
Aris : Sifakis - Neto ¯, Ronaldo, Lazaridis, Michel - Nafti (79. Prittas), Toja, Calvo ¯ (64. Cesnauskis), Javito - Cesarek ¯, Koke (69. Kaznaferis).
Sêdziowa³ (jako g³ówny) Espen Berntsen (Norwegia).
Widzów: 5100.
- Moi zawodnicy w poprzednim sezonie poradzili sobie z tak ogromnym stresem, który by³ w zwi±zku z ujemnymi punktami, ¿e teraz nie bêd± odczuwaæ tak wielkiej presji - zapewnia³ jeszcze dzieñ przed spotkaniem szkoleniowiec Jagiellonii.
Bolesne starcie z Europ±
Niestety, nie wszyscy jego podopieczni wyszli na spotkanie odpowiednio skoncentrowani i poradzili sobie ze stresem. Grecy bardzo szybko to wykorzystali. Ju¿ w trzeciej minucie prowadzili 1:0. Pi³kê w ¶rodku boiska straci³ Rafa³ Grzyb i go¶cie wyszli z b³yskawiczn± kontr±. Sytuacjê próbowa³ ratowaæ Igor Lewczuk. Prawy obroñca robi³ to jednak tak nieporadnie, ¿e przewróci³ w polu karnym Daniela Cesarka. Sêdzia podyktowa³ "jedenastkê", któr± ze spokojem na bramkê zamieni³ Toni Calvo. Pomocnik ze szkó³ki Barcelony po kolejnych czterech minutach po raz drugi móg³ unie¶æ rêce w ge¶cie triumfu po zdobytym golu. Jednak nie popisa³ siê Lewczuk, który zostawi³ Calvo tyle miejsca, ¿e ten przed oddaniem strza³u móg³ w zasadzie zapytaæ Grzegorza Sandomierskiego, w który róg ma uderzyæ. Niestety, to kolejny ju¿ raz, kiedy Lewczuk nie ud¼wign±³ presji. Identycznie by³o w fina³owym meczu Pucharu Polski (dziêki jego zdobyciu bia³ostoczanie awansowali do europejskich rozgrywek).
Grzyb budzi Jagê
Na wydarzenia na boisku bardzo szybko zareagowa³ trener Probierz. W 23. min za Lewczuka do gry wszed³ Hermes. Chwilê pó¼niej bia³ostoczanie zdobyli kontaktowego gola. Aktywny od pocz±tku pojedynku Kamil Grosicki (który rozgrywa³ jeden z ostatnich pojedynków w barwach Jagiellonii, bo chrapkê na jego pozyskanie maj± zagraniczne kluby) ogra³ jednego z rywali i zagra³ futbolówkê na 11. metr przed bramk± Arisu. Tam dopad³ do niej Rafa³ Grzyb, który zdoby³ pierwszego, historycznego, gola dla Jagiellonii w europejskich pucharach. Bramka te¿ pobudzi³a do lepszej gry bia³ostoczan, którzy jeszcze przed przerw± mogli, a nawet powinni, doprowadziæ do wyrównania. Kilkakrotnie wymienili miêdzy sob± kilka szybkich podañ, ale niestety za ka¿dym razem przy wykañczaniu akcji brakowa³o precyzji. Strza³y czy to Tomasza Frankowskiego, czy Grosickiego mija³y bramkê Arisu i w pierwszej po³owie bramkarz zespo³u z Salonik, Michail Sifakis, niewiele siê napracowa³.
Strat nie odrobili
Po zmianie stron to nadal bia³ostoczanie nadawali ton grze. Momentami potrafili nawet zamkn±æ graczy Arisu w ich polu karnym, konstruowali bardzo ³adne akcje, ale nie potrafili ich wykoñczyæ. Kilkakrotnie obroñców greckich wrêcz o¶miesza³ Grosicki, jednak nadal Sifakis by³ bezrobotny, gdy¿ uderzenia mija³y strze¿on± przez niego bramkê.
Po wczorajszej pora¿ce szanse bia³ostoczan na awans do IV rundy eliminacji Ligi Europejskiej spad³y do minimum. Zanim jednak bia³ostoczanie wybior± siê na starcie do Salonik (5 sierpnia), to w niedzielê zagraj± w P³ocku z mistrzem Polski - Lechem Poznañ. Stawk± tego pojedynku bêdzie Superpuchar.
Jagiellonia Bia³ystok - Aris Saloniki 1:2 (1:2)
Strzelec bramek: Rafa³ Grzyb (24.) - Toni Calvo (3. i 7.).
Jagiellonia : Sandomierski - Lewczuk (23. Hermes), Skerla, Cionek, Norambuena - Kupisz, Grzyb, Kaszczelan, Lato (60. Burkhardt) - Grosicki, Frankowski (82. Makuszewski).
Aris : Sifakis - Neto ¯, Ronaldo, Lazaridis, Michel - Nafti (79. Prittas), Toja, Calvo ¯ (64. Cesnauskis), Javito - Cesarek ¯, Koke (69. Kaznaferis).
Sêdziowa³ (jako g³ówny) Espen Berntsen (Norwegia).
Widzów: 5100.
- 1 komentarz
- Kup licencjê
-
Ocena:
- s³abe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
11 g³osów







wiêcej zdjêæ