Ludzie piszą do prezydenta w obronie skateparku
22.08.2011
, aktualizacja: 22.08.2011 20:49
Prawie trzy tysiące głosów poparcia akcji dla ocalenia skateparku na portalu Facebook i kilkaset listów w tej sprawie wysłanych do prezydenta miasta. Po tym, jak napisaliśmy o możliwości zamknięcia Garażu na Węglowej z powodu długów, miłośnicy bmx-ów zaczęli szukać wsparcia u białostoczan
ZOBACZ TAKŻE
- Trzecie życie skateparku. Nowe otwarcie (14-10-11, 22:00)
- Karatecy i Zieloni do skateparku (28-09-11, 07:00)
- 30 tysięcy na prowadzenie skateparku (06-09-11, 21:00)
- Będzie konkurs i pieniądze na prowadzenie skateparku (29-08-11, 20:24)
- Skatepark: rozbudowa się zatrzymała (25-04-11, 20:12)
- Skatepark potrzebuje wsparcia (09-07-09, 19:39)
SERWISY
W połowie sierpnia pisaliśmy o krytycznej sytuacji skateparku, nad którym wisi groźba likwidacji. Stowarzyszenie Garaż, które dwa lata temu przejęło po zadłużonym Rowerowym Białymstoku wyposażoną halę w powojskowym kompleksie na Węglowej, samo jest teraz w patowej sytuacji. Od marca nikt nie płacił czynszu, zaległości z tego tytułu w Zarządzie Mienia Komunalnego to prawie 15 tys. zł. Kiedy rozmawialiśmy wówczas z wiceprezesem stowarzyszenia Karolem Jarząbkiem, przyznał, że na nim jedynym spoczywa odpowiedzialność finansowa, bo inni członkowie rozpierzchli się po świecie. A w takiej sytuacji, mimo sporego zainteresowania skateparkiem, nie widzi on innego wyjścia, jak wyprzedać wszystkie elementy wyposażenia chociażby na opał i od 1 września rozwiązać umowę najmu z miastem. Jego zdaniem jedynym wyjściem dla ocalenia tego miejsca byłoby przekazanie go w ręce Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji lub oddanie w bezczynszowe użytkowanie.
Wówczas pytaliśmy również Tadeusza Arłukowicza, zastępcę prezydenta odpowiedzialnego za sport i kulturę, czy magistrat w jakiś sposób zadba o to, by ceniony w całym kraju, jeden z niewielu zadaszonych skateparków, gdzie odbywają się mistrzostwa Polski, nie zniknął z mapy miasta. Usłyszeliśmy zapewnienia, że poszuka rozwiązań, aby to miejsce wciąż funkcjonowało. Przyznał jednocześnie, że choć zostaną sprawdzone rozwiązania z Wrocławia czy Gdańska, gdzie gmina administruje skateparkami, to wolałby, aby nasz pozostał w pieczy pozarządówek. To, jego zdaniem, zaoszczędzi chociażby kosztów związanych z powołaniem urzędników na kolejne stanowiska do obsługi obiektu.
Pytaliśmy również białostoczan, czy skatepark faktycznie powinien stać się dobrem miejskim. Na odpowiedź długo nie trzeba było czekać, otrzymaliśmy dużo głosów Czytelników, m.in. taki list:
- Jestem jedną z najczęściej jeżdżących osób na skateparku i moim zdaniem to będzie wielka strata, jeśli dojdzie do jego zamknięcia. Mamy dosyć zgraną ekipę w Białymstoku, która wyjeżdża na zawody w kraju, a nawet za granicę. Ten skatepark jest bardzo dobrą promocją miasta i dzięki niemu młodzi ludzie nie siedzą w domach, po prostu mają gdzie spędzać czas. Najlepszym rozwiązaniem będzie oddanie skateparku w bezczynszowe użytkowanie - uważa Mateusz Jakubowski.
Pod koniec minionego tygodnia rozpoczęła się też akcja na portalu społecznościowym Facebook, nakłaniająca mieszkańców do pisania listów do prezydenta Tadeusza Truskolaskiego o ocalenie Garażu. W "gotowcu", który można przekopiowywać, czytamy: "Miejscówka Skatepark Garaż jest najlepszym skateparkiem w Polsce. Zamknięcie jej z powodu długów będzie samobójczym posunięciem dla tak prężnie rozwijającego się miasta, jakim jest Białystok! Pan jako Prezydent Miasta nie powinien dopuścić do zamknięcia, tak znanego na całą Polskę obiektu, jakim jest jedyny w pełni przystosowany do jazdy na rowerach skatepark. Co więcej, mając na uwadze potencjał tej miejscówki, która wychowała wielu znanych zawodników, m.in. takich jak: Janusz Pietroczuk i Bartosz Obukowicz, powinno się stworzyć możliwość do trenowania dla młodych ludzi przez cały rok w sprzyjających warunkach! Skatepark jest doskonałym miejscem przeciwdziałającym patologiom społecznym oraz daje młodym alternatywę na spędzanie czasu wolnego i pokazuje drogę, którą mogliby kroczyć przez całe życie! Prosimy, nie zamykajcie Skateparku Garaż!"
Swój udział w akcji potwierdziło już niemal trzy tysiące osób, choć nie wiadomo jeszcze, jak to się przełoży na realne działania. Ale efekt i tak jest oszałamiający.
- Do tej pory przyszło na skrzynkę prezydenta kilkaset listów. Teraz będziemy je ściągać do jednego pliku i weryfikować, czy wszystkie mają taką samą formę. Jeśli nie, to odpowiedzi pana prezydenta będą przygotowywane indywidualnie, ale najprawdopodobniej jednak wszystkie mają tę samą treść i odpowiedź też będzie podobna - mówi Karol Świetlicki z biura prasowego urzędu miejskiego.
Wówczas pytaliśmy również Tadeusza Arłukowicza, zastępcę prezydenta odpowiedzialnego za sport i kulturę, czy magistrat w jakiś sposób zadba o to, by ceniony w całym kraju, jeden z niewielu zadaszonych skateparków, gdzie odbywają się mistrzostwa Polski, nie zniknął z mapy miasta. Usłyszeliśmy zapewnienia, że poszuka rozwiązań, aby to miejsce wciąż funkcjonowało. Przyznał jednocześnie, że choć zostaną sprawdzone rozwiązania z Wrocławia czy Gdańska, gdzie gmina administruje skateparkami, to wolałby, aby nasz pozostał w pieczy pozarządówek. To, jego zdaniem, zaoszczędzi chociażby kosztów związanych z powołaniem urzędników na kolejne stanowiska do obsługi obiektu.
Pytaliśmy również białostoczan, czy skatepark faktycznie powinien stać się dobrem miejskim. Na odpowiedź długo nie trzeba było czekać, otrzymaliśmy dużo głosów Czytelników, m.in. taki list:
- Jestem jedną z najczęściej jeżdżących osób na skateparku i moim zdaniem to będzie wielka strata, jeśli dojdzie do jego zamknięcia. Mamy dosyć zgraną ekipę w Białymstoku, która wyjeżdża na zawody w kraju, a nawet za granicę. Ten skatepark jest bardzo dobrą promocją miasta i dzięki niemu młodzi ludzie nie siedzą w domach, po prostu mają gdzie spędzać czas. Najlepszym rozwiązaniem będzie oddanie skateparku w bezczynszowe użytkowanie - uważa Mateusz Jakubowski.
Pod koniec minionego tygodnia rozpoczęła się też akcja na portalu społecznościowym Facebook, nakłaniająca mieszkańców do pisania listów do prezydenta Tadeusza Truskolaskiego o ocalenie Garażu. W "gotowcu", który można przekopiowywać, czytamy: "Miejscówka Skatepark Garaż jest najlepszym skateparkiem w Polsce. Zamknięcie jej z powodu długów będzie samobójczym posunięciem dla tak prężnie rozwijającego się miasta, jakim jest Białystok! Pan jako Prezydent Miasta nie powinien dopuścić do zamknięcia, tak znanego na całą Polskę obiektu, jakim jest jedyny w pełni przystosowany do jazdy na rowerach skatepark. Co więcej, mając na uwadze potencjał tej miejscówki, która wychowała wielu znanych zawodników, m.in. takich jak: Janusz Pietroczuk i Bartosz Obukowicz, powinno się stworzyć możliwość do trenowania dla młodych ludzi przez cały rok w sprzyjających warunkach! Skatepark jest doskonałym miejscem przeciwdziałającym patologiom społecznym oraz daje młodym alternatywę na spędzanie czasu wolnego i pokazuje drogę, którą mogliby kroczyć przez całe życie! Prosimy, nie zamykajcie Skateparku Garaż!"
Swój udział w akcji potwierdziło już niemal trzy tysiące osób, choć nie wiadomo jeszcze, jak to się przełoży na realne działania. Ale efekt i tak jest oszałamiający.
- Do tej pory przyszło na skrzynkę prezydenta kilkaset listów. Teraz będziemy je ściągać do jednego pliku i weryfikować, czy wszystkie mają taką samą formę. Jeśli nie, to odpowiedzi pana prezydenta będą przygotowywane indywidualnie, ale najprawdopodobniej jednak wszystkie mają tę samą treść i odpowiedź też będzie podobna - mówi Karol Świetlicki z biura prasowego urzędu miejskiego.
- 2 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Ludzie piszą do prezydenta w obronie skateparku
niveau
26.08.11, 13:34
Szkoda tego skateparku na Węglówce. Ja co prawda nie korzystam, ale skatepark "wystąpił" w wielu filmikach o Białymstoku i zawsze sprawiał dobre wrażenie, można było pomyśleć "wow, jakie »




