Zaczynamy tydzień. Marsze, plakaty, odezwy
05.09.2011
, aktualizacja: 04.09.2011 21:24
Wczoraj o godzinie 17 miał się odbyć Marsz Jedności. Wziąć w nim mieli udział wszyscy, którzy wstydzą się za rasistowskie, antysemickie i ksenofobiczne ekscesy, do jakich dochodzi w województwie podlaskim. Napisałem "miał się odbyć", gdyż choć wstydzę się za rasistowskie napisy, w żadnym marszu nie poszedłem i na razie chodzić nie będę.
ZOBACZ TAKŻE
- Dopóki tylko krzyczą, nie reagujemy. Policja budzi się po marszu (05-09-11, 19:36)
Nawet nie dlatego, że (dziwnym zbiegiem okoliczności zapewne) organizatorami są ludzie kandydujący do parlamentu. Ludzie, którzy mają ewidentny interes, aby jak najczęściej pojawiać się w telewizji, radiu i prasie, sprawiając wrażenie wielkich działaczy zatroskanych o losy kraju, regionu czy miasta. Nie poszedłem w marszu z zupełnie innego powodu. Otóż ja się wstydzę nie tylko za tych, co malują, ale też za tych, którzy chodzą w marszach, a tolerują swastyki na białostockich murach. Tolerują swastyki na białostockich domach od lat. Panowie posłowie, siedząc w Warszawie i maszerując w marszach, może tego nie wiedzą, ale jeden z kandydatów do Senatu jest przecież wiceprezydentem miasta. Trzysta metrów od jego urzędu na budynku przy ulicy Starobojarskiej 21 od pięciu lat jest na murze wymalowana swastyka. Nikt tego nie zauważył? Przez pięć lat? Żaden patrol straży miejskiej? Żaden urzędnik magistratu? Nikt z administracji? Nikt z mieszkańców okolicznych domów? Otóż informuję, że ludzi malujących swastyki na murach uważam za kompletnych kretynów, bo trzeba mieć nasrane w mózgu, żeby malować na polskich domach symbole armii, która wymordowała 6 milionów Polaków. Dlatego już przed laty zrobiłem zdjęcie owej "tradycyjnej polskiej ozdoby naściennej" i zamieściłem w internecie z podaniem dokładnej lokalizacji. Ba! Nawet wystawę zrobiłem fotograficzną, ze zdjęciami swastyk na białostockich murach. Każde zdjęcie miało dokładnie podany adres, pod którym swastyka widnieje. Wystarczyło wysłać zatem straż miejską, by upomniała administratora budynku, że takie napisy zgodnie z prawem należy usunąć. Gdyby zaś nie usunął, wlepić mu mandat. Egzekwowanie prawa widocznie jednak dla posłów i wiceprezydentów jest za trudne. Uważają, że koniecznie trzeba iść w marszu przed kamerami. Oburzać się do radiowego mikrofonu, nadymać przed fleszami. Skoro kandydaci wierzą, że w ten sposób swastyki zostaną usunięte - podaję zatem kolejne adresy: kamienica na rogu Brukowej i Krakowskiej, swastyka od pół roku, przystanek autobusowy obok Makro, swastyka, nie wiem jak długo. Cała Grabówka jest wymalowana swastykami równo. Maszerujcie kandydaci, maszerujcie! Oburzajcie się i pouczajcie! Pozdrawiam też członków organizacji Dumny Białystok. Oni też swego czasu zapowiadali walkę z rasistowskimi napisami w mieście. Adresy właśnie podałem. Czekam teraz na efekty. Chyba że jedynym efektem miało być zdjęcie kandydata w prasie i relacja w telewizji.
Skoro zaś jesteśmy przy wizerunkach kandydatów, to wspomnieć chciałem raz jeszcze pewną miłą panią, która kilka miesięcy temu reklamowała na ulicznych plakatach hasło "Świeża krew potrzebna od zaraz". Wówczas tłumaczono nam, że to nie jest żadna kampania wyborcza, że chodzi o zbieranie krwi. Katarzyna Smolska z Fundacji Polska Pomoc napisała na forum "Gazety": "Chęć oddania krwi zgłasza dzięki tej akcji wiele osób i instytucji, myślę więc, że warto. A wybory wyborami - jak się zacznie kampania, to zapewne zobaczycie Panią polityk na zupełnie innych plakatach, kompletnie niezwiązanych z krwiodawstwem". Informuję zatem wiceprezes Katarzynę Smolską, że na plakatach wyborczych pani Suszczyńskiej niemalże identycznych graficznie z tymi rzekomo apolitycznymi jest hasło "Świeża krew w POlityce". Plakaty zaś (dziwnym zbiegiem okoliczności zapewne) wiszą obok siebie. Te o świeżej krwi potrzebnej od zaraz i te o świeżej krwi w polityce. Jak się pani teraz czuje, pani wiceprezes? Bo my, droga pani wiceprezes, widzimy dokładnie, do czego była potrzebna nasza świeża krew. Do POlityki. I teraz publicznie chciałbym zapytać - z jakich pieniędzy drukowane były i rozlepiane tamte apolityczne plakaty reklamujące twarz polityka i świeżą krew? Czy były to pieniądze partyjne? Czy też może jako społeczeństwo wzięliśmy wszyscy udział w finansowaniu kampanii wyborczej pewnej uśmiechniętej pani?
Skoro zaś jesteśmy przy wizerunkach kandydatów, to wspomnieć chciałem raz jeszcze pewną miłą panią, która kilka miesięcy temu reklamowała na ulicznych plakatach hasło "Świeża krew potrzebna od zaraz". Wówczas tłumaczono nam, że to nie jest żadna kampania wyborcza, że chodzi o zbieranie krwi. Katarzyna Smolska z Fundacji Polska Pomoc napisała na forum "Gazety": "Chęć oddania krwi zgłasza dzięki tej akcji wiele osób i instytucji, myślę więc, że warto. A wybory wyborami - jak się zacznie kampania, to zapewne zobaczycie Panią polityk na zupełnie innych plakatach, kompletnie niezwiązanych z krwiodawstwem". Informuję zatem wiceprezes Katarzynę Smolską, że na plakatach wyborczych pani Suszczyńskiej niemalże identycznych graficznie z tymi rzekomo apolitycznymi jest hasło "Świeża krew w POlityce". Plakaty zaś (dziwnym zbiegiem okoliczności zapewne) wiszą obok siebie. Te o świeżej krwi potrzebnej od zaraz i te o świeżej krwi w polityce. Jak się pani teraz czuje, pani wiceprezes? Bo my, droga pani wiceprezes, widzimy dokładnie, do czego była potrzebna nasza świeża krew. Do POlityki. I teraz publicznie chciałbym zapytać - z jakich pieniędzy drukowane były i rozlepiane tamte apolityczne plakaty reklamujące twarz polityka i świeżą krew? Czy były to pieniądze partyjne? Czy też może jako społeczeństwo wzięliśmy wszyscy udział w finansowaniu kampanii wyborczej pewnej uśmiechniętej pani?
- 9 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
22 głosy
-
Zaczynamy tydzień. Marsze, plakaty, odezwy
kowalski1400
05.09.11, 09:50
Naprawde niesmaczne wykorzystywanie tego typu wydarzen i instytucji do celow kampanii !! Poruszyli by lepiej tematy trapiace ludzi !!!!»
-
Zaczynamy tydzień. Marsze, plakaty, odezwy
rasmc
05.09.11, 10:24
Ważne jest teraz, by uświadomić kandydatom w wyborach, że dla wielu ludzi priorytetem będzie przeprowadzenie skutecznej pacyfikacji aspołecznych jednostek, sprawą dalece ważniejszą, niż »
-
Zaczynamy tydzień. Marsze, plakaty, odezwy
starosielce_live
07.09.11, 00:15
Panie Wojtku, nie zgadzam się z Panem. Jest taki serwis w internecie jak www.przestrzenmiasta.pl/ gdzie mozna zgłosic rasistowskie i antysemickie napisy, jest to wprawdzie serwis »




