Neofaszyści wpadli w ręce policji? Pierwsze zatrzymania

jok, pap
09.09.2011 , aktualizacja: 09.09.2011 19:52
A A A Drukuj
Materiały policji Fot. KWP w Białymstoku Materiały policji
Policjanci zatrzymali czterech nastolatków podejrzewanych o propagowanie treści faszystowskich. Są to mieszkańcy Krynek. Nie przyznali się do malowania swastyk na budynkach.
Materiały policji
Fot. KWP w Białymstoku
Materiały policji
- Są to pierwsze zatrzymania dotyczące umieszczania na elewacjach budynków haseł i symboli faszystowskich oraz niszczenia mienia - mówi Kamil Sorko z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku.

W czwartek o godz. 6 rano policjanci z Białegostoku i Sokółki weszli do czternastu mieszkań w Białymstoku i Krynkach. Te działania były związane z prowadzoną od końca sierpnia sprawą dotyczącą propagowania treści faszystowskich i niszczenia mienia. Po przeszukaniu zatrzymali czterech mieszkańców Krynek w wieku 17-18 lat.

Podejrzewani są o to, że na elewacjach budynków, m.in. garbarni, nieużytkowanego budynku urzędu miasta i dawnej piekarni malowali hasła i symbole organizacji neofaszystowskich.

To Czytelnicy "Gazety" zaalarmowali nas, przesyłając też zdjęcia swastyk umieszczonych w pobliżu synagogi, a policja dowiedziała się o tym od nas.

Oprócz tego "młodzieńcy" podejrzewani są o to, że w pobliskich Ozieranach, na terenach rekreacyjnych, w nocy z 26 na 27 sierpnia wykrzykiwali hasła i śpiewali piosenki propagujące ustrój faszystowski. Wtedy też zniszczyli warte ponad 600 zł tablice informacyjne i służące do ich mocowania stelaże. Na policyjnych zdjęciach z zatrzymań umieszczonych na stronie internetowej podlaskiej policji widać m.in., że w niektórych mieszkaniach znaleziono np. swastyki narysowane na kartkach, pokreśloną Gwiazdę Dawida, farby i spraye. Na ekranie jednego z telefonów komórkowych był napis: White Patriots oraz krzyż celtycki - oznaka neofaszyzmu i rasizmu.

Noc z czwartku na piątek zatrzymani spędzili w policyjnym areszcie. W piątek zostali dowiezieni do Prokuratury Okręgowej w Białymstoku. W związku z tą sprawą pięć osób usłyszało wczoraj zarzuty propagowania treści faszystowskich i niszczenia mienia: czterech zatrzymanych nastolatków oraz ich przebywający akurat w szpitalu kolega.



- Prokurator przesłuchał czterech doprowadzonych mężczyzn. Nie przyznali się do zarzucanych im czynów - w piątek wieczorem powiedział nam prokurator Adam Kozub, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Białymstoku. - Zaprzeczyli, aby należeli do jakiejkolwiek subkultury, nie utożsamiają się z ideologią faszystowską. Częściowo przyznali się jedynie do zniszczenia tablic.

Nie zostali aresztowani, zastosowano wobec nich tylko dozór policji.

Neonaziści rozplenili się nie tylko w Krynkach. Cały sierpień upłynął w Podlaskiem pod znakiem rasistowskich, antysemickich i ksenofobicznych ataków. Najpierw faszystowskie hasła i symbole wymalowano na synagodze w Orli. Tamtejsze władze samorządowe wyznaczyły symboliczną nagrodę 1000 zł za schwytanie nieznanych dotąd sprawców. Ale to nie wszystko. Nieznani sprawcy włamali się do Muzułmańskiego Centrum Kultury w Białymstoku i podłożyli tam ogień, próbowali też podpalić mieszkanie polsko-pakistańskiego małżeństwa, zniszczono też litewskie napisy na dwujęzycznych tablicach w gminie Puńsk oraz dwa ważne dla Litwinów pomniki. Czarę przelały swastyki i obelżywe napisy ("Nie przepraszam za Jedwabne" i "Byli łatwopalni") na murze i samym pomniku poświęconym pomordowanym przez sąsiadów jedwabieńskim Żydom. Podczas niedzielnego Marszu Jedności zorganizowanego jako sprzeciw wobec nietolerancji, 40-osobowa grupa "narodowców", skinów i kinoli skandowała równie szokujące hasła, m.in. "Polska cała tylko biała". Mimo próśb organizatorów, policja nie interweniowała.

Czy zatrzymani w Krynkach młodzi neofaszyści mogli stać też za innymi atakami? Czy będą kolejne zatrzymania?

- Intensywnie pracujemy nad tą sprawą - policjanci zasłaniają się tajemnicą śledztwa.

A jest to postępowanie priorytetowe. Nie dość, że siedem prowadzonych na Podlasiu śledztw w sprawach rasistowskich wybryków przejęły prokuratury okręgowe w: Białymstoku, Suwałkach i Łomży, to jeszcze wszystkie monitoruje prokurator generalny Andrzej Seremet.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 21 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów