Zaczynamy tydzień. A tu kres podróży.

Wojciech Koronkiewicz
31.10.2011 , aktualizacja: 30.10.2011 15:46
A A A Drukuj
Felieton Wojciecha Koronkiewicza
Wojtek Koronkiewicz
Fot. Grzegorz Dąbrowski/Agencja Gazeta
Wojtek Koronkiewicz
ZOBACZ TAKŻE


Tak więc zaczyna się listopad. Chryzantemy i znicze. Odwiedziny na cmentarzach. Tysiące ogników na grobach. Podniosły nastrój. Odświętne stroje i poważne miny. Wspominanie zmarłych. Rano cmentarze opustoszeją. I znów na cały rok powróci cisza i spokój. Czasem między grobami krzątać się będzie jakaś samotna postać. Niekiedy przejdzie aleją kondukt. I znów wróci cisza.

Bardzo lubię cmentarze zapomniane. Stare, zapuszczone, zarośnięte. Rozsypujące się groby. Nie miejmy złudzeń. Tyle właśnie po nas zostanie. Choćbyśmy wystawili sobie olbrzymie grobowce, pewnego dnia rozsypią się w proch. Pewnego dnia, ktoś sprzeda miejsce, na którym stoją. Przyjdzie nowy właściciel i wykopie nowy dół.

Bardzo lubię stare cmentarze. Tam już pod nikim dołków nie kopią. Nikt nie przerywa odwiecznej ciszy. Cmentarz w Starosielcach. Cmentarz w Zabłudowie. Cmentarz w Dobrzyniewie.

Na bramie cmentarza w Choroszczy widnieje napis: "Tu kres podróży, tu koniec bied". Cytuję z pamięci. Jeśli niezbyt dokładnie - przepraszam. W Choroszczy są dwie świątynie, ale cmentarz jeden. Z lewej strony cmentarza rzymsko-katolicy, z drugiej strony - prawosławni. Pośrodku czarny grobowiec fabrykanta Moesa. Litery z ołowiu ktoś próbował wydłubać scyzorykiem. Cmentarz leży na lekkim wzniesieniu. Widać stąd całe miasteczko. I gdyby zmarli mogli widzieć, przypatrywaliby się swoim sąsiadom i krewnym. Tym, którzy jeszcze żyją.

Na bramie cmentarza w Narwi widnieje napis: "Zmartwychwstaniemy". Brakuje tylko wykrzyknika. Ale i bez niego człowiek uśmiecha się delikatnie i zapomina na moment o strachu przed śmiercią. Pokonasz mnie, do ziemi mnie złożysz. Ale któregoś dnia powstanę. Napis na bramie cmentarza daje nam nadzieję. Daje nam wiarę i siłę. Kierowco przejeżdżający obok tego cmentarza - uważaj. Zakręt jest naprawdę ostry.

Cmentarz w Białowieży. Tu groby są pomieszane. Rzymskokatolicy leżą obok swych prawosławnych sąsiadów. Razem żyliśmy, razem spoczywamy. Sporo nagrobków drewnianych. Przeżartych przez korniki, toczonych przez mech i porosty. Te groby opowiadają nam historie mieszkańców miasteczka. W puszczy mieszkaliśmy, w drewnianych domach, drewnem w piecach zimą paliliśmy. Teraz spoczywamy w drewnianej trumnie, nad nami stoi drewniany krzyż.

I w końcu cmentarze zapomniane.

Cmentarz żydowski w Choroszczy, w sosnowym lesie przy drodze do Łysek. Cmentarz żydowski w Tykocinie, bardziej pastwisko przypominający niż miejsce spoczynku zmarłych. Cmentarz żydowski w Knyszynie, jeden z najpiękniejszych jakie widziałem, macewy wśród drzew i wodnych oczek. To stawy były? Groby zaś na groblach? Byliście tam kiedykolwiek? Widzieliście kiedyś coś podobnego? Pędząc autem na Mazury zatrzymaliście się kiedykolwiek w tym małym miasteczku? Poświęciliście kwadrans swego bezcennego życia? Aby znaleźć ów cmentarz będziecie potrzebowali godzinę. Godzinę? Wolne żarty. Przez godzinę można przejechać ze sto kilometrów. Albo rozpalić grilla i otworzyć dwa piwa. Kudy tam jakieś miasteczka. Kudy tam jakieś cmentarze. Pierwszego chryzantemę się kupi, kilka zniczy w hipermarkecie i załatwione.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 6 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

  • Zaczynamy tydzień. A tu kres podróży. lulejja 31.10.11, 08:47

    Panie Wojtku, dziękuję za ten tekst...Może w proch się rozsypiemy, a moze odrodzimy i będziemy dalej pracować... Niezależnie od tego, w co wierzymy TO ziemskie życie skończy się nam kiedyś,»

  • Zaczynamy tydzień. A tu kres podróży. lo334 31.10.11, 15:02

    Świetny tekst Panie Wojtku..Od małego chodziłem z rodzicami na cmentarz św. Rocha.Leży tam na górce wśród drzew 4 letni mały chłopczyk Staś.Syn mojej ciotki ze strony matki.Zginął »

  • Zaczynamy tydzień. A tu kres podróży. patter 04.11.11, 10:33

    a moim skromnym zdaniem najpiękniejszym cmentarzem jest „nowy cmentarz żydowski” na Czerniawach w Kazimierzu Dolnymna zboczu wąwozu z interesującym lapidarium, swoistym memento,i»