Magistrat: wspieramy Orkiestrę, ale nie sztab
28.11.2011
, aktualizacja: 28.11.2011 20:10
W Białymstoku podczas XX finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy będą tylko wolontariusze, sztab i impreza przenoszą się do Supraśla, po nieudanej próbie uzyskania patronatu prezydenta. Magistrat odmówił, bo - jak twierdzi - współpraca się nie układała
ZOBACZ TAKŻE
- Chcesz do więzienia? Ruszyły pierwsze aukcje WOŚP (30-12-11, 07:00)
- Ostatnia szansa, by zostać wolontariuszem Orkiestry. Pod patronatem Gazety (13-12-11, 15:24)
- XX finał Orkiestry... owszem, ale nie w Białymstoku (28-11-11, 08:00)
- Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy wciąż gra w Łomży (29-07-11, 20:29)
- Afromental zagra na Orkiestrze. Jest już program WOŚP (12-12-10, 20:55)
W poniedziałek napisaliśmy, że w Białymstoku nie zanosi się na dużą imprezę plenerową pod szyldem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, choć jest to jubileuszowe wydanie akcji Jurka Owsiaka. Ludzie, którzy od 15. finału WOŚP tworzyli w Białymstoku sztab pod wodzą Marcina Wróbla, prezesa Towarzystwa Ulepszania Świata, a ostatnio kandydata do Sejmu z list Ruchu Palikota, dwukrotnie zwracali się do prezydenta miasta o honorowy patronat. Po wrześniowej, drugiej odmownej odpowiedzi, zrezygnowali z organizacji imprezy na Rynku Kościuszki i postanowili nawiązać współpracę z Supraślem. Tam burmistrz zgodził się na styczniową imprezę na rynku, wsparcie logistyczne, a wszelkie nakłady miałyby pochodzić od sponsorów.
Wcześniej przedstawiciele białostockiego magistratu nie byli w stanie wyjaśnić, dlaczego nie przyznano patronatu. Mieliśmy jedynie dokument, w którym była mowa, że patronat taki jest: "wyróżnieniem wydarzeń, które posiadają szczególną rangę kulturową, społeczną lub promocyjną". Teraz zaś wyjaśniają powody takiej decyzji.
- Przyznanie honorowego patronatu przez prezydenta nad wydarzeniem, poza podniesieniem jego rangi, wiąże się również z wzięciem odpowiedzialności przez prezydenta za jakość i wartość przedsięwzięcia. Wcześniejsza współpraca z Fundacją Towarzystwo Ulepszania Świata oraz doświadczenia nabyte w trakcie tej współpracy, zaważyły nad negatywnym rozpatrzeniem wniosku o przyznanie patronatu. Odmowna decyzja nie neguje tego, czy impreza posiada szczególną rangę kulturalną, społeczną lub promocyjną, a jest wynikiem złej, bądź też właściwie brakiem chęci współpracy z urzędem miejskim ze strony Fundacji Towarzystwo Ulepszania Świata w latach ubiegłych - twierdzi Karol Świetlicki z biura prasowego urzędu miasta.
Tarcia między przedstawicielami miasta a organizatorami rozpoczęły się dwa lata temu, kiedy do udziału w koncercie zaprosili grupę KAT, która zdaniem niektórych propaguje satanizm. Jak twierdzili przedstawiciele sztabu, urzędnicy naciskali, by zrezygnować z tego punktu programu, powołując się na skargi od mieszkańców Rynku Kościuszki. Ostatecznie do występu doszło, ale przesunięto go na wcześniejszą porę. Po tegorocznym finale zaś przedstawiciel sztabu zgłosił do NIK potrzebę kontroli w Białostockim Ośrodku Kultury, który był współorganizatorem imprezy wraz z grupą studentów. Kontrola nie wykazała nieprawidłowości. - Należy rozróżnić brak poparcia ze strony miasta dla Towarzystwa Ulepszania Świata, od wspierania idei Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, która zawsze była przez miasto rozumiana i w miarę posiadanych możliwości wspierana. Należy również podkreślić, iż przyznanie patronatu honorowego nie oznacza wsparcia finansowego bądź organizacyjnego dla wydarzenia. Organizatorzy finału nie wystąpili z wnioskiem o wsparcie organizacyjne finału, tak jak to miało miejsce w latach poprzednich (udostępnienie Rynku Kościuszki, lokalu na siedzibę sztabu, wsparcie organizacyjne), a jedynie o honorowy patronat. Wnioskodawca sam we wniosku zaznaczył, że fundusze na organizację finału będzie pozyskiwał na zasadach otwartego konkursu ofert, jak również poprzez pozyskanie środków od sponsorów. Brak patronatu nie zamyka tych ścieżek na pozyskanie środków. Dlatego też brakiem udzielenia patronatu nie można tłumaczyć decyzji organizatorów o nieorganizowaniu finału w Białymstoku - dodaje Świetlicki i podkreśla, że odmowa patronatu jest decyzją ostateczną i nie przysługuje od niej odwołanie.
Z kolei Marcin Wróbel w rozmowie z "Gazetą" podkreślał, że takie stanowisko urzędu jest dla niego niezrozumiałe, ponieważ w tym roku proponowano konsultację całego programu koncertu z magistratem oraz wspólne inicjatywy mające na celu promocję miasta przy okazji dwudziestolecia Orkiestry. Po odmowie patronatu wolał jednak w dobrej atmosferze zorganizować imprezę w Supraślu, a do Białegostoku wysłać tylko większą część wolontariuszy z puszkami, których rejestracja ruszy niebawem.
Wcześniej przedstawiciele białostockiego magistratu nie byli w stanie wyjaśnić, dlaczego nie przyznano patronatu. Mieliśmy jedynie dokument, w którym była mowa, że patronat taki jest: "wyróżnieniem wydarzeń, które posiadają szczególną rangę kulturową, społeczną lub promocyjną". Teraz zaś wyjaśniają powody takiej decyzji.
- Przyznanie honorowego patronatu przez prezydenta nad wydarzeniem, poza podniesieniem jego rangi, wiąże się również z wzięciem odpowiedzialności przez prezydenta za jakość i wartość przedsięwzięcia. Wcześniejsza współpraca z Fundacją Towarzystwo Ulepszania Świata oraz doświadczenia nabyte w trakcie tej współpracy, zaważyły nad negatywnym rozpatrzeniem wniosku o przyznanie patronatu. Odmowna decyzja nie neguje tego, czy impreza posiada szczególną rangę kulturalną, społeczną lub promocyjną, a jest wynikiem złej, bądź też właściwie brakiem chęci współpracy z urzędem miejskim ze strony Fundacji Towarzystwo Ulepszania Świata w latach ubiegłych - twierdzi Karol Świetlicki z biura prasowego urzędu miasta.
Tarcia między przedstawicielami miasta a organizatorami rozpoczęły się dwa lata temu, kiedy do udziału w koncercie zaprosili grupę KAT, która zdaniem niektórych propaguje satanizm. Jak twierdzili przedstawiciele sztabu, urzędnicy naciskali, by zrezygnować z tego punktu programu, powołując się na skargi od mieszkańców Rynku Kościuszki. Ostatecznie do występu doszło, ale przesunięto go na wcześniejszą porę. Po tegorocznym finale zaś przedstawiciel sztabu zgłosił do NIK potrzebę kontroli w Białostockim Ośrodku Kultury, który był współorganizatorem imprezy wraz z grupą studentów. Kontrola nie wykazała nieprawidłowości. - Należy rozróżnić brak poparcia ze strony miasta dla Towarzystwa Ulepszania Świata, od wspierania idei Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, która zawsze była przez miasto rozumiana i w miarę posiadanych możliwości wspierana. Należy również podkreślić, iż przyznanie patronatu honorowego nie oznacza wsparcia finansowego bądź organizacyjnego dla wydarzenia. Organizatorzy finału nie wystąpili z wnioskiem o wsparcie organizacyjne finału, tak jak to miało miejsce w latach poprzednich (udostępnienie Rynku Kościuszki, lokalu na siedzibę sztabu, wsparcie organizacyjne), a jedynie o honorowy patronat. Wnioskodawca sam we wniosku zaznaczył, że fundusze na organizację finału będzie pozyskiwał na zasadach otwartego konkursu ofert, jak również poprzez pozyskanie środków od sponsorów. Brak patronatu nie zamyka tych ścieżek na pozyskanie środków. Dlatego też brakiem udzielenia patronatu nie można tłumaczyć decyzji organizatorów o nieorganizowaniu finału w Białymstoku - dodaje Świetlicki i podkreśla, że odmowa patronatu jest decyzją ostateczną i nie przysługuje od niej odwołanie.
Z kolei Marcin Wróbel w rozmowie z "Gazetą" podkreślał, że takie stanowisko urzędu jest dla niego niezrozumiałe, ponieważ w tym roku proponowano konsultację całego programu koncertu z magistratem oraz wspólne inicjatywy mające na celu promocję miasta przy okazji dwudziestolecia Orkiestry. Po odmowie patronatu wolał jednak w dobrej atmosferze zorganizować imprezę w Supraślu, a do Białegostoku wysłać tylko większą część wolontariuszy z puszkami, których rejestracja ruszy niebawem.
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów




