Opowiem Wam o Sylwii...

Wojciech Koronkiewicz
19.12.2011 , aktualizacja: 18.12.2011 18:11
A A A Drukuj
Zaczynamy tydzień... - felieton Wojciecha Koronkiewicza
Wojtek Koronkiewicz
Fot. Grzegorz Dąbrowski/Agencja Gazeta
Wojtek Koronkiewicz
Szlachetna paczka
Fot. szlachetna paczka
Szlachetna paczka
ZOBACZ TAKŻE
ZACZYNAMY TYDZIEŃ



Sylwię spotkaliśmy w siedzibie akcji "Szlachetna paczka". Była tam wolontariuszką i zajmowała się przyjmowaniem paczek od darczyńców, a następnie rozwożeniem ich dla potrzebujących rodzin. Drobna blondynka będzie nosić wielokilogramowe paczki pełne konserw nierzadko na trzecie lub czwarte piętro. Są oczywiście w akcji "Szlachetna paczka" i rośli wolontariusze. Większość prac wykonują jednak dziewczyny. My spotkaliśmy Sylwię.

Jako wolontariuszka opiekuje się jedną z rodzin potrzebujących pomocy. Odwiedzała ich i pytała o najpotrzebniejsze rzeczy. Ale też o marzenia. Bo jeśli ktoś decyduje się pomóc, to może oprócz najpotrzebniejszych artykułów, jak żywność czy środki czystości - zdecyduje się spełnić też marzenie o różowych balerinkach czy albumie o kotach.

Sylwia jest studentką. W przyszłości ma zamiar zostać położną. Od lat angażuje się w wolontariat. Jest wszędzie tam, gdzie można pomagać innym. Zgłosiła się kiedyś do Hospicjum Dziecięcego. Ale okazało się, że jest jeszcze zbyt młoda. Że najpierw musi osiągnąć pełnoletność. Teraz wybiera się tam ponownie. Jak to wszystko godzi z nauką? Najważniejsza jest kwestia dobrego rozplanowania dnia. Trzeba wcześnie wstać, zaś na spoczynek udać się późno w nocy. Wszystko można pogodzić, jeśli się chce. Dziewczyna uważa, że sama nauka to za mało. I że szkoda marnować czas na jakieś głupoty.

Opowiada, jak jedno z dzieci zapytane, co chciałoby dostać pod choinkę odpowiedziało "Chciałbym jakiś prezent dla mamy".

Musimy już iść, Sylwię czeka roznoszenie paczek. Nakładając czapki i szaliki, słyszymy jak dziewczyna umawia się z koleżanką na jakąś kolejną akcję. Poznały się tutaj, a teraz razem mają zamiar pójść do hospicjum. Sylwia nie ma czerwonego płaszcza i czerwonej czapki z pomponem. Nie ma nawet brody i wąsów. Ale dzięki niej i dzięki ludziom takich jak ona - wiele dzieci będzie mogło spełnić swoje marzenie. Być może nawet ów chłopczyk znajdzie jakiś prezent dla mamy.

Dziękuję Ci Sylwio. Za to że jesteś. Dziękuję Wam wszystkim, którzy pomagacie innym. Dzięki Wam świat jest lepszy. Ja zaś nadal wierzę w Świętego Mikołaja. W tym roku miał postać drobnej blondynki.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 54 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

  • Opowiem Wam o Sylwii... tojamyszka 19.12.11, 12:07

    Wszystkim Sylwiom i Sylwkom tym imiennym i bezimiennym o ktorych nikt nie napisze ja takze skladam podziekowania i szczerze wam zycze byście zawsze mieli usmiechniete buzie , bo to co »

  • Opowiem Wam o Sylwii... kejt1989 19.12.11, 22:50

    Również przyłączam się do podziękowań Sylwii, miałam to szczęście poznać Ją na finale "szlachetnej paczki". Cudowna dziewczyna, pełna energii i wewnętrznego dobra! Coś sprawiło, że pobudziła»

  • Opowiem Wam o Sylwii... krowawa 21.12.11, 22:15

    Jeszcze slowo, nie chcialbym byc zle zrozumiany. Nasza bohaterka Sylwia jest wspanialym czlowiekiem i chwala jej za to co robi. Plynie to z jej serca i to jest piekne. Mam jednak wrazenie ze»