1,5 tony śledzia z Pomorza dla ubogich z Białegostoku
21.12.2011
, aktualizacja: 21.12.2011 15:15
Kolejny raz magazyny na Weglówce wypełniły się paczkami z żywnością, kolejny raz ustawiła się długa kolejka najbardziej potrzebujących i kolejny raz inicjator akcji charytatywnej ojciec Edward Konkol dziękował ofiarodawcom
- W tym roku w każdej paczce są śledzie. Zamówiłem je w Jastarni. Żeby każdy dostał jednego potrzeba było aż 1,5 tony - śmieje się ojciec Edward.
W paczkach oczywiście mąka, cukier, olej, makaron, ryż, kasza, sery, olej. Ale też kiełbasa, wędliny, ryby. Absolutnym hitem okazał się kwas chlebowy. Każdy dostawał zgrzewkę.
- Ja nie wiem kto nam tyle tego podarował - mówił ojciec Konkol.
Choć paczki wydawane były w środę od godziny 11, to już znacznie wcześniej na Węglówce ustawiły się setki ludzi, dla których taka paczka to nieraz jedyna możliwość zorganizowania świątecznych potraw. W tłumie matki z dziećmi, dzieci niepełnosprawne, kobiety w ciąży, ludzie o kulach. Ci mają pierwszeństwo.
- To pierwszy etap naszego obdarowywania. Dziś paczki otrzymują mieszkańcy Białegostoku, jutro - poszczególnych gmin. Dalej w Wigilię około godziny 16 wysyłam mikołajów z upominkami dla dzieci. Mam nadzieję, że dla wielu będzie to niezapomniana Wigilia - mówi o. Konkol. - Mam wrażenie, że z roku na rok ludzi, którzy potrzebują pomocy, jest coraz więcej. Zapewniam, że dla nikogo nie zabraknie naszego chleba wielkiej dobroci.
W domu przy ulicy Proletariackiej w wieczór wigilijny dyżur pełnić będzie sam ojciec Konkol.
- Ja bym chciał, żeby nikt tego dnia nie przyszedł. Żeby wszyscy byli szczęśliwi w swoich domach. Ale wiem, że będzie inaczej. W porzednich latach przywozili do nas nawet taksówkarze dzieci, bo rodzice za wcześnie zaczynali świętować - opowiada Konkol.
Po wieczerzy wigilijnej w Stowarzyszeniu będzie oczywiście odprawiona paserka, tradycyjnie już w żywej szopie.
Wolontariusze ze stowarzyszenia przypominają, że przez cały czas w sklepach i hipermarketach są wystawione stoły z ozdobami świątecznymi wykonanymi przez podopiecznych stowarzyszenia.
Z pieniędzy, które uda się zebrać, będzie zorganizowany bal choinkowy dla dzieci z byłych pegeerów. 8 stycznia wielki bal w hotelu Gołębiewski.
W paczkach oczywiście mąka, cukier, olej, makaron, ryż, kasza, sery, olej. Ale też kiełbasa, wędliny, ryby. Absolutnym hitem okazał się kwas chlebowy. Każdy dostawał zgrzewkę.
- Ja nie wiem kto nam tyle tego podarował - mówił ojciec Konkol.
Choć paczki wydawane były w środę od godziny 11, to już znacznie wcześniej na Węglówce ustawiły się setki ludzi, dla których taka paczka to nieraz jedyna możliwość zorganizowania świątecznych potraw. W tłumie matki z dziećmi, dzieci niepełnosprawne, kobiety w ciąży, ludzie o kulach. Ci mają pierwszeństwo.
- To pierwszy etap naszego obdarowywania. Dziś paczki otrzymują mieszkańcy Białegostoku, jutro - poszczególnych gmin. Dalej w Wigilię około godziny 16 wysyłam mikołajów z upominkami dla dzieci. Mam nadzieję, że dla wielu będzie to niezapomniana Wigilia - mówi o. Konkol. - Mam wrażenie, że z roku na rok ludzi, którzy potrzebują pomocy, jest coraz więcej. Zapewniam, że dla nikogo nie zabraknie naszego chleba wielkiej dobroci.
W domu przy ulicy Proletariackiej w wieczór wigilijny dyżur pełnić będzie sam ojciec Konkol.
- Ja bym chciał, żeby nikt tego dnia nie przyszedł. Żeby wszyscy byli szczęśliwi w swoich domach. Ale wiem, że będzie inaczej. W porzednich latach przywozili do nas nawet taksówkarze dzieci, bo rodzice za wcześnie zaczynali świętować - opowiada Konkol.
Po wieczerzy wigilijnej w Stowarzyszeniu będzie oczywiście odprawiona paserka, tradycyjnie już w żywej szopie.
Wolontariusze ze stowarzyszenia przypominają, że przez cały czas w sklepach i hipermarketach są wystawione stoły z ozdobami świątecznymi wykonanymi przez podopiecznych stowarzyszenia.
Z pieniędzy, które uda się zebrać, będzie zorganizowany bal choinkowy dla dzieci z byłych pegeerów. 8 stycznia wielki bal w hotelu Gołębiewski.
- 7 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
1,5 tony śledzia z Pomorza dla ubogich z Białeg...
rafal.kosno11
21.12.11, 14:16
polecam wegetarianizm odradzam ryby powodują raka/impotencję przez zatrucie wody w szkołach nie podają już tranu!"Chcesz zostać ojcem, nie jedz ryb! Nie tylko ciężarne lub karmiące kobiety, »
-
1,5 tony śledzia z Pomorza dla ubogich z Białeg...
karex5
21.12.11, 17:00
...,,żeby nikt nie przyszedł " - jak to - po darmowe jedzenie? Pewnie połowa ,,potrzebujących" wcale tej pomocy nie potrzebuje. »
-
Re: 1,5 tony śledzia z Pomorza dla ubogich z Biał
stach.konwa
21.12.11, 17:58
Ja jem ryby w sporych ilościach i mam dzieci. A ty ile dzieci masz? Pochwal się.»
Najczęściej czytane24 htydzień





więcej zdjęć