Ustawa o parkach narodowych do komisji
13.01.2012
, aktualizacja: 12.01.2012 20:27
Prawie wszystkie kluby sejmowe opowiedziały się za skierowaniem obywatelskiego projektu, który ma odblokować możliwość poszerzania parków narodowych, do komisji. Ostateczne głosowanie w piątek.
ZOBACZ TAKŻE
- Wiejskie gminy chcą pieniędzy za rezerwaty na ich terenie (23-01-12, 14:35)
- Przyszłość Puszczy Białowieskiej w rękach Sejmu (13-01-12, 09:12)
- Uhowo. Pływający pomost i kajaki za unijną dotację (13-01-12, 08:37)
- Nie ma zimy - trudno policzyć żubry w Puszczy Białowieskiej (11-01-12, 10:00)
- Król Biebrzy i park wadzą się o śmieci (06-01-12, 12:50)
- Głuche Lasy w Puszczy Białowieskiej (03-01-12, 07:00)
- Produkt turystyczny Powstanie Styczniowe (WIDEO) (07-12-11, 16:03)
Projekt przygotowany dwa lata temu przez koalicję naukowców i organizacji pozarządowych zakłada, że w kwestii tworzenia nowych i poszerzania już istniejących parków narodowych samorządy, zamiast posiadanego obecnie prawa weta, będą miały możliwość wyrażenia opinii w konsultacjach. Zdaniem autorów projektu, pod którym w ciągu trzech miesięcy podpisało się prawie 250 tysięcy obywateli, obecny stan prawny, decydującą rolę przyznający samorządom, skutecznie uniemożliwia dialog w sprawie parków narodowych. Przypominają też o tym, że odkąd ponad dziesięć lat temu dano gminom prawo weta, w Polsce nie powstała (ani nie została powiększona) żadna z takich instytucji.
Bezpośrednim impulsem do przygotowania inicjatywy ustawodawczej było kolejne weto samorządów wobec cząstkowego powiększenia, niemalże wyłącznie o tereny istniejących rezerwatów przyrody, Białowieskiego Parku Narodowego.
Podczas czwartkowego, pierwszego czytania projektu tylko klub PiS apelował o natychmiastowe odrzucenie projektu, argumentując, że ustawa ograniczy samorządy. PO, SLD i PSL zadeklarowały głosowanie za przesłaniem projektu do komisji samorządu terytorialnego, ochrony przyrody i rolnictwa. Zdaniem reprezentujących te ugrupowania podczas debaty mówców propozycja obywatelska idzie zbyt daleko, a w sprawie poszerzania parków potrzebny jest kompromis, który wypracować należy właśnie podczas prac w komisjach. Chcieli też, by w jakiś sposób rekompensować rzekome szkody, jakie w efekcie tworzenia parków na gruntach skarbu państwa miałyby ponieść samorządy. Reprezentujący SLD poseł Eugeniusz Czykwin twierdził też, że poszerzenie Białowieskiego Parku Narodowego może skutkować wynarodowieniem mieszkających w sąsiedztwie puszczy Białorusinów. Ku zaskoczeniu obserwatorów debaty przedstawiciele Solidarnej Polski, zwykle w tego rodzaju sprawach jeszcze radykalniejsi od PiS, również zapowiedzieli głosowanie za przesłaniem projektu do komisji, a ich reprezentant wprost stwierdził, że część już istniejących parków narodowych wymaga powiększenia. Tylko mówcy Ruchu Palikota jednoznacznie zapowiedzieli, że popierają inicjatywę obywatelską bez żadnych zastrzeżeń.
- Trzeba to sobie powiedzieć wprost - są w Polsce takie miejsca, w których przyroda jest ważniejsza od ludzi - apelował jeden z nich.
Autorzy projektu obywatelskiego obawiają się, że po skierowaniu go do komisji albo ugrzęźnie w nich na lata, albo w trakcie prac Sejm całkowicie wypaczy jego sens.
Bezpośrednim impulsem do przygotowania inicjatywy ustawodawczej było kolejne weto samorządów wobec cząstkowego powiększenia, niemalże wyłącznie o tereny istniejących rezerwatów przyrody, Białowieskiego Parku Narodowego.
Podczas czwartkowego, pierwszego czytania projektu tylko klub PiS apelował o natychmiastowe odrzucenie projektu, argumentując, że ustawa ograniczy samorządy. PO, SLD i PSL zadeklarowały głosowanie za przesłaniem projektu do komisji samorządu terytorialnego, ochrony przyrody i rolnictwa. Zdaniem reprezentujących te ugrupowania podczas debaty mówców propozycja obywatelska idzie zbyt daleko, a w sprawie poszerzania parków potrzebny jest kompromis, który wypracować należy właśnie podczas prac w komisjach. Chcieli też, by w jakiś sposób rekompensować rzekome szkody, jakie w efekcie tworzenia parków na gruntach skarbu państwa miałyby ponieść samorządy. Reprezentujący SLD poseł Eugeniusz Czykwin twierdził też, że poszerzenie Białowieskiego Parku Narodowego może skutkować wynarodowieniem mieszkających w sąsiedztwie puszczy Białorusinów. Ku zaskoczeniu obserwatorów debaty przedstawiciele Solidarnej Polski, zwykle w tego rodzaju sprawach jeszcze radykalniejsi od PiS, również zapowiedzieli głosowanie za przesłaniem projektu do komisji, a ich reprezentant wprost stwierdził, że część już istniejących parków narodowych wymaga powiększenia. Tylko mówcy Ruchu Palikota jednoznacznie zapowiedzieli, że popierają inicjatywę obywatelską bez żadnych zastrzeżeń.
- Trzeba to sobie powiedzieć wprost - są w Polsce takie miejsca, w których przyroda jest ważniejsza od ludzi - apelował jeden z nich.
Autorzy projektu obywatelskiego obawiają się, że po skierowaniu go do komisji albo ugrzęźnie w nich na lata, albo w trakcie prac Sejm całkowicie wypaczy jego sens.
- 2 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy



