Białostoczanie uparli się, by parkować na cmentarzu
15.01.2012
, aktualizacja: 15.01.2012 18:33
Niewielki zieleniec przy ulicy Bema, który udało się uporządkować w ubiegłym roku, znów stał się dzikim parkingiem. Nic nie pomagają nawet sypiące się mandaty wystawiane przez straż miejską. Pikanterii dodaje fakt, że to teren dawnego cmentarza żydowskiego
ZOBACZ TAKŻE
- Magdalenka zmieni się w parking? Można tam wjeżdżać? (13-03-12, 07:00)
- Koń na kirkucie. Bezczeszczenie żydowskiej nekropolii (09-11-11, 05:00)
- Znowu swastyka na cmentarzu żydowskim (12-09-11, 09:42)
- Kirkut przy Wschodniej. Psie kupy między macewami (21-04-11, 18:09)
- Park Centralny do remontu. Cmentarz do upamiętnienia (30-01-11, 20:10)
Historia cmentarza sięga lat 30. XIX wieku.
Jak piszą autorzy przewodnika po Szlaku Dziedzictwa Żydowskiego, "wielka epidemia cholery, która dotarła do Białegostoku w 1830 roku, wymusiła na władzach miasta i kahału wytyczenie odrębnego cmentarza żydowskiego, zwanego cholerycznym, który ulokowany został na obrzeżach miasta, przy obecnej ulicy Bema. W trakcie epidemii w mieście zmarło ok. tysiąca osób. Zmarłych na cholerę grzebano na odrębnych cmentarzach ze względów sanitarnych. Żydowski cmentarz przy Bema funkcjonował jednak także później, do 1892 roku. Cmentarz zlikwidowany został przez władze ludowe w 1964 roku. Część macew przeniesiono wtedy na kirkut przy ulicy Wschodniej". W miejscu cmentarza zaś urządzono bazar, który przetrwał kolejne dekady. W świadomości białostoczan - szczególnie tych napływowych - skutecznie zatarło to pamięć o kirkucie.
Dopiero przed Światowym Kongresem Esperantystów, który w 2009 roku odbywał się w Białymstoku właśnie, włodarze miasta postanowili o cmentarzu przypomnieć. Najpierw pochowano tu szczątki odkopane podczas budowy siedziby Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Następnie wytyczono alejki, założono zieleńce, a w centralnej części ułożono z bukszpanów gwiazdę Dawida. Projekt jednak objął wówczas jedynie część terenu cmentarza. Fragment bliżej ulicy Bema nie został zagospodarowany, m.in. z uwagi na znajdujący się tu jeszcze budynek mieszczący dziś sklep z tanią odzieżą zachodnią. I dziś właśnie ta część staje się nielegalnym parkingiem. Kierowcy parkują na trawniku pomiędzy ulicą Bema a dojazdem z trylinki prowadzącym pod nieużytkowaną dziś halę mięsną.
Jacek Pietraszewski, rzecznik straży miejskiej potwierdza, że kierowcy parkując przy Bema, często zapominają, że zostawiają swój samochód na trawniku właśnie. W ubiegłym roku udało się tu zasadzić trawę. Jednak dziś mało co o niej przypomina.
- Ten trawnik jest wręcz wywożony na kołach samochodów - mówi Pietraszewski. - Zresztą nie tylko ten. Parkowanie na trawnikach to jedno z trzech najczęściej popełnianych wykroczeń w mieście, po niszczeniu mienia oraz spożywaniu alkoholu w miejscach publicznych. Latem trawniki wyglądają jeszcze dobrze. Ale jesienią, zimą i na wiosnę są sukcesywnie niszczone. I zaczyna się zabawa w ciuciubabkę. Miasto odnawia trawnik. My wystawiamy mandaty za parkowanie na trawniku, ale z czasem po tym trawniku nie ma śladu.
I wtedy - jak dopowiada Pietraszewski - zaczyna się tłumaczenie kierowców: "Jak można ukarać za parkowanie na trawniku, skoro trawnika tam nie ma?". Przy Bema tego typu tłumaczenia mają się wkrótce skończyć.
- Na wiosnę uporządkujemy ten teren - zapowiada wiceprezydent miasta Aleksander Sosna, który nadzoruje zieleń miejską. - Zasadzimy trawę i zabezpieczymy, by uniemożliwić kierowcom parkowanie.
Na tym porządkowanie tej części dawnej nekropolii na razie się zakończy. Wszystko rozbija się o pieniądze. A dokładniej - o ich brak.
- Niestety, biorąc pod uwagę tegoroczny budżet, plan uporządkowania tej części cmentarza odłożyliśmy na przyszłość - kwituje prezydent.
Mandaty za parkowanie
Tylko w tym roku na teren dawnego cmentarza żydowskiego przy ulicy Bema strażnicy wzywani byli 34 razy. Funkcjonariusze wystawili w sumie 34 mandaty i udzielili 18 pouczeń. W całym Białymstoku natomiast przez cały rok 2011 i początek 2012 byli wzywani 697 razy do samochodów zaparkowanych na zieleńcach - kierowcy dostali w sumie 1636 mandatów i 460 pouczeń. Za parkowanie na trawniku można dostać mandat w wysokości do 500 zł.
Jak piszą autorzy przewodnika po Szlaku Dziedzictwa Żydowskiego, "wielka epidemia cholery, która dotarła do Białegostoku w 1830 roku, wymusiła na władzach miasta i kahału wytyczenie odrębnego cmentarza żydowskiego, zwanego cholerycznym, który ulokowany został na obrzeżach miasta, przy obecnej ulicy Bema. W trakcie epidemii w mieście zmarło ok. tysiąca osób. Zmarłych na cholerę grzebano na odrębnych cmentarzach ze względów sanitarnych. Żydowski cmentarz przy Bema funkcjonował jednak także później, do 1892 roku. Cmentarz zlikwidowany został przez władze ludowe w 1964 roku. Część macew przeniesiono wtedy na kirkut przy ulicy Wschodniej". W miejscu cmentarza zaś urządzono bazar, który przetrwał kolejne dekady. W świadomości białostoczan - szczególnie tych napływowych - skutecznie zatarło to pamięć o kirkucie.
Dopiero przed Światowym Kongresem Esperantystów, który w 2009 roku odbywał się w Białymstoku właśnie, włodarze miasta postanowili o cmentarzu przypomnieć. Najpierw pochowano tu szczątki odkopane podczas budowy siedziby Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Następnie wytyczono alejki, założono zieleńce, a w centralnej części ułożono z bukszpanów gwiazdę Dawida. Projekt jednak objął wówczas jedynie część terenu cmentarza. Fragment bliżej ulicy Bema nie został zagospodarowany, m.in. z uwagi na znajdujący się tu jeszcze budynek mieszczący dziś sklep z tanią odzieżą zachodnią. I dziś właśnie ta część staje się nielegalnym parkingiem. Kierowcy parkują na trawniku pomiędzy ulicą Bema a dojazdem z trylinki prowadzącym pod nieużytkowaną dziś halę mięsną.
Jacek Pietraszewski, rzecznik straży miejskiej potwierdza, że kierowcy parkując przy Bema, często zapominają, że zostawiają swój samochód na trawniku właśnie. W ubiegłym roku udało się tu zasadzić trawę. Jednak dziś mało co o niej przypomina.
- Ten trawnik jest wręcz wywożony na kołach samochodów - mówi Pietraszewski. - Zresztą nie tylko ten. Parkowanie na trawnikach to jedno z trzech najczęściej popełnianych wykroczeń w mieście, po niszczeniu mienia oraz spożywaniu alkoholu w miejscach publicznych. Latem trawniki wyglądają jeszcze dobrze. Ale jesienią, zimą i na wiosnę są sukcesywnie niszczone. I zaczyna się zabawa w ciuciubabkę. Miasto odnawia trawnik. My wystawiamy mandaty za parkowanie na trawniku, ale z czasem po tym trawniku nie ma śladu.
I wtedy - jak dopowiada Pietraszewski - zaczyna się tłumaczenie kierowców: "Jak można ukarać za parkowanie na trawniku, skoro trawnika tam nie ma?". Przy Bema tego typu tłumaczenia mają się wkrótce skończyć.
- Na wiosnę uporządkujemy ten teren - zapowiada wiceprezydent miasta Aleksander Sosna, który nadzoruje zieleń miejską. - Zasadzimy trawę i zabezpieczymy, by uniemożliwić kierowcom parkowanie.
Na tym porządkowanie tej części dawnej nekropolii na razie się zakończy. Wszystko rozbija się o pieniądze. A dokładniej - o ich brak.
- Niestety, biorąc pod uwagę tegoroczny budżet, plan uporządkowania tej części cmentarza odłożyliśmy na przyszłość - kwituje prezydent.
Mandaty za parkowanie
Tylko w tym roku na teren dawnego cmentarza żydowskiego przy ulicy Bema strażnicy wzywani byli 34 razy. Funkcjonariusze wystawili w sumie 34 mandaty i udzielili 18 pouczeń. W całym Białymstoku natomiast przez cały rok 2011 i początek 2012 byli wzywani 697 razy do samochodów zaparkowanych na zieleńcach - kierowcy dostali w sumie 1636 mandatów i 460 pouczeń. Za parkowanie na trawniku można dostać mandat w wysokości do 500 zł.
- 7 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Białostoczanie uparli się, by parkować na cment...
boamorte
15.01.12, 21:02
pan "dziennikarz" powinien chyba sprawdzić w słowniku wyrazów obcych znaczenie wyrazu "pikanteria", bo najwyraźniej mu się z czymś pomyliło...»
-
Re: Białostoczanie uparli się, by parkować na cme
azp11
15.01.12, 22:42
Zasadzimy trawę - obiecuje Sosna. Ciekawe, skąd sadzonki weźmie.»
-
Białostoczanie uparli się, by parkować na cment...
bratanek2012
16.01.12, 09:22
A gdzie wy tu cmentarz widzicie?»




