Arsenał w konkursie. Żadna pracownia nie odpadła w przedbiegach
29.01.2012
, aktualizacja: 29.01.2012 18:49
Trzy dni trwała weryfikacja zgłoszeń do konkursu architektonicznego na zagospodarowanie starej elektrowni na potrzeby galerii Arsenał wraz z fragmentem bulwarów. Wiadomo już, jakie pracownie chcą podjąć temat i że żadna z blisko 150, nie została zdyskwalifikowana.
ZOBACZ TAKŻE
- 135 pomysłów na Arsenał w elektrowni (14-02-12, 21:20)
- Masz niebieskie oczy. Jesteś lepszy czy gorszy? Warsztaty i darmowe filmy (30-01-12, 10:08)
- Arsenał bardzo atrakcyjny dla projektantów (26-01-12, 10:58)
- Warsztaty filmowe na ferie zimowe. Galeria Arsenał (18-01-12, 15:00)
- Elektrownia, Arsenał i poduszka. Konkurs architektoniczny (30-12-11, 18:51)
Stowarzyszenie Architektów Polskich, które zgodziło się przygotować konkurs na koncepcję starej elektrowni jako miejsca ekspozycji sztuki współczesnej, w środę zakończyło przyjmowanie zgłoszeń, a teraz sprawdziło, czy każde z nich przejdzie do kolejnego etapu.
- Zainteresowanie było tak duże, że sprawdzaliśmy je właściwie dzień i w nocy, a dobra wiadomość jest taka, że żadne nie zostało odrzucone. Owszem, około 60 z nich wymaga uzupełnienia, ale nie są to poważne braki, które powodowałby odrzucenie uczestników - mówi Mirosław Siemionow, prezes białostockiego oddziału SARP.
Teraz architekci będą mieli czas do 8 lutego na doprecyzowanie dokumentów. Siemionow nie zdradza na razie nazw pracowni, ale podkreśla, że w konkursie chce brać udział wielu doświadczonych i uznanych projektantów.
- Wśród zgłoszeń są topowe pracownie architektoniczne, co dobrze rokuje dla poziomu prac. Ale możemy też obserwować ciekawe zjawisko, że teraz mamy czas młodych, z takich pracowni wychodzą naprawdę świeże ale i dojrzałe projekty, więc obrady sądu konkursowego mogą być burzliwe - dodaje białostocki architekt.
Zwycięzców konkursu, którzy zostaną zaproszeni do stworzenia już konkretnego projektu dla Arsenału, poznamy 23 kwietnia.
- Zainteresowanie było tak duże, że sprawdzaliśmy je właściwie dzień i w nocy, a dobra wiadomość jest taka, że żadne nie zostało odrzucone. Owszem, około 60 z nich wymaga uzupełnienia, ale nie są to poważne braki, które powodowałby odrzucenie uczestników - mówi Mirosław Siemionow, prezes białostockiego oddziału SARP.
Teraz architekci będą mieli czas do 8 lutego na doprecyzowanie dokumentów. Siemionow nie zdradza na razie nazw pracowni, ale podkreśla, że w konkursie chce brać udział wielu doświadczonych i uznanych projektantów.
- Wśród zgłoszeń są topowe pracownie architektoniczne, co dobrze rokuje dla poziomu prac. Ale możemy też obserwować ciekawe zjawisko, że teraz mamy czas młodych, z takich pracowni wychodzą naprawdę świeże ale i dojrzałe projekty, więc obrady sądu konkursowego mogą być burzliwe - dodaje białostocki architekt.
Zwycięzców konkursu, którzy zostaną zaproszeni do stworzenia już konkretnego projektu dla Arsenału, poznamy 23 kwietnia.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów




