Felieton. Zaczynamy tydzień. Chwalmy się

Wojciech Koronkiewicz
30.01.2012 , aktualizacja: 29.01.2012 20:47
A A A Drukuj
Wieczór na wsi. Za oknem drzewa trzaskają od mrozu. Znajomi opowiadają o podróży na Syberię. O wyprawie z Ewenkami w tamtejsze góry.
Wojtek Koronkiewicz
Fot. Grzegorz Dąbrowski/Agencja Gazeta
Wojtek Koronkiewicz
I o tym, że przewodnicy Ewenków, nie chcieli iść, gdy na czele pochodu szła kobieta. Inni znajomi śmieją się, że nie trzeba wcale wyjeżdżać tak daleko. Ot w Krynkach wysiedli z samochodu, włożyli dziecko do wózka, idą, zwiedzają i ktoś obok mówi. "Od razu widać, że to turyści i nie z Krynek. U nas chłop wózka nie popchnie".

Skończyłem właśnie szkołę dla rodziców i wychowawców. Zgłaszają się do niej ludzie, którzy chcieliby mieć lepszy kontakt z dzieckiem. Byłem jedynym facetem w grupie. Na zajęcia przyszły same kobiety. Na zakończenie kursu oprócz dyplomu dostałem kartkę z cytatem "Dzieci, które często chwalimy, są otwarte, mają poczucie własnej wartości, nie boją się ryzyka, kochają ludzi i siebie". Staram się zatem chwalić swoje dzieci codziennie. Wiele razy dziennie. I powiem Wam, że to działa. Spróbujcie sami. Nie tylko na dzieciach.

Z kursu wyniosłem też przeświadczenie, że prawdziwym facetem nie jest ten, który z wypiętą klatą maszeruje z przodu. Jest nim ten, który z tyłu popycha wózek.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów