Komornik i policja zamknęli kantor w Auchan
30.01.2012
, aktualizacja: 30.01.2012 22:16
Komornik sądowy w asyście policji zamknęli w poniedziałek (30.01) kantor w Auchan Hetmańska. - To próba zniszczenia mnie i mojej firmy. Będę walczył o odszkodowanie - mówi przedsiębiorca
ZOBACZ TAKŻE
- Drobny przedsiębiorca kontra Auchan (28-09-10, 23:00)
- Klucze do Auchan wrócą we wtorek (12-09-10, 18:48)
- Auchan chce być partnerem dla kupców (28-10-09, 22:00)
- Rozmowy między Auchan i kupcami bez konkretów (19-05-09, 18:15)
Kłopoty Krzysztofa Kucharskiego, prezesa firmy Biasco trwają już ponad cztery lata.
Jeszcze w 2009 r. prowadził dwa punkty w Auchan Hetmańska: wymiany walut i salon prasowy. O ile kantor przynosił zyski, o tyle salonik - same straty. Kucharski nie płacił regularnie czynszu, więc Auchan wyłączyło mu w obu lokalach prąd. W 2009 r. sieć ostatecznie zerwała umowę z Biasco. Przedsiębiorca postanowił jednak walczyć o odszkodowanie za pozbawianie go możliwości prowadzenia działalności gospodarczej (przez rok - mimo sądowego nakazu - w lokalu nie miał prądu), utratę zysków oraz niesłuszne zablokowanie konta. Jego prawnicy i księgowi wyliczyli, że przez to stracił co najmniej 591 tys. zł.
- Najpierw wystawiłem Auchan stosowną notę wzywającą do uregulowania tej kwoty. Sprawa trafiła też do sądu, myślałem, że uda się ją załatwić ugodowo - opowiada Kucharski.
Auchan nie chciało się jednak z najemcą dogadywać. Przedsiębiorca postanowił więc od naliczonej kwoty co miesiąc odliczać czynsz. W grudniu 2011 r. sąd uznał, że robił to wbrew prawu. W poniedziałek z rana (30.01) przedstawiciele sieci w obstawie komornika i policji zajęli lokal Kucharskiego.
Dorota Patejko, rzecznik Auchan Polska:
- Komornik sądowy działając na podstawie wyroku Sądu Rejonowego podjął działania mające na celu przeprowadzenie egzekucji, co nastąpiło 30 stycznia. Przez cały okres od momentu wypowiedzenia umowy w grudniu 2010 r. do chwili obecnej firma Biasko bezumownie prowadziła działalność gospodarczą w kantorze w galerii przy Hetmańskiej nie regulując żadnych należności określonych w umowie najmu.
Jeszcze w 2009 r. prowadził dwa punkty w Auchan Hetmańska: wymiany walut i salon prasowy. O ile kantor przynosił zyski, o tyle salonik - same straty. Kucharski nie płacił regularnie czynszu, więc Auchan wyłączyło mu w obu lokalach prąd. W 2009 r. sieć ostatecznie zerwała umowę z Biasco. Przedsiębiorca postanowił jednak walczyć o odszkodowanie za pozbawianie go możliwości prowadzenia działalności gospodarczej (przez rok - mimo sądowego nakazu - w lokalu nie miał prądu), utratę zysków oraz niesłuszne zablokowanie konta. Jego prawnicy i księgowi wyliczyli, że przez to stracił co najmniej 591 tys. zł.
- Najpierw wystawiłem Auchan stosowną notę wzywającą do uregulowania tej kwoty. Sprawa trafiła też do sądu, myślałem, że uda się ją załatwić ugodowo - opowiada Kucharski.
Auchan nie chciało się jednak z najemcą dogadywać. Przedsiębiorca postanowił więc od naliczonej kwoty co miesiąc odliczać czynsz. W grudniu 2011 r. sąd uznał, że robił to wbrew prawu. W poniedziałek z rana (30.01) przedstawiciele sieci w obstawie komornika i policji zajęli lokal Kucharskiego.
Dorota Patejko, rzecznik Auchan Polska:
- Komornik sądowy działając na podstawie wyroku Sądu Rejonowego podjął działania mające na celu przeprowadzenie egzekucji, co nastąpiło 30 stycznia. Przez cały okres od momentu wypowiedzenia umowy w grudniu 2010 r. do chwili obecnej firma Biasko bezumownie prowadziła działalność gospodarczą w kantorze w galerii przy Hetmańskiej nie regulując żadnych należności określonych w umowie najmu.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów



