Rozwód z Supraślem. 5 miejscowości chce się odłączyć

Monika Kosz-Koszewska
31.01.2012 , aktualizacja: 01.02.2012 10:41
A A A Drukuj
Wiceburmistrz Supraśla Maciej Czarkowski złożył we wtorek dymisję. Jednocześnie do burmistrza trafił też wniosek o referendum w sprawie odłączenia z gminy pięciu miejscowości - Sobolewa, Grabówki, Zaścianek, Sowlan i Henrykowa
Od prawej - Radosław Dobrowolski i Maciej Czarkowski
Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta
Od prawej - Radosław Dobrowolski i Maciej Czarkowski
Czarkowski oświadczył o rezygnacji ze stanowiska na sesji rady gminy.

- Przyczyną tej decyzji jest brak podstawowej komunikacji miedzy mną a burmistrzem przy pracach nad budżetem. Nie spełniono pewnych warunków porozumienia, które zawarliśmy przed wyborami - mówił Czarkowski.

Natomiast przedstawicielka Stowarzyszenia Za Lasem, które w wyborach samorządowych stworzyło komitet wyborczy wystawiając zwycięskiego kandydata na burmistrza Radosława Dobrowolskiego w imieniu grupy inicjatywnej, złożyła wniosek o referendum w sprawie podziału gminy Supraśl i stworzenia nowej.

- Mamy najwyższe ceny wody i ścieków, nie ma przedszkola samorządowego, nie ma zabezpieczonego miejsca pod kolejną szkołę. Sami będziemy chcieli o to zadbać. Z miejscowości takich jak Zaścianki i Grabówka płyną najwyższe podatki, chcemy te pieniądze mądrze zagospodarować - argumentuje Katarzyna Todorczuk, prezes stowarzyszenia.

Starania o odłączenie pięciu wsi trwają już od 2001 roku, przeprowadzono nawet referendum, w którym większość uprawnionych mieszkańców opowiedziało się za rozłamem, ale pomysłu nie popierał wojewoda. Teraz zaś obowiązują nowe procedury, które pozwalają im na samodzielną decyzję. Na razie nie wiadomo, kiedy może dojść do postulowanego referendum.

Co sądzisz o pomyśle podziału gminy Supraśl? Napisz do nas



Burmistrz Supraśla twierdzi, że jest zaskoczony tą decyzją, ponieważ starał się inwestować w miejscowości "za lasem", w miarę możliwości budżetowych.

- Zdobywaliśmy środki zewnętrzne na realizację tych inwestycji - mieszkańcy pisali o parkingu w pobliżu kościoła w Grabówce i go zbudowaliśmy, jest nowy autobus dla dzieci z Sobolewa, realizujemy program "Radosna Szkoła". W kanalizację też chcemy inwestować, zdobywając kredyt. Jest koncepcja na halę sportową w Sobolewie. Dlatego uważam, że jestem kozłem ofiarnym już wcześniej podjętych decyzji - mówił Radosław Dobrowolski.

- Już wcześniej pytałem, czy pan Czarkowski może zapewnić, że będziemy działać dla dobra całej gminy i nie będzie dążył do podziału, ale takich deklaracji nie chciał złożyć - dodaje.

Burmistrz twierdzi też, że jego zastępca odchodzi ze stanowiska, umywając ręce od problemów, które były pod jego kuratelą. Czarkowski odpowiadał bowiem za nadzór nad Centrum Kultury i Rekreacji w Supraślu, które realizuje projekt związany z rozwojem wiejskich świetlic, finansowany przez Narodowe Centrum Kultury. Po jego audycie na zlecenie burmistrza pojawiły się zarzuty o nieprawidłowości. Miałyby one dotyczyć zamówień publicznych za czasów dyrekcji Marty Szymskiej, która straciła pracę po konkursie ogłoszonym na to stanowisko przez burmistrza w ubiegłym roku. Jej miejsce zajęła Barbara Bojaryn, która mówi, że po przejęciu obowiązków, stwierdziła braki w dokumentacji.

- Nieprawidłowości te dotyczą lat 2010 i 2011, będą jeszcze weryfikowane, ale w tej chwili ponosimy tego konsekwencje, ponieważ wstrzymane są środki z Narodowego Centrum Kultury do czasu wyjaśnienia sytuacji. To zmusiło nas do zwolnienia czterech pracowników, ale liczymy, że jest to chwilowy problem - mówi Bojaryn.

Jeśli sprawa okaże się jednak poważna, gmina będzie musiała zwrócić około 700 tys. zł i nie otrzyma kolejnego miliona zł na kontynuację projektu.

Poprzednia dyrektor twierdzi, że nie może odnieść się do zarzutów, bo ich nie zna.

- Nowa pani dyrektor weszła w gigantyczny projekt, o którym nie miała zielonego pojęcia i nie wyobrażam sobie, by ktoś to mógł tak szybko ogarnąć, zapoznać się z dokumentacją. Niestety nikt nie przedstawił mi tego audytu, poprosiłam burmistrza o jego udostępnienie, wiec do tego czasu nie wiem, co miałabym komentować. Chciałam tylko podkreślać, że osoba, która zajmowała się zamówieniami publicznymi ma 12-letnie doświadczenie i ani razu nie zarzucono jej nieprawidłowości - tłumaczy Szymska.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów