Sędziowie znają prezydenta. Nie będą go sądzić
31.01.2012
, aktualizacja: 31.01.2012 18:02
Wszyscy sędziowie Sądu Rejonowego w Łomży odżegnują się od poprowadzenia sprawy byłego prezydenta tego miasta i jego zastępcy. Dlatego proces będzie toczył się w Ostrowi Mazowieckiej.
- Sędziowie złożyli pisemne oświadczenia, że znają osobiście byłego prezydenta lub jego zastępcę, albo obydwóch - informuje sędzia Jan Leszczewski, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Łomży. Dodaje, że część z nich prowadziła także sprawy np. administracyjne wobec Urzędu Miasta i obawiają się, by nie było to poczytane jako zarzut. Wszystkie te wnioski o wyłączenie sędziów z rozpoznawania sprawy zostały przyjęte i dlatego sąd okręgowy przekazał sprawę do Sądu Rejonowego w Ostrowi Mazowieckiej.
Na ławie oskarżonych zasiądzie były prezydent Łomży Jerzy B., jego zastępca Marcin S. i inni urzędnicy ratusza.
W połowie grudnia białostocka prokuratura oskarżyła dwóch byłych włodarzy Łomży o machlojki przy obrocie nieruchomościami, a konkretnie: niedopełnienie obowiązków i przekroczenie uprawnień, czyli przestępstwa urzędnicze popełniane przy gospodarowaniu nieruchomościami gminy. Akt oskarżenia przeciwko byłemu prezydentowi Jerzemu B. i jego zastępcy Marcinowi S. skupił się na niezgodnym z prawem obrotem należącymi do samorządu gruntami. Do tzw. przestępstw urzędniczych miało dojść w 2005 i 2007 roku, kiedy sprawowali władzę. Samorządowcy, omijając przepisy, oddali - najpierw w najem, a potem w użytkowanie wieczyste - będącą własnością miasta nieruchomość przy ul. Poligonowej. Były zastępca prezydenta ma jeszcze na koncie zarzut oszustwa. Doprowadzić miał starszą panią, właścicielkę udziałów w nieruchomościach, do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Kobieta była przekonana, że zbywa je na rzecz miasta, a kupił je wiceprezydent jako osoba prywatna, i to po bardzo korzystnej cenie - 23 tys. zł, podczas gdy wartość tych nieruchomości wynosiła ponad 130 tys. złotych. Marcinowi S. zarzucono także, że w latach 2005-2009 ośmiokrotne złożył pisemne fałszywe oświadczenia majątkowe. Oprócz tego dostał zarzuty przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez inną osobę. Obejmują one również jednego z pracowników łomżyńskiego magistratu. Związane są z wydaniem w 2007 roku pozwolenia na budowę pierwszego etapu dużej inwestycji handlowej. Według śledczych pozwolenie to było niezgodne z ustaleniami uchwały Rady Miejskiej w Łomży w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Przewidywał on bowiem na tym obszarze jedynie zabudowę usługową i handlową, ale z wyłączeniem obiektów wielkopowierzchniowych. Oskarżeni samorządowcy nie przyznali się do winy. Za działanie na szkodę miasta i interesu publicznego grozi do 10 lat więzienia.
Na ławie oskarżonych zasiądzie były prezydent Łomży Jerzy B., jego zastępca Marcin S. i inni urzędnicy ratusza.
W połowie grudnia białostocka prokuratura oskarżyła dwóch byłych włodarzy Łomży o machlojki przy obrocie nieruchomościami, a konkretnie: niedopełnienie obowiązków i przekroczenie uprawnień, czyli przestępstwa urzędnicze popełniane przy gospodarowaniu nieruchomościami gminy. Akt oskarżenia przeciwko byłemu prezydentowi Jerzemu B. i jego zastępcy Marcinowi S. skupił się na niezgodnym z prawem obrotem należącymi do samorządu gruntami. Do tzw. przestępstw urzędniczych miało dojść w 2005 i 2007 roku, kiedy sprawowali władzę. Samorządowcy, omijając przepisy, oddali - najpierw w najem, a potem w użytkowanie wieczyste - będącą własnością miasta nieruchomość przy ul. Poligonowej. Były zastępca prezydenta ma jeszcze na koncie zarzut oszustwa. Doprowadzić miał starszą panią, właścicielkę udziałów w nieruchomościach, do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Kobieta była przekonana, że zbywa je na rzecz miasta, a kupił je wiceprezydent jako osoba prywatna, i to po bardzo korzystnej cenie - 23 tys. zł, podczas gdy wartość tych nieruchomości wynosiła ponad 130 tys. złotych. Marcinowi S. zarzucono także, że w latach 2005-2009 ośmiokrotne złożył pisemne fałszywe oświadczenia majątkowe. Oprócz tego dostał zarzuty przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez inną osobę. Obejmują one również jednego z pracowników łomżyńskiego magistratu. Związane są z wydaniem w 2007 roku pozwolenia na budowę pierwszego etapu dużej inwestycji handlowej. Według śledczych pozwolenie to było niezgodne z ustaleniami uchwały Rady Miejskiej w Łomży w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Przewidywał on bowiem na tym obszarze jedynie zabudowę usługową i handlową, ale z wyłączeniem obiektów wielkopowierzchniowych. Oskarżeni samorządowcy nie przyznali się do winy. Za działanie na szkodę miasta i interesu publicznego grozi do 10 lat więzienia.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów




